„Jadwiga”, czyli heca na cztery serca
Otwarcie teatru na Stadionie Narodowym było sporym wydarzeniem. Zastanawiałam się, na ile zaplecze infrastrukturalne i marketingowe tego miejsca pomoże młodym, szalonym ludziom w realizacji ich pomysłu na teatr. Byłam ciekawa, czy arena sportowa jest miejscem dla świątyni sztuki. Czy ten jedyny w Europie teatr na stadionie okaże się strzałem w dziesiątkę. Choć na odpowiedź przyjdzie mi jeszcze poczekać, to pierwsze koty za płoty.
8 czerwca 2015 roku odbyła się pierwsza premiera Teatru XL w nowej lokalizacji. Sztuka „Jadwiga” Victorii Vascari w reżyserii Andre de la Cruz to ponowne spotkanie duetu Andre de la Cruz i Victoria Vascari. Poprzednia sztuka „Psychoterapia” okazała się sukcesem i nieustannie od dwóch lat zapewnia komplety na widowni. Pozostaje trzymać kciuki, że „Jadwiga” powtórzy jej sukces.

Laudacja Anny Leszkowskiej na cześć Włodzimierza Staniewskiego, laureata Nagrody im. Tadeusza Boya-Żeleńskiego 2015:
Od 17 do 23 czerwca 2015 roku w Białymstoku odbywa się Międzynarodowy Festiwal Teatrów Lalek dla Dorosłych „Metamorfozy”. Już z samej nazwy wynika, że przedstawienia będą dziełem zespołów teatralnych z udziałem lalki lub form zastępujących lalkę, a repertuar będzie adresowany nie do dzieci, a do osób dorosłych. Praktyka pokaże, czy będzie to lalkowy teatr parawanowy czy teatr na żywym planie (estradzie) grany przez aktorów z lalką czy bez lalki. Można mieć nadzieję, że połączy lalkowy teatr zespołowy ściśle parawanowy (i jego różne formy klasyczne) z eksperymentami i grą aktora z lalką na żywym planie.
Ingmar Villqist, reżyser „Lotu nad kukułczym gniazdem” w Teatrze Bagatela, nie miał łatwego zadania.
O próbie „aksamitnej” likwidacji Teatru Sceny Prezentacje przez stołeczny ratusz w „Dzienniku Trybuna” pisze Tomasz Miłkowski:
Po powrocie ze szwedzkiego SCENKONST BIENNALEN w Malmö Tomasz Miłkowski pisze w „Dzienniku Trybuna”:
O spektaklu „Ruchele wychodzi za mąż” Savyon Liebrecht w reżyserii Jacka Papisa w Teatrze Żydowskim pisze Grażyna Korzeniowska:
O monodramie Janusza Gajosa pisze Tomasz Miłkowski:
Śladami teatru w Gdyni – w związku z pracami jury konkursu dla młodych krytyków teatralnych – podąża Bożena Frankowska:
Rozszerzona wersja recenzji monodramu Zofii Wichłacz „Porozmawiajmy po niemiecku”, opublikowanej w tygodniku PRZEGLĄD ( nr 22/25.05, 28-05-2015):
O ZARĘCZYNACH Tomczyka w Teatrze TV pisze Miłkowski w Dzienniku Trybuna:
Wciśnięta w kąt celi – wyje, zawodzi, złorzeczy swoim katom, siebie nazywa męczennicą i przyszłą świętą. Jej głowa, niemal łysa z kępkami siwych kosmyków, kołysze się na chudej szyi.
1. Zawarł ten pamflet Juliusz Słowacki w dramacie pt. „Kordian”, a pokazał w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach inscenizator i reżyser Piotr Szczerski.
Teatr Żydowski zapowiadał zmiany. I słowa dotrzymał. „Dybuk” w reżyserii Mai Kleczewskiej – słynnej z prowokacyjnych, ostrych i skandalizujących spektakli –rozpoczynający obchody 65-lecia Teatru Żydowskiego (tuż przed 72. rocznicą powstania w warszawskim getcie – co nie jest bez znaczenia) jest wyjątkowo udaną próbą zmierzenia się z klasyką jidyszowego dramatu.
Ostentacyjnie długi tytuł okazuje się refrenem dramatu, który zawiera swego rodzaju przestrogę: Nie ma ucieczki przed zapłatą, złe uczynki (jak kto woli: grzechy) zostaną policzone, nie jesteś bez winy, każda/każdy dokłada swoją cząstkę do zbliżającej się apokalipsy. Pozornie zabawny dramat, komedia (bo krew się nie leje), w której dochodzi do krótkiego spięcia między przyjaciółmi i w małżeństwie o solidnym już stażu, niesie ze sobą głębokie treści, staje się obrazem naszych czasów przesilenia i naszego świata wewnętrznego, demonstracyjnym pokazem osobności każdego człowieka i bez szans na porozumienie z tym drugim.