Redakcja Yoricka zwróciła się do laureatek i uczestników II etapu zakończonej niedawno 7 edycji Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego dotyczącymi sytuacji krytyki w czasach pandemii:
1. Czy pandemia pozostawi trwały ślad w życiu teatrów w Polsce?
2.Jaka powinna być funkcja recenzentów w czasach pandemii?
3.Czy krytyka nie będzie już taka sama, kiedy pandemia ustąpi?
Odpowiada PAWEŁ KLUSZCZYŃSKI:
1.
Teatr towarzyszy człowiekowi od starożytności i przetrwał już niejedną zarazę, dlatego w dłuższej perspektywie wróci na wcześniejsze tory. Początkowo panujący rygor sanitarny sprawi, że widzowie będą mieli trudniejszy dostęp do kultury, ale z czasem i on stopnieje, być może przeniesie się na rzecz dramaturgii. Wydaje mi się, że może powstać więcej spektakli kameralnych, mówiących o tym co dzieje się pomiędzy nami, kiedy zdani tylko na towarzystwo najbliższych. Może nastąpi nowa era teatru skupionego na relacji i skierowanego do wewnątrz człowieka?
2.
Recenzenci powinny bacznie obserwować to, co się dzieje w sieci, wyłapywać działania twórców, które są wybitne i o nich mówić. Mamy do czynienia z nadprodukcją, ale czy w czasie przed pandemią tej nadprodukcji na scenach w kraju nie było? Przecież powstawało wiele działań różnego rodzaju, sporo tytułów się dublowało. Warto wyłowić z morza twórczości online perły. Można odkryć całkiem świeże spojrzenie, do tej pory niedocenianych osób i o nich właśnie mówić.
3.
Krytyka powinna zacząć skupiać się niekoniecznie na dziełach wybitnych i znanych a dostrzegać więcej świeżych spojrzeń. Warto promować i dużo mówić o osobach, które są często niedocenione. Co jest pewne krytyka będzie też musiała przygotować się na więcej działań, których miejscem będzie sieć lub rzeczywistość wirtualna.
Paweł Kluszczyński
