HISTORIA JAKUBA

Poruszająca opowieść teatralna Tadeusza Słobodzianka, inspirowana losami księdza Romualda Jakuba Waszkinela-Wekslera. Podwójna „tożsamość” bohatera, polska i żydowska stawia go wobec pytania, kim jest. Otoczenie żąda od niego samookreślenia, wciąż jest traktowany jak bliski-obcy. Dramatyzm opowieści splata się z żywiołowym humorem, łagodzącym przeżycia Jakuba, malowane przez Łukasza Lewandowskiego wyrazistą kreską. Ta historia nie pozostawia nikogo obojętnym.

Tomasz Miłkowski

HISTORIA JAKUBA Tadeusza Słobodzianka, reż. Ondrej Spišak, scenografia Szilárd Boraros, współpraca kostiumograficzna Aneta Suskiewicz, muz. Piotr Łabonarski, ruch sceniczny Anna Iberszer, reż. świateł Andrzej Król, kier. produkcji Rafał Łukasz Renner, Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy, Scena na Woli im. Tadeusza Lomnickiego, parpremiera 17 marca 2017

WIELKA WYGRANA w Żydowskim albo Pieniądze szczęścia…

…nie dają. Tak powiada przysłowie, a ten musicalowy żart sceniczny ma je potwierdzić. I rzeczywiście, ubogi krawiec wygrywa na loterii 20 milionów. Coś go podkusiło i zagrał, Najpierw, o mały włos przypłaca to życiem, a potem szybko okaże się, że żaden zysk z takiej wygranej. Bo żona cała w manierach nowobogackich, córka zblazowana, dawny zakład krawiecki przemieniony w pretensjonalne atelier, w którym panoszy się jakiś podejrzanie układny stylista. Toteż biedny, choć bogaty krawiec nie może się odnaleźć w tych nowych okolicznościach i najchętniej wróciłby do tego, co już było, czyli do starej biedy. Ale czy to jeszcze możliwe?

Komedyjkę skroił przed wielu laty Szolem Alejchem, a teraz odświeżona (przepisana) rzez Martę Guśniowską, utalentowaną autorkę sztuk dla dzieci, na nowo nabrała wigoru i znowu może bawić, wyłapując nowe konteksty naszych czasów. Wszystko to rzecz jasna żarty, także z zaświatami (w intrydze żywy udział bierze martwa, ponad 100-lenia babcia), modami i odchyleniami od normy z przyprawą kilku przednich dowcipów żydowskich.

Publiczność bawi się z przyjemnością podczas tego wieczoru bez pretensji do czegokolwiek więcej poza zabawą w niezłym gatunku.

Tomasz Miłkowski

WIELKA WYGRANA Marty Guśniowskiej, reż. Tomasz Szczepanek, scenografia Paweł Cukier, muz. Igor Przebindowski, choreografia Aleksandra Dziurosz, przygotowanie wokalne Teresa Wrońska, Teatr Żydowski im. Estery Rachel i Idy Kamińskich, premiera 10 marca 2017

SŁONECZNA LINIA

Tytułowa linia to promień Słońca, który dzieli ciało męża na dwie połowy, kochaną i odtrącaną. Wydaje się, że tej linii nie sposób przekroczyć. W trwającej półtorej godziny psychodramie małżeństwo o siedmioletnim stażu (Karolina Gruszka i Borys Szyc) usiłuje się do siebie zbliżyć, szuka zrozumienia. To brutalna droga przez piekło wyrzutów, obelg, niekończących się pretensji, lęków i wciąż ożywających marzeń. Bo w tym wzajemnym poniżaniu nadal kołacze się iskra nadziei, wciąż tli się miłość, tęsknota, by On pewnego dnia powiedział: „Jesteś brylantem”. Misternie skonstruowane pole bitwy i parkiet taneczny, na którym partnerzy tańczą w wyobraźni. Puszczają wtedy wodze skrywanym marzeniom. Tekst skomponowany jest muzycznie, w kilku nawracających sekwencjach powtarza się linia crescendo, zmienne rytmy zaś wyznaczają bohaterowie wchodzący w zwarcie, gotowi do szaleństwa, a na koniec spragnieni ukojenia. Przenikliwe przedstawienie, którego terenem gry pozostaje przestrzeń duchowa, gdziekolwiek to wszystko miałoby się dziać, gdzie wulgarność, ironia i głębsze znaczenia spotykają się z najczystszym liryzmem.

TM

SŁONECZNA LINIA Iwana Wyrypajewa, tłum. Agnieszka Lubomira Piotrowska, reż. Iwan Wyrypajew, scenografia Anna Met, kostiumy Katarzyna Lewińska, muz. Cazimir Liske, konsultacja kaskaderska Maciej Maciejewski, Teatr Polonia, koprodukcja Weda, premiera 14 października 2016

[fot. Kasia Chmura]

LEPIEJ JUŻ BYŁO

Premiera z lżejszej półki w warszawskim Współczesnym oznaczana godziną „19.15”, o której rozpoczynają się przedstawienia. Komedia o emerytowanej aktorce Esmeraldzie Quipp, która nie może związać końca z końcem i nie cofnie się przed żadnym (aktorskim) sposobem, aby wybrnąć z sytuacji. Zdesperowaną a nieznośną staruszkę gra Marta Lipińska, wzbudzając salwy śmiechu, choć tak naprawdę sytuacja emerytki wcale nie jest do śmiechu. Cat Delaney jednak nie zajmuje się teatrem interwencji społecznej. Pisze bajkę, stąd i bajkowe zakończenie komedii. Utwór nie jest zbyt głęboki, ale sprawnie napisany (autorka zdobyła nagrodę w kanadyjskim konkursie na sztukę, 2009), stąd aktorzy mają co grać. A widzowie poddają się tej próbie rozśmieszania przez łzy. Słowem przepis na niezobowiązujący hit.

LEPIEJ JUŻ BYŁO Cat Delaney, tłum. Bogusława Plisz-Góral, reż. Wojciech Adamczyk, scenografia Marcelina Początek-Kunikowska, kostiumy Anna Englert, Teatr Współczesny, prapremiera polska 15 października 2016

OSAMA BOHATER

Ceniony w Anglii, ale w Polsce bez sukcesów dramat młodego dramaturga brytyjskiego, który wreszcie doczekał się wartej pamięci premiery. Jacek Poniedziałek, tłumacz i reżyser ponownie podjął się poprowadzenia aktorów, tym razem studentów warszawskiej Akademii Teatralnej i, jak się okazało z sukcesem, w tej opowieści o strachu. Psychoza zagrożenia rodzi się w podrzędnej dzielnicy Londynu, ofiarą pada uczeń podejrzewany o podpalenie garażu, wcześniej odtrącony przez otoczenie jako autor wypracowania o Osamie. Wrogość i brutalna przemoc narasta tu z byle czego jako objaw wykluczenia społecznego. Młodzi aktorzy sprostali trudnemu zadaniu nakreślenia sylwetek przetrąconych moralnie bohaterów, którzy ulegają infekcji tropienia i niszczenia obcych.

tm

OSAMA BOHATER Denisa Kelly’ego, tłum. i reż. Jacek Poniedziałek, scenografia Michał Korchowiec, kostiumy Maria Kagan

[fot.: Filip Krupa jako Gary, fot. Krzysztof Bieliński]