Zamieszanie przed festiwalem Mata. Nie odbędzie się też m.in. koncert z udziałem Marii Peszek:
Festiwal Malta, odwołując na trzy tygodnie przed pokazem spektakl „Nastia”, stworzony przez grupę artystów uchodźczych, powoływał się w liście do nas na: „aktualną sytuację społeczno-polityczno-ekonomiczną”, „wojnę w Ukrainie”, „inflację i wciąż odczuwalne skutki pandemii COVID-19”, a w końcu – „dodatkowo, wycofanie się głównego sponsora dosłownie kilka dni temu”. W niedawnym oświadczeniu opublikowanym na portalu społecznościowym, Festiwal rozpoczął dyskusję o kwestiach technicznych. Wobec tego zmuszeni jesteśmy odpowiedzieć.
Wymagania techniczne zostały przez nas spełnione i przyjęte przez przedstawicieli Festiwalu. Twórczynie i twórców oraz ekipę techniczną kosztowało dużo trudu, aby zachować wartość artystyczną spektaklu w wymagających warunkach zaproponowanych przez Festiwal (scena plenerowa). Chcemy wyraźnie podkreślić, że nie zostały nam przedstawione żadne informacje, aby konieczna była dalsza adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... More techniczna spektaklu lub zmiany dotyczące sprzętu czy montażu scenografii. Komunikacja w sprawie adaptacji do nowej przestrzeni przebiegała z bezpiecznym wyprzedzeniem i nie zwiastowała żadnych większych kłopotów.
„Nastia” nie jest skomplikowaną technicznie produkcją. Jest to spektakl na sześcioro aktorów i aktorek, inspicjentkę oraz kilka osób z obsługi technicznej, bez mocno zaawansowanej technologicznie scenografii. Twórczynie i twórcy byli w stanie przystosować go do możliwości zaproponowanych przez organizatorów. To smutne, kiedy tak duży i prestiżowy Festiwal, zapraszający największe spektakle europejskie, traktuje w ten sposób nie tylko ważną instytucję, jaką jest Teatr Powszechny w Warszawie, ale przede wszystkim – grupę artystek i artystów uchodźczych z Białorusi i Ukrainy.
Doceniamy decyzję dyrekcji Festiwalu, która przystała na nasze sugestie i zgodziła się wypłacić artystkom i artystom (znajdującym się w niełatwej sytuacji) rekompensaty za utracone w ostatniej chwili honoraria. To najmniej, co możemy dla nich zrobić. Cieszymy się, że Festiwal Malta wciąż działa, że przez wiele lat wzbogacał nas wszystkich oraz polskie życie teatralne o ważne wydarzenia. W trudnych czasach solidarność i troska o siebie nawzajem to nasze wyzwanie. Życzymy widowni i artystom goszczącym na Festiwalu wielu ważnych przeżyć w atmosferze dialogu i szacunku. Po wielu bolesnych doświadczeniach spowodowanych przez pandemię i wojnę, jako ludzie kultury i duże instytucje publiczne, powinniśmy wspierać się i stać po jednej stronie dla wspólnego dobra.
Teatr Powszechny w Warszawie
[Na zdj. scena ze spektaklu/ arch. Teatr Powszechny]
