Przejdź do treści
Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Kurz: Straszny kurz

„Kurz” Magdy Fertacz nieuchronnie przywodzi na myśl „Szczęśliwe wydarzenie” Sławomira Mrożka.
Te same motywy, te same problemy, ale przedstawione innym językiem i – co tu kryć – nieporadnie. O relacjach ona, on i ono, czyli dziecko, powstała cała biblioteka. Jeśli więc pisać coś nowego, trzeba odwagi nie byle jakiej i przekonania, że ma się do powiedzenia coś nowego. Z tym jednak kłopot. Mniejsza o to, że na początku On w zachwyceniu powiada o Niej: „Ja pierdolę/ Ona ma aureolę”, aby wyrazić głębię swych uczuć, czy Ona nieco później ponawia propozycje uprawiania seksu oralnego. Gorzej, kiedy na koniec Ona snuje refleksje quasi filozoficzne, postrzegając tytułowy kurz, który poczuje każdy z nas nieuchronnie, taka jest kolej rzeczy. Na szczęście wieczór na Scenie Studyjnej nie jest całkiem stracony, a to dzięki Andrzejowi Konopce, który w roli Ono potrafi stworzyć prawdziwie komediowo-groteskowy majstersztyk. Resztę lepiej zapomnieć.

Tomasz Miłkowski
Magda Fertacz, „Kurz”, reż. Anna Trojanowska, Scena Studio, Teatr Narodowy, spektakl 20 marca 2008

Zostaw odpowiedź

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.