Międzynarodowy Festiwal w Salamance pyta o przyszłość Europy
W Salamance kryzysu, który trawi gospodarkę Hiszpanii, nie widać. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Szacowne mury z najstarszym iberyjskim uniwersytetem i 30 tysiącami studentów z całego świata przyjaźnie zaprasza wieczorami do setek knajp i knajpeczek, gdzie przy leniwych rozmowach młodzi i starsi trawią godziny. Studenci jednak dobrze wiedza, że nie znajdą po studiach pracy w Salamance, prędzej w sąsiedniej Portugalii albo w Kataloni, gdzie sprawy mają się lepiej. Na razie jednak niepokój o przyszłość osłabia atmosfera miejsca.
[N/z autor relacji, szef Yoricka podczas dyskusji o teatrze europejskim w Salamance]