Festiwal Prapremier i dwie (choć cztery) premiery w Bydgoszczy

8 września Teatr Polski w Bydgoszczy rozpoczął sezon od premiery sztuki Koniec miłości Pascala Ramberta. Reżyseria: Dorota Androsz, dramaturgia: Michał Kurkowski, scenografia, kostiumy, reżyseria świateł: Mirek Kaczmarek, muzyka: Piotr Peszat.

WYSTĘPUJĄ: Katarzyna Herman, Juliusz Chrząstowski.

Rozpisany na dwa monologi tekst Końca miłości uniemożliwia rozstającej się parze jakakolwiek porozumienie. W choreografii rozczarowań, mężczyzna i kobieta plączą się pomiędzy niespełnionymi oczekiwaniami a śladami dogorywających w nich uczuć. Zdania pełne goryczy uderzają w najczulsze punkty, przywołują najintymniejsze obrazy z pamięci. Dla Pascala Ramberta destrukcja relacji zaczyna się niezauważalnie, niemalże bezobjawowo. Jakby jej rozpad był wpisany w sam początek.

Natomiast 15 września 2018 teatr miał premierę Motyli Marie Eve-Huot w reżyserii Emilii Piech. Inscenizacja – Łukasz Gajdzis, dramaturgia – Daria Sobik, scenografia i kostiumy – Kaja Gawrońska, Sandra Stanisławczyk, muzyka – Filip Zawada.

WYSTĘPUJĄ: Emilia Piech, Michalina Rodak, Mirosław Guzowski.

Spektakl dla dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym grany na terenie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy.

Opis sztuki:

20 maja 1932 roku, po 14 godzinach i 56 minutach lotu, Amelia Earhart ląduje w polu niedaleko Londonderry, w północnej Irlandii. Tym samym zostaje pierwszą kobietą, która samotnie przeleciała przez Atlantyk.

Wkrótce potem podejmie się lotu dookoła świata. Tego samego dnia, tylko sześćdziesiąt siedem lat później przychodzi na świat Amelka, bohaterka dramatu kanadyjskiej pisarki, Marie Eve-Huot. Dziewczynka, dzięki swojemu tacie, pasjonacie lotnictwa, zgłębia tajniki mechaniki samolotowej, przyswaja właściwości powietrznego ruchu, w końcu poznaje historie wzbijających się w niebo bohaterów. Jej pełne niesamowitych przygód dzieciństwo w pewnym dniu niestety się kończy. Wiadomość o tragicznej śmierci ojca zamyka usta Amelki. Wydawałoby się, że na zawsze. Z pewnością nikt nie przypuszczałby, że mur, który przed sobą zbudowała, może zburzyć jeden, zagubiony motyl.

„Motyle” w reżyserii Emilii Piech to opowieść o tym, jak ważne w życiu dziecka jest rozbudzanie w nim pasji. Spełnianie marzeń, które kiełkują w ciekawych świata głowach, mogą okazać się najwłaściwszą drogą do osiągnięcia szczęścia. Spektakl opowiada również o sile determinacji, dzięki której można uzyskać to, czego tylko się zapragnie i zwalczyć wszystko, co staje się przeszkodą w spełnianiu marzeń. Spektakl zrealizowany w ramach Roku Bydgoskiego Dziedzictwa Przemysłowego odbędzie się w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 S.A. dzięki wsparciu Urzędu Miasta Bydgoszczy oraz Aeroklubu Bydgoskiego. Przedstawienie dedykowane najmłodszym powstało w nawiązaniu do bogatej historii lotnictwa wojskowego w Bydgoszczy, która miała swój początek w drugiej dekadzie XX wieku.

Między 5 a 14 października w TPB odbędzie się Festiwal Prapremier – w tym roku pod hasłem Nie/podległa. Zostanie zaprezentowanych 11 spektakli, które stanowią (zdaniem dyrektora teatru, Łukasza Gajdzisa) selekcję najciekawszych prapremier poprzedniego sezonu. Pojawią się tu takie nazwiska jak Maja Kleczewska, Krystyna Janda, Magdalena Popławska, Michał Borczuch czy Katarzyna Herman.

W ramach festiwalu  TPB pokaże premierę pt.  Sprawa. Dzieje się dziś na podstawie Sprawy  Moniki Marii Morozowicz – Szczepkowskiej. Reżyseria – Martyna Majewska, adaptacja – Martyna Majewska, Daria Sobik, dramaturgia Daria Sobik,
scenografia i kostiumy – Anna Haudek, muzyka – Ina West.

OBSADA: Dagmara Mrowiec-Matuszak, Małgorzata Witkowska, Paulina Wosik oraz Damian Kwiatkowski.

Opis sztuki : Trzy kobiety i on. Nieobecny Jureczek. Historia dość prosta – Monika, lekarka, chce domu i dziecka. Anna, architektka, skupia się na pracy i marzy o świętym spokoju. I jest jeszcze Antosia. Antosia z całą pewnością nie chce dziecka. Chociaż się go spodziewa.

Dziś o aborcji mówi się często i głośno – mówią środowiska feministycznie, medyczne, prawnicze, uniwersyteckie, duchowne i oczywiście ugrupowania polityczne. Mimo że temat eksploatowany jest od dziesiątek lat, w ostatnich czasach wypowiadanie się w kwestii aborcji zdaje się coraz bardziej stanowcze – nastąpił niemal nowy rozdział oświecenia, w którym każdy wie, jak powinno być. „Sprawa. Dzieje się dziś” jest projektem, który oddaje głos osobistej historii.

Dramat Morozowicz – Szczepkowskiej rozpoczął nurt kobiecego spojrzenia prezentowanego na deskach teatru. Powstały w 1933 roku tekst o silnie emancypacyjnym wydźwięku jest uznawany za jeden z pierwszych feministycznych tekstów w kraju. Przywracając głos zapomnianej autorce Teatr Polski nawiązuje do tradycji teatru opartego na społecznie aktualnych tematach, drążących trudne pytania i niedających jednoznacznych odpowiedzi.

A w listopadzie  bydgoski teatr zaprasza na premierę spektaklu Wampir w reż. Tomasza Węgorzewskiego, na podstawie powieści Władysława Reymonta.

Opr. Ewa Sośnicka-Wojciechowska

 

Opera Nova w Bydgoszczy

27.10.18  opera Awantura w Recco, czyli Drzewko wolności 

Na IV kwartał 2018 roku Opera Nova w Bydgoszczy przygotowała jedną premierę – operę komiczną w dwóch aktach – Awantura w Recco, czyli Drzewko wolności do muzyki  Macieja Małeckiego z librettem Wojciecha Młynarskiego według pomysłu Adama Mickiewicza.
Reżyserami przedstawienia są: Maciej Wojtyszko i Magdalena Małecka-Wippich (reżyseria świateł – Maciej Igielski), a kierownictwo muzyczne sprawuje Anna Duczmal-Mróz. Autorem scenografii jest Wojciech Stefaniak, kostiumy zaprojektowała Wanda Kowalska, a choreografię stworzył Jarosław Staniek.

Komediowa akcja opery toczy się pod koniec XVIII wieku we włoskim miasteczku, gdzie polski legionista Tadeusz liże rany, kocha córkę burmistrza i stawia opór najazdowi Barbaresków. (…) Kompozytor (…) warstwę wokalną zbliża do stylu Rossiniego, nie szczędzi rytmów mazura i poloneza, cytuje bojowego krakowiaka – pisała Małgorzata Komorowska po prapremierze „Awantury w Recco” w Teatrze Wielkim w Warszawie w 1979 roku.

Obecną, drugą wersję Awantury w Recco Maciej Małecki napisał na zamówienie opery w Bydgoszczy. Wersja ta nie różni się od pierwszej w warstwie literackiej, natomiast muzykę zredagował ponownie. Dopisana została Uwertura, Intermezzo, Deklamacja i Recytatyw Sylwii, niektóre fragmenty kompozytor  rozbudował, inne pomniejszył lub uprościł. Całość zyskała też nową instrumentację, aby uwypuklić melodyjność opery.

Więcej –http://www.opera.bydgoszcz.pl/Awantura_w_Recco_czyli_Drzewko_wolnosci,10,60

Opr. Anna Leszkowska

Polska duchologia w Wałbrzychu

Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu 21 września miał premierę sztuki DUCHOLOGIA POLSKA. Reżyseria: Jakub Skrzywanek, tekst i dramaturgia: Paweł Soszyński. Sztuka jest inspirowana stroną internetową i książką Olgi Drendy. To koprodukcja z Teatrem Zagłębia w Sosnowcu [TZS] – premiera w Sosnowcu: 5 października 2018.

Obsada: Natasza Aleksandrowitch [TZS], Agnieszka Bałaga-Okońska [TZS], Angelika CegielskaIrena SierakowskaIrena Wójcik, Kamil Bochniak [TZS], Michał KoselaPiotr Mokrzycki, Tomasz Muszyński [TZS]

Termin DUCHOLOGIA pochodzi od francuskiego słowa hantologie. Pojęcie po raz pierwszy zastosował francuski filozof Jacques Derrida. Według niego teraźniejszość istnieje tylko w odniesieniu do przeszłości, a ludzkość po końcu historii powróci do estetyk, form i mediów obecnie postrzeganych jako przestarzałe. Na świecie „duchologia” funkcjonuje od dawna, sprawdza się w badaniu retromanii, powrotu do starych mediów – aparatów fotograficznych, adapterów, estetyki komputerowej z epoki Atari czy Game Boyów. Jednak w Polsce „duchologia” na dobre związała się z nazwiskiem Olgi Drendy – autorki strony internetowej zbierającej ciekawostki z przełomu transformacyjnego. Zwieńczeniem kariery pojęcia była książka Drendy DUCHOLOGIA POLSKA opisująca przedmioty, wnętrza, widoki i fonosferę późnego PRL-u i wczesnego dzikiego kapitalizmu w Polsce.

Z tej książki pożyczyliśmy tytuł i czas.

W teatralnej DUCHOLOGII POLSKIEJ szukamy bohaterów transformacji. Pierwszych celebrytów, obiektów aspiracji i marzeń. Kaszpirowski, Alexis Colby czy Człowiek z czarną teczką nawiązujący do Stana Tymińskiego – to oni symbolizują kapitalistyczny postpeerelowski haj. W naszym przedstawieniu bohaterowie zerwani ze smyczy realnego socjalizmu, skoczą w świat magii i zjawisk paranormalnych. Uzdrowiciele, duchy, starzy bogowie zjawią się ramię w ramię z górnikami, biznesmenami, gwiazdami oper mydlanych. Będziemy bawić się telewizyjnymi i teatralnymi formami oraz narracjami, które mają powołać nowy, wspanialszy świat.

Nowy świat potrzebuje jednak pierwszego rytuału i mitu. Czy bohaterowie podołają temu wyzwaniu? Ambicje mają ogromne. Przecież wszystko nagle stało się możliwe. Można być, kim się chce, jechać, gdzie oczy poniosą. Można wreszcie mówić, co się żywnie podoba. Z dnia na dzień w telewizji przybywa kanałów, otwierają się gazety opowiadające niesłychane historie, czasem upragniony Zachód wlewa się w nową codzienność w fantastycznym kształcie. Polska staje się miejscem cudów, kolory nabierają intensywności, łączą się w jaskrawe patchworki – podobnie jak idee, teorie, hipotezy. Toniemy w informacjach, do których dotąd nie mieliśmy dostępu. Zaciera się granica między nauką a fantastyką. Wszystko jest jednocześnie. To świat naszych bohaterów.

Jednak spod jarmarcznej pstrokacizny przebija też mrok każdego początku. Na początku była przecież ciemność. Strach i zwątpienie. Zerwanie ze starym porządkiem to szansa dla małych egoizmów, a wolność niepostrzeżenie skończyć się może megalomanią i przemocą. Wtedy nowy świat może przekształcić się w koszmar. Czy nie doświadczamy tego we współczesnej Polsce?

I czy transformacja kiedykolwiek się skończyła? A może to słowo-zaklęcie, jak „adin, dwa, tri” telewizyjnego uzdrowiciela Kaszpirowskiego? Znajdujemy się w trakcie sylwestrowej nocy kończącej lata 90. Zegar wybija północ. I co dalej? Za co wzniesiemy toast?

Trzeba bardzo uważać, bo najwięcej płaczu przynoszą zazwyczaj spełnione życzenia.

Na 4 października 2018 zapowiada premierę sztuki DZIKI w reżyserii Klaudii Hartung-Wójciak. Tekst: Klaudia Hartung-Wójciak wraz z zespołem aktorskim
na podstawie improwizacji i z inspiracji książką DZIKUS Davida Almonda i Dave’a McKeana

A 9 listopada 2018 na Dużej Scenie planowana jest premiera INSTYTUTU GOETHEGO. Reżyseria: Cezary Tomaszewski, tekst i dramaturgia: Daria Kubisiak

Poza tym teatr zawiadamia, że “sezon 2018/2019 – 7 KOLORÓW otwiera w SZANIAWSKIM nowe działania. Zaczynając od DUCHOLOGII POLSKIEJ – każdy spektakl premierowy będzie miał swój PROGRAM TEATRALNY!” I nie byłoby w tym nic nowego, gdyby nie to, że : „jesteśmy eko i proponujemy widzom PROGRAM TEATRALNY w wersji ON-LINE!”

Opr. Ewa Sośnicka-Wojciechowska

Festiwalowa jesień na Górnym Śląsku

Kolejny kwartał śląskie teatry rozpoczną festiwalowo. W Teatrze Śląskim w Katowicach we wrześniu zadebiutuje nowy przegląd: Międzynarodowy Festiwal Open The Door (fot.plakat). Od 21 do 30 września będzie można zobaczyć spektakle z Rosji, Francji, Belgii, Hiszpanii i Meksyku, a także z Polski. Przedstawienia będą odbywały się na Scenie w Galerii oraz w różnych punktach miasta. Nad nową inicjatywą czuwa Dagmara Gumkowska, kiedyś związana z Bytomskim Centrum Kultury i organizowaną w nim Teatromanią. Po likwidacji bytomskiego festiwalu formuła Teatromanii została przeniesiona do Katowic.

Kilka dni później rozpocznie się w Zabrzu XVIII Festiwal Dramaturgii Współczesnej „Rzeczywistość przedstawiona” (12 – 21 października). W jego programie znalazły się spektakle, m.in.: Piotra Rowickiego i Piotra Ratajczaka „Aktorzy koszalińscy, czyli komedia prowincjonalna”  z Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie, „Bzik. Ostatnia minuta” z Teatru Współczesnego w Szczecinie w reżyserii Eweliny Marciniak na podstawie tekstu Jana Czaplińskiego czy „Sienkiewicz. Superstar” z wałbrzyskiego teatru w reżyserii Anety Groszyńskiej na podstawie tekstu Czaplińskiego. Wreszcie w listopadzie wraca Ogólnopolski Festiwal Sztuki Reżyserskiej „Interpretacje” pod nową dyrekcją Ingmara Villqista, który odbywać się będzie między 12 a 18 listopada. W programie przewidziano 5 przedstawień konkursowych i dwa pokazy mistrzowskie: spektakl „Wyjeżdżamy” w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego i „G.E.N.” wyreżyserowany przez Grzegorza Jarzynę.

Nie zabraknie również spektakli premierowych. Ciekawie zapowiada się propozycja Teatru Śląskiego – osadzony w śląskich realiach „Drach” na podstawie powieści Szczepana Twardocha w reżyserii Roberta Talarczyka (21 października) czy „Mesjasze (albo skoro nie zostało nam już nic do wierzenia, to czy wolno nam podważać coś, w co na nowo moglibyśmy uwierzyć?” na podstawie tekstu Jana Czaplińskiego i Marcina Kąckiego w reżyserii Anety Groszyńskiej. Spektakl, opowiadający o Kole Sprawy Bożej, które ukonstytuowało się w Paryżu po klęsce powstania listopadowego wokół Andrzeja Towiańskiego, powstaje w koprodukcji Teatru Zagłębia w Sosnowcu z poznańskim Malta Festiwal (premiera: 16 listopada).

A poza tym wyjątkowo dużo propozycji dla dzieci: w Teatrze Miejskim w Gliwicach „Malutka Czarownica” na podstawie powieści Otfrieda Preusslera w reżyserii Daniela Arbaczewskiego (13 października) i „Królowa Śniegu” w reżyserii Przemysława Jaszczaka (1 grudnia).

Teatr Nowy w Zabrzu szykuje dla najmłodszych widzów „Morze ciche” na podstawie tekstu Jeroena van Haele (reż. Łukasz Zaleski, prem. 4 października), Teatr Śląski –  „Przygody Stasia i Złej Nogi” (reż. Bartłomiej Błaszczyński) w koprodukcji ze Śląskim Teatrem, Lalki i Aktora Ateneum (prem.14 grudnia), zaś Teatr Rozrywki w Chorzowie musicalową wersję opowieści o Zorro według tekstu i w reżyserii Jacka Bończyka, z muzyką Zbigniewa Krzywańskiego (prem. 18 listopada).

Opr. Aneta Głowacka

 

Opera Śląska w Bytomiu

20.10.18 – opera buffa –  Don Desiderio

Opera Śląska w Bytomiu daje w IV kwartale jedną premieręoperę buffa w trzech aktach Józefa Michała Ksawerego Poniatowskiego – Don Desiderio.
Reżyseruje spektakl Ewelina Pietrowiak, scenografia i kostiumy są dziełem Aleksandry Gąsior, reżyserią świateł zajęła się Karolina Gębska, a kierownictwo muzyczne sprawuje Jakub Kontz.

Więcej –  http://www.opera-slaska.pl/repertuar

Opr. Anna Leszkowska

Historia Ulmów i Marlene w Rzeszowie

Teatr im. Wandy Siemiaszkowej w Rzeszowie miał w końcu sierpnia premierę sztuki Lwów nie oddamy! (na zdj.). Reżyseria: Katarzyna Szyngiera, scenariusz: Katarzyna Szyngiera, Marcin Napiórkowski, Mirosław Wlekły, scenografia: Przemysław Czepurko, Katarzyna Ożgo, kostiumy: Ireneusz Zając

Opis sztuki:

Beniową podzieliła historia. Nie ma przejścia z ukraińskiej strony wsi na polską i odwrotnie. Mieszkańcy nie mogą w upalne dni przekroczyć Sanu i schronić się pod lipą, która od dwustu lat rośnie półtora kilometra od ich domów.

Jesteśmy wychowani w kulcie pamięci. Myślimy o niej jak o drzewie. Pamięć należy pielęgnować, dbać o jej korzenie, by dawała nam schronienie i poczucie wspólnoty, by stanowiła punkt odniesienia w zmieniającym się świecie. Tymczasem pamięć znacznie bardziej przypomina rzekę. Nie tylko nieustannie płynie i zmienia się, lecz także dzieli i wyznacza granice.

Wierzymy, że trzeba pamiętać, by oddać sprawiedliwość przodkom, by być członkiem narodowej wspólnoty, by w przyszłości uniknąć tragedii. Rzadko zastanawiamy się nad tym, jak łatwo pamięć staje się pożywką dla uprzedzeń, konfliktów, nawet nienawiści.

Stosunki polsko-ukraińskie ilustrują ten mechanizm. Choć tyle mamy wspólnego w teraźniejszości, tak wiele dzielimy planów i obaw o przyszłość, nasze relacje wciąż układamy pod dyktando trudnej przeszłości.

Nadarza się doskonała okazja, by o tym porozmawiać. 1000 lat temu spotkaliśmy się po raz pierwszy. Wojowie Bolesława Chrobrego przegonili ich za Bug rycerzy Jarosława Mądrego, obrzuciwszy ich inwektywami. 100 lat temu trwała Bitwa o Lwów i wojna polsko-ukraińska. Pół roku temu polski minister pojechał do Lwowa, uwolnić z klatek kamienne lwy, symbolizujące polską przeszłość miasta.

Spektakl „LWÓW NIE ODDAMY!” powstał na podstawie materiału dokumentalnego. Wykorzystując wypowiedzi zebrane w wywiadach, ankietach i źródłach pisanych pokazuje, jak uprzedzenia i nienawiść karmią się pamięcią. Przygotowali go wspólnie twórcy z różnych dziedzin – aktorzy, reżyserka, reporter, badacz pamięci, operator oraz artyści wizualni. Na różne sposoby śledzimy możliwe wersje pamięci polsko-ukraińskiej i współczesne relacje, by przedstawić je w interdyscyplinarnej formie teatralnej.

A oto plany rzeszowskiego teatru na tegoroczną jesień:

  1. Sprawiedliwi. Historia rodziny Ulmów (12.10.2018, Szajna Galeria)

Scenariusz i reżyseria Beniamin M. Bukowski.

Tematem spektaklu jest historia rodziny Ulmów, którzy po wybuchu II wojny światowej czynnie angażowali się w pomoc Żydom, ukrywając rodziny Szallów i Goldmanów, w wyniku czego zostali zadenuncjowani i zamordowani. Zamierzeniem spektaklu jest opowiedzenie o zwyczajnych ludziach: ich przedwojennym życiu, losach i codziennych problemach. Wojna, jako sytuacja graniczna, konfrontuje ich z radykalnym złem. Jakie mechanizmy decydują o tym, że w sytuacji skrajnej człowiek decyduje się na heroizm, okrucieństwo albo obojętność?

  1. Sztuka (10.11.2018, Mała Scena im. Z. Kozienia) Yasminy Rezy.

Reżyseria – Waldemar Śmigasiewicz. Scenografia – Maciej Preyer, muzyka – Mateusz Śmigasiewicz.

Obsada: Robert Chodur, Adam Mężyk, Mateusz Mikoś.

Realizacja sztuki Yasminy Rezy przedstawiającej historię przyjaźni trzech mężczyzn. Punktem kulminacyjnym w tej relacji okazuje się być sytuacja zakupienia przez jednego z nich obrazu współczesnego artysty. Obraz – niepozorny obiekt, symboliczna przestrzeń dla wyobraźni – staje się kamieniem węgielnym sporu oraz próbą dla dotychczasowej przyjaźni.

  1. Anioły nie umierają – Marlene Dietrich (31.12.2018, Mała Scena im. Z. Kozienia)

Reżyseria: Jan Szurmiej.

Spektakl poświęcony postaci Marleny Dietrich, przedstawiający artystkę w momencie jej wycofywania się, odchodzenia w niebyt, ale przywołujący czasy jej młodości, rozkwitającej kariery, a także przedstawiający wątki polskie w jej życiorysie. Spektakl wg scenariusza i w reżyserii Jana Szurmieja – znanego lokalnej publiczności z realizacji wielu przedstawień na rzeszowskiej scenie,  cieszących się nieustającym zainteresowaniem publiczności.

Opr. Ewa Sośnicka-Wojciechowska

Łódzkie premiery jesienią…

Jubileuszowy, 130 sezon Teatr im. Jaracza w Łodzi otwiera premierą Seksualnych neuroz naszych rodziców (na zdj.)w reżyserii Waldemara Zawodzińskiego. Scenografia: Katarzyna Zbłowska, Waldemar Zawodziński, kostiumy: Maria Balcerek,muzyka w wykonaniu Leszka Kołodziejskiego.

OBSADA : Natalia Klepacka, Urszula Gryczewska, Mariusz Witkowski, Robert Latusek, Mariusz Siudziński, Zofia Uzelac, Bogusław Suszka.

Opis sztuki :

Dora ma 18 lat. Nie tańczy, nie płacze, nie śmieje się. Milczy. Obserwuje. Jest inna. Przez lata leki utrzymywały ją w psychicznym półmroku. Środki uspokajające podawane przez rodziców i lekarzy, miały chronić Dorę i jej otoczenie przed dzikimi wybuchami emocji i pozwalały żyć „normalnym” życiem. Jednak matka Dory chce odzyskać córkę, poznać jej prawdziwą twarz. Powstrzymanie leczenia przynosi nieprzewidziane konsekwencje. Seksualność Dory kwitnie, dziewczyna jest wyuzdana i niewinna jednocześnie. Jej cielesny apetyt wytrąca z równowagi, niepokoi. Zaburza dobre samopoczucie. Przebudzona Dora jest jak lustro. Czy na pewno chcemy się w nim przejrzeć?

„Seksualne neurozy naszych rodziców”, odważna, prowokująca sztuka Lukasa Bärfussa, uznawanego za jednego z najwybitniejszych niemieckojęzycznych autorów swojego pokolenia, podejmuje trudny temat seksualności osób upośledzonych. Stawia pytania: czym jest normalność i kto określa co nią jest? Jakie są ramy wolności i kto powinien je ustalać?

Teatr Jaracza przygotowuje Trzy siostry A. Czechowa w reżyserii Jacka Orłowskiego, premiera 29 i 30 września i 2 października na Dużej Scenie oraz Noc Helvera I. Villqista w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej – premiera w grudniu.

Teatr Nowy rozpoczął sezon 11 września od premiery pt. Gala ’68. Wolność to luksus w ramach festiwalu Łódź Czterech Kultur. Tekst, dramaturgia: Agnieszka Jakimiak, Mateusz Atman, reżyseria: Agnieszka Jakimiak, koncept,scenografia: Mateusz Atman, muzyka i oprawa dźwiękowa: Łukasz Jędrzejczak, choreografia: Jan Sobolewski, kostiumy: Julia Porańska.

Występują:
Monika BuchowiecBeata KolakKamila SalwerowiczPrzemysław DąbrowskiKonrad MichalakSławomir Sulej, Łukasz Jędrzejczak (gościnnie).

Od teatru :

Pięćdziesiąta rocznica wydarzeń roku 1968 zasługuje na galę – przygotowaną z rozmachem i pełną przepychu. Rewolucyjne ideały, eksperymentalne gesty, polityczne rebelie nie powinny iść w zapomnienie, należy im się widzialność i rozpoznawalność, celebrycki status i udział w tworzeniu współczesnego spektaklu. Najwyższy czas, żeby zapomniane protagonistki i protagoniści artystycznych i politycznych przełomów sprzed półwiecza otrzymali własną galę, na miarę największych filmowych ceremonii.

Na 14 grudnia 2018 r. Teatr Nowy planuje premierę sztuki Testament Szekspira Vern Thiessen w reżyserii Marka Pasiecznego.

Wystąpi Maria Gładkowska.

W najnowszym spektaklu Maria Gładkowska wcieli się w rolę mało znanej żony Szekspira – Anny Hathaway. Słodko–gorzki tekst kanadyjskiej pisarki Vern Thiessen odsłania kulisy związku dramatopisarza z młodszą o osiem lat kobietą. „Im większe odnosisz sukcesy tym rzadziej jesteś w domu” mówi bohaterka. Kobieta samodzielnie musi opiekować się dziećmi, opłakiwać odchodzących bliskich i codziennie mierzyć się z tęsknotą za mężem. Chociaż każde z nich ma swoje sekrety to i tak darzą się ogromnym uczuciem.

Sztuka rozpoczyna się tuż po pogrzebie Szekspira. Anna dostaje testament męża od znienawidzonej siostry dramatopisarza. Długo odwleka jego przeczytanie, bowiem ufa, że nic nie powinno jej tam zaskoczyć. Zaczyna wspominać wspólne chwile spędzone z mężem i dziećmi. Czy ostatnia wola Willa będzie w stanie wynagrodzić jej samotne i pełne poświęcenia życie?

Teatr Mały w Manufakturze 28 września będzie miał prapremierę polską sztuki Tylko miłość (sceny z życia małżeńskiego) Rene Heinerdorffa. Reżyseria – Mariusz Pilawski, scenografia – Krzysztof Andrysiak/Mariusz Pilawski, kostiumy – TOP SECRET.

Obsada: Magdalena Drewnowska, Agnieszka Smolak – Stańczyk, Michał Kruk, Witold Łuczyński, Marzena Pilawska.

Od teatru:

„Tylko miłość czyli sceny z życia małżeńskiego” niemieckiego dramatopisarza Rene Heinersdorff’a wpisuje się w styl przypowieści, które Teatr Mały lubi opowiadać ze swojej małej sceny w łódzkiej Manufakturze. Po polskim, amerykańskim, włoskim, francuskim, rosyjskim, angielskim typie komedii nadszedł czas na historię niemiecką. A właśnie zaczynamy dziesiąty, jubileuszowy sezon naszej artystycznej egzystencji.

No dobrze, powiedzą Państwo… a czym różnią się owe komedie między sobą? Czy każda ma specjalny posmak i styl wertowania ludzkiej natury, pokazywania człowieczych postaw, czy konstruowania specjalnych relacji między kobietą i mężczyzną? Nic podobnego! I tu, i gdzieś tam żyjemy bardzo podobnie. Wszak świat odczuwania radości, bólu, tęsknoty, uniesienia, ekscytacji, fizycznych reakcji czy wreszcie miłości pośród całej nacji Homo Sapiens bywa z reguły bardzo podobny by nie powiedzieć taki sam. Australijski Aborygen, arabski Beduin, Eskimos z północnego bieguna, afrykański Buszmen, amerykański Cowboy czy dobrze dostrojony z najnowszymi trendami mody Europejczyk inaczej kocha? Albo nienawidzi? Albo, przypuśćmy zdradza swojego współmałżonka? Odpowiedź nasuwa się jasna i oczywista. Nie, nie, i jeszcze raz nie! Wszędzie to samo. Tak samo czuje każdy człowiek na całej planecie. Zmianie ulega tylko anturaż, okoliczności toczących się historii.

Niemiecki aktor i dramaturg Rene Heinersdorff opisuje spotkanie dwóch małżeństw w XXI wieku, które mogło by być typowym początkiem mydlanej opery, zabawnego wieloodcinkowego serialu na którymś kanale rozlicznych stacji telewizyjnych lub radiowych w formie słuchowiska. Lubimy podejrzeć co tam dzieje się u sąsiada za ścianą i pomyśleć sobie niekiedy: całe szczęście, że ta historia zupełnie nie dotyczy mnie … Tylko czy aby na pewno?

Przekonajcie się Państwo odwiedzając od 28 września 2018 roku Teatr Mały w Manufakturze, który już 10 lat stara się bawić Państwa jak potrafi najlepiej. Na scenie wielokrotnie oglądani Magdalena Drewnowska, Agnieszka Smolak Stańczyk, Witek Łuczyński i po raz pierwszy powabny aktor Michał Kruk oraz tajemnicza Barbara.

Do zobaczenia w Teatrze Małym już niebawem :).

Opr. Ewa Sośnicka-Wojciechowska

 

Teatr Wielki w Łodzi

26.10.18 – „Bal u Naczelnika” – widowisko multimedialne

Pierwszą premierą w sezonie 2018/19 w Teatrze Wielkim w Łodzi jest widowisko multimedialne Wojciecha Trzcińskiego  „Bal u Naczelnika”. W ten sposób Teatr Wielki w Łodzi postanowił uczcić 100-lecie odzyskania niepodległości Polski.
„Budowa dramaturgiczna widowiska ma być zbliżona do „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego. Na scenie cały czas trwać będzie radosna zabawa karnawałowa, a wprowadzone epizody zobrazują istotne wydarzenia z historii Polski, od czasu odzyskania niepodległości, aż do współczesności” – czytamy na stronie teatru.
Oryginalność widowiska polega na połączeniu muzyki klasycznej z rozrywkową, usłyszymy muzykę Chopina, Moniuszki, Pendereckiego, Góreckiego, Kilara, Prokofiewa, Boita. Wykorzystane będą znane utwory muzyki rozrywkowej w nowych aranżacjach przygotowanych przez  Adama Sztabę, Krzysztofa Herdzina, Aleksandra Maliszewskiego oraz specjalnie na tę okazję skomponowane przez Wojciecha Trzcińskiego trzy utwory: „Walc Naczelnika”, „Modlitwa” do słów Tadeusza Gajcego i piosenka finałowa „Wichry historii” do słów Andrzeja Kuryły.

W „Balu u Naczelnika” – wg scenariusza Krzysztofa Dudka i Jerzego Wolniaka – wystąpi  cały zespół Teatru Wielkiego w Łodzi: chór, orkiestra, balet, soliści m.in. Dorota Wójcik, Agnieszka Makówka, Grzegorz Szostak oraz znakomici młodzi wokaliści i aktorzy, a także Trubadurzy, Michał Szpak, Piotr Cugowski.

Opiekę muzyczną sprawuje Wojciech Trzciński, scenografię zaprojektował Paweł Dobrzycki,  kostiumy – Zuzanna Markiewicz. Autorem choreografii jest Artur Żymełka, a za pulpitem dyrygenckim zobaczymy Aleksandra Maliszewskiego (część rozrywkowa), Piotra Wujtewicza i Michała Kocimskiego (w części klasycznej), chór poprowadzi Maciej Salski.

 

Do końca tego roku w Teatrze Wielkim w Łodzi odbędą się też spektakle gościnne, związane z tańcem: rosyjskiego baletu z Kostromy, zespołu baletowego Moscow City Ballet oraz  Gaelforce Dance.

19.11.18 – Russian National Ballet „Kostroma”

Russian National Ballet „Kostroma” – choć od dawna występuje na świecie – Polskę odwiedzi po raz pierwszy. Zespołem kierują wielcy artyści światowych scen: Elena i Yury Tsarenko oraz Maria Veshkina. W swoim programie 50-osobowy zespół pokazuje historię Rosji przy pomocy różnych technik scenicznych. Artyści łączą technikę tańca klasycznego i współczesnego.

30.11.18  – Gaelforce Dance

Gaelforce Dance to zespół składający się z najlepszych tancerzy i muzyków, którzy swoimi taneczno-muzycznymi spektaklami  opartymi na irlandzkim folklorze od lat podbijają serca widzów na całym świecie. Łączą taniec nowoczesny z celtyckimi rytmami, balet ze stepowaniem, muzykę z grą świateł,  tradycję ze współczesnością.
Widowisko przygotował choreograf Richard Griffin i kompozytor Colm O’Foghlú.

9,10.12.18 Moscow City Ballet

Grupa założona przez wybitnego choreografa Victora Smirnova-Golovanova to zespół tancerzy klasycznych, cieszący się uznaniem na całym świecie, zaprezentuje dwa spektakle: „Jezioro Łabędzie” w choreografii  Victora Smirnov- Golovanova oraz  „Śpiącą królewnę” w choreografii Ludmiły Nerubashchenko.
Spektakle Moscow City Ballet charakteryzują  olśniewające kostiumy, imponująca choreografia, magia świateł i urzekająca scenografia.

14.12.18 koncert  orkiestry Glenna Millera

Składająca się z najlepszych na świecie instrumentalistów grupa pod dyrekcją Wila Saldena, zaprezentuje w roku swojego jubileuszu – 80 lat istnienia – swoje najnowsze show.

Więcej – http://www.operalodz.com/Repertuar,17

Opr. Anna Leszkowska