Przejdź do treści

Yorick nr 37 (styczeń 2014)

Przegląd Teatralny i Literacki ISSN 2080-9980

Старая ссылка на Кракен не работает? Не бегите в Google! Именно этого ждут мошенники. Используйте надежный шлюз, который всегда ведет на актуальное зеркало. Добавьте в закладки kra45.at и забудьте о проблеме поиска ссылок навсегда.

Dojrzała miłość w Teatrze Kamienica

Teatr Kamienica nie zwolnił tempa na koniec roku. Gorący okres premier trwa w najlepsze. 19 października odbyła się premiera sztuki kanadyjskiego dramatopisarza Norma Fostera, w reżyserii Andrzeja Chichłowskiego. Produkcja Teatru Gudejko – Old Love to komedia o konwenansach, lękach, rozczarowaniach i miłości. Dojrzałej miłości dojrzałych ludzi. I ich rozterkach: czy między czterdziestką a dziewięćdziesiątką jest prawo do miłości zmysłowej. Czy jest ona zarezerwowana wyłącznie dla młodych, estetycznych, bez wiszących brzuchów i głębokich zmarszczek. To skomplikowana historia ludzi, którzy wiele już przeżyli, byli w związkach, mają dzieci i określony status społeczny.

Dowiedz się więcej »Dojrzała miłość w Teatrze Kamienica

Trumna pełna niespodzianek

Tomasz Miłkowski pisze o Kabarecie warszawskim w Nowym Teatrze na łamach Przeglądu:

Czy jest w Warszawie dobry teatr? – pyta w końcowej partii Kabaretu warszawskiego Jacek Poniedziałek, uwodzący publiczność rolą transseksualnej piosenkarki Justine. Potem następuje jeszcze cała sekwencja pytań, spuentowanych wątpliwością, czy tu (to jest w Warszawie) ktoś jeszcze naprawdę kocha. To jedyne słowa o tytułowej Warszawie, jakie padają ze sceny podczas tego pięciogodzinnego spektaklu, w którym brawurowe widowisko miesza się chwilami z niedogotowaną zupą, barokowe rozbuchanie z ascetycznym dystansem, jaskrawość z banałem. Warlikowski zawsze był specjalistą miksowania i łączenia wyrafinowanych i niesmacznych kawałków, choć nie zawsze wychodził z tego mieszania zwycięsko. Także i tym razem wynik nie jest jednoznaczny. Bo choć przesłanie spektaklu jest jasne, uwaga: „zagrożenie weimarskie” wisi nad Warszawą, to argumenty już nie tak przekonujące.

Dowiedz się więcej »Trumna pełna niespodzianek

Co się dzieje, kiedy umieramy

O „Mglistym Billym” w reżyserii Mateusza Przyłęckiego, spektaklu Teatru Figur z Krakowa, pokazywanym w ramach Festiwalu Korczak 2013, pisze Marzena Dobosz na blogu „teatru głodna”

Poszłam na ten spektakl zachęcona zapowiedzią na stronie Teatru Figur i Festiwalu: „Spektakl teatru cieni dla wszystkich, którzy mają albo mieli kiedyś 12 lat, być może stracili kota, chomika czy papugę, chcieliby przechytrzyć śmierć i zamknąć ją w hermetycznym słoju”. Nie czytałam komiksu Guillaume’a Bianca Mglisty Billy. Dar Ciemnowidzenia, nie wiedziałam więc co mnie czeka…

Dowiedz się więcej »Co się dzieje, kiedy umieramy

Zabawa na śmierć i życie

„Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku” w reż. Agnieszki Glińskiej w Teatrze Studio w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Ten dramat Masłowskiej ma już ustaloną renomę, nie pierwszy raz trafia na scenę, ale bodaj po raz pierwszy tak zdecydowanie ujawnia swoją siłę komiczną. Agnieszka Glińska zburzyła wszelkie tamy, otworzyła przed aktorami pole do indywidualnych popisów, nie stroniąc od gagów, chwytów kabaretowych, slapstickowych, przebieranek, zabawy w pozory, zastępczej animacji ilustrującej laleczkami dramaty ludzi.

Dowiedz się więcej »Zabawa na śmierć i życie

Pamięć i trwanie – w 90 rocznicę urodzin Zofii Posmysz

Trudno oczywiście w kilku zdaniach scharakteryzować różnorodny tematycznie dorobek pisarski Zofii Posmysz. Jest ona bowiem autorką zarówno tak zwanej „prozy obozowej”; utworów związanych z tym wielkim powojennym nurtem literatury polskiej (obok słynnej Pasażerki z 1962 r. wydała Wakacje nad Adriatykiem, 1970, opowiadania z tomu Ten sam doktor M, 1982 i wspomnieniową opowieść o poobozowej wędrówce do kraju Do wolności, do śmierci do życia, 1996 oraz ostatnio opowiadanie Chrystus oświęcimski). Jest też autorką powieści o tematyce współczesnej, psychologiczno-obyczajowej i społecznej (Mikroklimat, 1975, Cena, 1978, Wdowa i kochankowie, 1988), a także licznych słuchowisk i reportaży radiowych (wyd. pt. Przystanek w lesie, 1975) oraz scenariuszy filmowych i widowisk telewizyjnych…

Dowiedz się więcej »Pamięć i trwanie – w 90 rocznicę urodzin Zofii Posmysz

Jestem kundlem – rozmowa z SZYMONEM SZURMIEJEM

Upalny letni wieczór, przytulna sceneria Teatru Żydowskiego i dyrektor Szymon Szurmiej szukający odrobiny chłodu w kolejnych pomieszczeniach. Siadamy przy stoliku i zastanawiam się, o co można zapytać człowieka, który skończył 90 lat, z czego większość na scenie, i o teatrze wie niemal wszystko. Z jednej strony pytania cisną się na usta, z drugiej jest pewna niezręczność w ich zadawaniu. Bo czy nie brzmi infantylnie pytanie o podsumowanie? Ale na tym mi zależy. Chcę poznać refleksje człowieka, który widział i dotykał przemian w teatrze przez niemal stulecie…

Dowiedz się więcej »Jestem kundlem – rozmowa z SZYMONEM SZURMIEJEM

Urodzony aktor

W tygodniku „Przegląd” (nr 31/2013) z Piotrem Fronczewskim, laureatem tegorocznej Nagrody im. Tadeusza Zeleńskiego-Boya rozmawia Tomasz Miłkowski

„Nigdy nie miałem „roli-marzenia”, a więc nikomu nigdy niczego nie zazdroś­ciłem. Napra­wdę. Moje zainteresowania biegną w kierunku maksy­malnego drążenia tego wszystkiego, co człowiek jest w stanie stworzyć i czym jest w istocie. Jestem chyba kameralistą. Bierze się to prawdopodob­nie z mojej dosyć wstydliwej natury. Chciałbym po prostu, żeby to co robię było ważne, potrzebne, istotne, jeśli trzeba także zabawne, jednym słowem pełne.

Dowiedz się więcej »Urodzony aktor

Sześć papierosów z tajemnicą

„Wraki” w reż. Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej w Teatrze WARSawy w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Tyle właśnie papierosów wypali owdowiały Edward Carr, aby opowiedzieć historię swojego życia i miłości. Od lat nie może się pozbyć nałogu, ale na raka umarła jego ukochana żona Mary-Jo. Zaiste. Nie przypadkiem pojawiło się tu stówko „zaiste” – bohater bowiem często je powtarza, kiedy z pewną dozą ironii odnosi się do obyczajów funeralnych. Sam zachowuje się powściągliwie. Ale to nie znaczy, że żegna się z ukochaną żoną, starszą od niego o 15 lat obojętnie. To była prawdziwa, namiętna miłość, trwający ćwierć wieku związek, owiany tajemnicą, która wychodzi na jaw pod koniec spowiedzi Carra. Wtedy uwalnia się od ciężaru, który przytłaczał ich oboje przez tyle lat.

Dowiedz się więcej »Sześć papierosów z tajemnicą

Andrzej Żurowski: SCENARIUSZE SZEKSPIROWSKIE

Teatru przeznaczeniem, jak dawniej tak i teraz, było i jest służyć niejako za zwierciadło naturze”

(William Szekspir, Hamlet)

Scenariusze bywają czasem publikowane, ba! bywają nawet czytane, jednak de facto nie istnieją jako samodzielny gatunek literacki. Są raczej nierozerwalną częścią struktury filmu, słuchowiska, spektaklu. W wypadku Scenariuszy Szekspirowskich Andrzeja Żurowskiego można pokusić się o taką ekstrawagancję, gdyż zachowują one w mojej ocenie pewną integralność jako utwór literacki.

Dowiedz się więcej »Andrzej Żurowski: SCENARIUSZE SZEKSPIROWSKIE

„Psychoterapia” w teatrze Academia

Metodyczna psychiatra i jej neurotyczna asystentka, zagubiony dojrzały mężczyzna, dobrze wychowana panienka w sztywnym gorsecie reguł, przeuczona przedstawicielka pokolenia lat 80., hipochondryk czy apodyktyczny rodzic spełniający się życiem swojego dziecka i jego stłamszony, sponiewierany syn – to barwne postacie, które spotykamy na psychoterapii. Ale pacjentem może być każdy. Każdy odnajduje coś z siebie w tym szerokim i barwnym wachlarzu postaci.

Dowiedz się więcej »„Psychoterapia” w teatrze Academia

Romeo pod neonem

„Romeo i Julia” w reż. Grażyny Kani w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Stolicy.

 

Na horyzoncie sceny króluje ogromny podświetlany napis „Love” niczym neon reklamowanego produktu. Niestety, całe przedstawienie „Romeo i Julia” w Teatrze Powszechnym jest pozbawionym finezji produktem drugiej klasy. Reżyserka Grażyna Kania zaproponowała widzom wpatrywanie się przez cały spektakl w grupę zamroczonych alkoholem mieszkańców Werony (włącznie z ululanym braciszkiem Laurentym) rozlokowanych na rozpostartej od kulisy do kulisy białej kanapie ze skaju. Kto „wypada” z gry, zasiada na niej, a właściwie poleguje w stanie wskazującym na spożycie. To kiepski wybieg, mający tłumaczyć agresję bohaterów, nawet Romea i Julii objawiających swoje uczucia tyleż gwałtownie, co powierzchownie.

Dowiedz się więcej »Romeo pod neonem

Sonata o naszym życiu

„Życie – czy zgonu chwilką?/Młodość – czy dniem siwizny?”. Ten cytat jest fragmentem wiersza „Tymczasem” Cypriana Kamila Norwida. Zjawił się w naszej pamięci, gdy wybrzmiewał spektakl „Sonata widm” w reżyserii i choreografii Matsa Eka.
Szwedzkie przedstawienie, goszczące na tegorocznym Spotkaniu Teatrów Narodowych, przywodzi na myśl rozważania o ludzkim życiu. Stawia podobne pytania, jak  cytowane na wstępie Norwidowe wersy.

Dowiedz się więcej »Sonata o naszym życiu

Teatr liże tyłek lokalnym władcom?

Cóż, teatr od zarania dziejów zawsze był pełen sprzedajnych artystów. Gloryfikowanie władzy, umizgi do sekretarzy i poślednich urzędników. Skąd my to znamy ? Wydawałoby się, że po odzyskaniu tzw. wolności mamy ten proceder za sobą. Artysta stał się niezależnym głosem osobistym i narodowym. Przestał być tubą propagandową władzy publicznej. Z drugiej strony – jak tu być wolnym za państwowe, czyli podatników pieniądze ? Kto płaci, wymaga…

Dowiedz się więcej »Teatr liże tyłek lokalnym władcom?

AICT Polska
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.