Strona główna arrow Yorick arrow Loża arrow Jubileusz Łucji Burzyńskiej
Adobe Creative Suite
Buy Cheap OEM
Buy Cheap Software
Jubileusz Łucji Burzyńskiej Drukuj Email
Info Teatr Polski   
09.10.2009.
Wrocławska aktorka Łucja Burzyńska obchodzić będzie w poniedziałek, 12 października, 85. urodziny.

Przez 44 lata, do 1990 roku, występowała w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Odeszła na emeryturę, ale w 1999r. podjęła współpracę z Wrocławskim Teatrem Współczesnym, gdzie do dziś zagrała w 7 tytułach. Zaczęło się od znakomitej roli Mammy w „Kalece z Inishmann” Martina McDonagha w reż. Iwony Kempy. Grała tam postać ciepłą i sarkastyczną zarazem - zrzędliwej matki największego plotkarza w miasteczku. Jan Klata zaprosił ją do udziału w „ Nakręcanej pomarańczy”, a Piotr Cieplak do pracy nad „Księgą Hioba”. Obecnie Łucję Burzyńską oglądać można w spektaklach „Cafe Panika” w reż. Łukasza Czuja oraz „...np. Majakowski” w reż. Krystyny Meissner, gdzie niezmiennie zbiera oklaski za skromną z nazwy, ale wspaniale zagraną rolę Kobiety z kolejki.

W teatrze zagrała jak dotąd ponad 100 ról. Jednym z pierwszych spektakli, w którym Łucja Burzyńska wystąpiła we Wrocławiu był „ Żołnierz królowej Madagaskaru” (1946) w reż. Jerzego Waldena.  U boku Wacława Zdanowicza w roli Mazurkiewicza zagrała rolę niesfornego Kazia i natychmiast stała się ulubienicą publiczności i cenioną aktorką charakterystyczną. Grywała w sztukach Szekspira i Fredry, Brechta i Ionesco, Wyspiańskiego i Różewicza. Występowała też w serialach telewizyjnych, Teatrze TV oraz w kinie – m. in w „ To ja zabiłem” Stanisława Lenartowicza, „Obcy musi fruwać” Wiesława Saniewskiego oraz w „Kobiecie samotnej” Agnieszki Holland.
Do Wrocławia przyjechała tuż po II wojnie światowej, w 1946 roku, po ukończeniu Studium Aktorskiego w Poznaniu. Już przed wojną, jako dziecko, współpracowała z poznańską rozgłośnią radiową. We Wrocławiu dzieliła swój czas między Teatr i Radio – występując w audycjach publicystycznych dla dzieci i dorosłych, w audycjach satyrycznych autorstwa Andrzeja Waligórskiego oraz w słuchowiskach radiowych, które przez lata gromadziły w Studio Słuchowiskowym Polskiego Radia najwybitniejszych aktorów wrocławskich scen. Z tego okresu pochodzi intrygująca opowieść o tym, jakimi możliwościami powinien dysponować aktor pracujący w Radio. Nagrania odbywały się zwykle w nocy, po przedstawieniach. „Szczególnie jedno utkwiło mi w pamięci: Miriam (wg Trumana Capote) - wspomina Pani Łucja w książce wydanej w 1996r. z okazji 50-lecia Polskiego Radia Wrocław. - Było to piękne poetyckie słuchowisko, reżyserowane przez Zulę Pieńkiewicz, gdzie mówienie w struny fortepianu przydało walorów dziwności postaci dziewczynki, którą tam grałam”. Naoczni świadkowie twierdzą, że Łucja Burzyńska została wtedy podwieszona głowa w dół nad otwartym pudłem fortepianu i w ten sposób zagrała całą rolę...

W roku 1976 Łucja Burzyńska – obok Igi Mayr, Jerzego Grzegorzewskiego, Igora Przegrodzkiego, Reny Mireckiej i Zygmunta Molika zaproszona została do prowadzenia zajęć w studium teatralnym, które działało do 1980 roku przy Teatrze Polskim. Przez wiele lat prowadziła także zajęcia z aktorstwa w Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Jest dwukrotną laureatką plebiscytu Wrocławskich Iglic, otrzymała odznaki „Budowniczy Wrocławia” i „Zasłużony Działacz Kultury”, Złoty Krzyż Zasługi oraz dszereg innych odznaczeń.

Na podobny temat

wypowiedzi

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.
Prosze zaloguj się i dodaj komentarz.

Powered by AkoComment 1.0 beta 2!

Zmieniony ( 13.10.2009. )