Zdarzyło się to na Targówku w pewnych mocno sprzyjających okolicznościach… Pewien dyrektor, pewnego teatru zaproponował pewnemu reżyserowi, aby przygotowywał swoich studentów do ich dyplomów w piwnicy owego teatru. Idea była szczytna, a podłoga niezagospodarowana. Młodzież miała się uczyć teatru, jego zachowań i obyczajów poprzez chłonięcie go mimowolnie podczas pracy w nieużywanej przez 50 lat piwniczce. Wszystkim pomysł się spodobał i nieużytki teatralne wróciły do łask.




