Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera

ul. Jana Zamoyskiego 20, 03-801 Warszawa
tel. (+48 22) 818 00 01, 818 00 13
fax (+48 22) 818 00 46

Dyrektor: Paweł Łysak

Zastępca dyrektora: Krzysztof Rudziński, Paweł Sztabrowski

 

www.powszechny.art.pl

Jeden z pierwszych powojennych teatrów, który pod kierunkiem Jana Mrozińskiego zainaugurował działalność w ruinach warszawskiej Pragi, w końcowej fazie wojny – początkowo Teatr m. st. Warszawy (tak się wówczas nazywał) pracował w budynku kina Syrena przy ul. Inżynierskiej 4, gdzie już pod koniec listopada 1944 grano Majstra i czeladnika, ale z początkiem 1945 przeniósł się do kina Popularnego przy ul. Zamoyskiego 20, które po prowizorycznym remoncie stało się siedzibą teatru. Pierwsza premiera, Śluby panieńskie Aleksandra Fredry w reżyserii Zygmunta Bończy-Tomaszewskiego odbyła się tutaj 8 marca 1945 i „był to – jak pisała Stanisława Mrozińska w książce Teatr wśród ruin Warszawy – prawdziwy teatr, w którym wszystko było uroczą fikcją, tak bardzo odległą od otaczającej rzeczywistości”. Wkrótce teatr obrał nazwę Powszechny, zgodnie z nazwą adresowany do szerokiej publiczności.

Znaczniejszą pozycję na mapie artystycznej stolicy zajął Powszechny za czasów kierownictwa artystycznego Ireny Babel (1956-63), która zasłynęła inscenizacją Wojny i pokoju Lwa Tołstoja wg oryginalnej adaptacji Erwina Piscatora (1957, niemal 250 przedstawień), a potem Szekspirowskiego Hamleta (1959) z Adamem Hanuszkiewiczem w roli tytułowej, który potem jako dyrektor Powszechnego (1963-70) wydźwignął ten teatr do rangi jednej z czołowych scen warszawskich za sprawą pełnych energii inscenizacji klasyki polskiej (szopkowe Wesele, 1963, ze scenografią Adama Kiliana i z Wojciechem Siemionem jako Chochołem, wcielającym się we wszystkie widma z aktu drugiego, Wyzwolenie, 1966, Fantazy, 1967, Damy i huzary, 1968) i malowniczych adaptacji (Przedwiośnie Stefana Żeromskiego, 1964, Kolumbowie rocznik 20 Romana Bratnego, 1965, Pan Wokulski wg Lalki, 1967, i Pani Latter wg Emancypantek Bolesława Prusa, 1968), które budziły gorące spory i ogromne zainteresowanie publiczności.

W roku 1970 rozpoczął się kilkuletni remont Powszechnego, będący jego gruntowną przebudową, po którym teatr wznowił działalność pod dyrekcją Zygmunta Hübnera Sprawą Dantona w reżyserii Andrzeja Wajdy (1975). W projekcie Deklaracji programowej Hübner pisał: „Teatr Powszechny stawia sobie za cel nadrzędny realizację szeroko pojętego repertuaru współczesnego, który wyraża poglądy zespołu artystycznego Teatru na temat podstawowych problemów moralnych, społecznych i politycznych, jakie nurtują nasz kraj”. Nie były to słowa na wyrost.

Nastały dla Powszechnego dobre czasy, jego dyrektor harmonijnie łączył wysokie aspiracje artystyczne sceny z szerokim adresem, moralną siłę repertuaru z wysmakowaną inscenizacją (Lot nad kukułczym gniazdem wg powieści Kena Kasey’a, 1977, Spiskowcy według Josepha Conrada, 1980, Zemsta Aleksandra Fredry, 1978, Garderobiany Ronalda Harwooda, 1986 – wszystkie realizacje Hübnera, a także Barbarzyńcy Maksyma Gorkiego w reż. Aleksandra Bardiniego, 1976, czy Rozmowy z katem Kazimierza Moczarskiego w reżyserii Andrzeja Wajdy, 1977, i Ławeczka Aleksandra Gelmana w reż. Maciej Wojtyszki, 1986). Hübner skupił wokół teatru grono wybitnych reżyserów, scenografów, kompozytorów, a przed wszystkim wyborny zespół aktorski, gwarantujący wysoki poziom artystyczny przedstawień.

W nowe czasy Powszechny wszedł osierocony (Zygmunt Hübner zmarł 12 stycznia 1989, w tym samym roku teatrowi nadano imię jego wybitnego Dyrektora)). Po krótkim okresie przejściowym, kiedy dyrektorami artystycznymi teatru byli Andrzej Wajda i Maciej Wojtyszko, kierownictwo artystyczne objął mianowany jeszcze przez Hübnera wicedyrektor, a po jego śmierci dyrektor naczelny Krzysztof Rudziński. Za jego dyrekcji teatr zasłynął spektaklami z udziałem gwiazd: Krystyny Jandy, Joanny Szczepkowskiej, Joanny Żółkowskiej, Janusza Gajosa, Władysława Kowalskiego, Zbigniewa Zapasiewicza, m.in.: Kolacja (reż. Wojciech Adamczyk, 1990), monodram Krystyny Jandy Shriley Valetine (reż. Maciej Wojtyszko 1990), Czarna komediaodmiana komedii współczesnej, której komizm polega na wyk... (reż. Marek Sikora, 1994), monodram Janusza Gajosa Msza za miasto Arras Andrzeja Szczypiorskiego (reż. Krzysztof Zaleski, 1994), Ożenek (reż. Andrzej Domalik, 1995), Nad złotym stawem Ernesta Thompsona (2005) z popisowym udziałem Mirosławy Dubrawskiej i Zbigniewa Zapasiewicza (i w jego reżyserii).

Oferta repertuarowa teatru poszerzyła się o współczesne komedie, ale i nową awangardową dramaturgię polską i obcą – terenem jej eksploatowania stała się utworzona przez Rudzińskiego nowa scena dla młodych, tzw. Garaż Poffszechny, zaimprowizowana na zapleczu teatru, gdzie poddano próbie sceny m.in. rapowaną wersję Tlenu Iwana Wyrypajewa (reż. Małgorzata Bogajewska, 2003), Podróż do wnętrza pokoju Michała Walczaka (reż. autora, 2003), Porozmawiajmy o życiu i śmierci Krzysztofa Bizia (reż. Tomasz Man, 2004).

Na Małej Scenie przedstawiono sporo kontrowersyjnych tytułów, dotrzymując kroku teatrom specjalizującym się w odkrywaniu nowej dramaturgii zachodniej, m.in.: Kaleka z Inishmaan Martina McDonagha w reżyserii Agnieszki Glińskiej i Władysława Kowalskiego (1999), Simpatico Sama Sheparda w reżyserii Mariusza Grzegorka (1999), Prezydentki Wernera Schwaba w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego (2001) czy Powrót na pustynię Kolètsa w reżyserii Anny Augustynowicz (2004).

Odkryciami repertuarowymi okazały się nowe dramaty polskie: Tutam Bogusława Schaeffera (reż. Marek Sikora, 1992) z wybitnymi kreacjami Joanny Zółkowskiej i Janusza Gajosa, Czwarta siostra Janusza Głowackiego (reż. Władysław Kowalski, 1999), Żelazna konstrukcja Macieja Wojtyszki w reżyserii autora (1998), Noc Helvera Ingmara Villqista (reż. Zbigniew Brzoza (2000) i Wariacje Bernhardowskie Przemysława f. [Fiugajskiego] (reż. Gabriel Gietzky, 2005), a także wcześniejsze, zadziorne w krytyce polskich schorzeń społecznych Ciałopalenie Marka Bukowskiego (reż. Władysław Kowalski, 1997), spektakl grany w nietypowej przestrzeni bufetu teatralnego.

Specjalnością Powszechnego za dyrekcji Rudzińskiego stały się odkrywcze interpretacje klasyki, zwłaszcza inscenizacje Szekspirowskie (Król Lear, 2001, i Wesołe kumoszki z Windsoru, 2000, w reżyserii Piotra Cieplaka, Miarka za miarkę w reżyserii Anny Augustynowicz, 2006), ale także Labiche’a Słomkowy kapelusz (reż. Piotr Cieplak, 2005), Balladyna Słowackiego (reż. Jarosława Kilian, z jaskrawo jarmarczną scenografią Adama Kiliana, 1994) czy Molierowskie Szelmostwa Skapena w realizacji młodego wówczas zespołu Montownia (opieka artystyczna Jan Englert, 1996), który w pierwszym okresie swego istnienia znalazł oparcie w Teatrze Powszechnym.

Powszechny Rudzińskiego należał do najbardziej zapracowanych teatrów, grał często, dawał wiele premier na kilku scenach, ruszał w objazdy i miał publiczność. Zespół mimo sukcesów frekwencyjnych i artystycznych nie uniknął jednak wewnętrznych konfliktów – tak wiele indywidualności w jednym miejscu stanowiło potencjalne zagrożenie, część gwiazd z teatru odeszła, pozostali wymogli na dyrektorze powołanie dyrektora artystycznego reprezentującego młode pokolenie (został nim Remigiusz Brzyk). Nie przyniosło to uzdrowienia sytuacji, przeciwnie, konflikt się zaognił za sprawą niepoważnego „manifestu” nowego kierownika literackiego (Roberta Bolesty), uznanego przez artystów związanych od lat z Powszechnym za obraźliwe wyzwanie – w rezultacie najpierw kierownik literacki, potem dyrektor artystyczny i na koniec naczelny zostali odwołani. Wbrew trudnościom, także finansowym, Rudziński do końca swej dyrekcji prowadził teatr nie ustępujący poziomem realizacji najlepszym scenom stołecznym – ostatnia jego premiera – Albośmy to jacy tacy w reż. Piotra Cieplaka (2007), osnuta wokół Wesela Stanisława Wyspiańskiego, była wydarzeniem, które wzbudziło wiele emocji i entuzjastycznych recenzji.

Nowy dyrektor Jan Buchwald stanął przed zadaniem sanacji teatru. Nawiązał do linii Hübnera – inaugurując swoją dyrekcję premierą Czarownic z Salem w reżyserii Izabelli Cywińskiej (Hübner reżyserował ten ważny dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... Arthura Millera w Teatrze TV, 1979) z wybitną rolą Danfortha Zbigniewa Zapasiewicza (2007), potem podjął się reżyserii Lotu nad kukułczym gniazdem (2008), konfrontując legendarny spektakl Hübnera ze współczesnymi realiami, odważnie sięgnął po najnowszą literaturę polską w spektaklu Waldemara Śmigasiewicza (Kieszonkowy atlas kobiet wg powieści Sylwii Chutnik, 2009). Ten pozytywny trend został zatrzymany potrzebą ratowania substancji teatru, znajdującego się w coraz gorszych warunkach technicznych. Buchwald doprowadził do zasadniczej przebudowy teatru, dzięki której Powszechny dysponuje 3 nowoczesnymi scenami (300, 200 i 100 – nazwy pochodzą o liczby krzeseł na widowni) i współczesnym wystrojem, łącznie ze zmienioną fasadą. Rekonstrukcja trwała cały sezon 2009/2010, podczas którego teatr nie mógł dawać nowych premier, występując gościnnie w kilku salach teatralnych ze spektaklami ze swego repertuaru.

Po gruntownej przebudowie teatr rozbudził nadzieje na rzeczywiste odrodzenie. Prawdopodobnie wiedziony ideą nowoczesności, Jan Buchwald w ostatnim sezonie swojej przedłużonej o rok kadencji wprowadził do repertuaru kilka pozycji dyskusyjnych, zaczynając niefortunnie sztuką Kamień i popioły Daniela Danisa (reż. i scenografia Artur Urbański, 2010), bardziej poematem niż dramatem(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj..., a kończąc skandaliczną klapą, którą okazała się wymęczona Casablanca Michała Siegoczyńskiego (2011). W tym jednym sezonie zespół teatru dał jednak aż osiem premier. Publiczności spodobał się Zły wedle głośnej powieści Tyrmanda (adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... Wojciech Tomczyk, reż. Jan Buchwald), grzeszący jednak świadomym upodobnieniem do komiksu. Na dobrą pamięć zasłużył Komediant Thomasa Bernharda (reż. Waldemar Śmigasiewicz) z kreacjami Kazimierza Kaczora i Krzysztofa Stroińskiego, mocne Sieroty Dennisa Kelly’ego, nazywanego w Wielkiej Brytanii dramaturgiem po Al-kaidzie (reż. Grażyna Kania, 2011) i rzadko grywany, upolityczniony Koriolan Szekspira (oprac. tekstu i reż. Gabriel Gietzky).

Po zmianie dyrekcji (od sezonu 2011/2012 kieruje nim Robert Gliński) w programie teatru widać próbę zachowania równowagi – teatr nie tylko atakuje wyobraźnię widza negatywnymi sygnałami, ale pokazuje też strefy łagodności, dystansu, pogody ducha, co poświadcza Nieskończona historia, spektakl Piotra Cieplaka, oparty na oratorium Artura Pałygi z muzyką Jana Duszyńskiego. Jego zbiorowym bohaterem są mieszkańcy pewnej kamienicy, a tematem jest opowieść o świecie, nasyconym niepokojami, obsesjami, lękami i marzeniami. Nikogo się tu nie wyśmiewa ani nie poucza, ale ukazuje niezwykłość codzienności. Na tym polega siła tego rozkochanego w życiu spektaklu w mistrzowskim, zespołowym wykonaniu. W stronę jasnych stron egzystencji wychylone są też dwa spektakle poetyckie: do wierszy Wisławy Szymborskiej (…jesteś piękne – mówię życiu…, reż. Waldemar Śmigasiewicz) i wierszy Marcina Świetlickiego (Czynny do odwołania, reż. Piotr Bikont) oraz spektakl przypominający osobowość Józefa Tischnera, jego życzliwość do ludzi i świata (Gdzie radość, tam cnota, scenariusz, reż., oprawa muz. Artur Baron Więcek). Ale Powszechny pod kierownictwem Glińskiego nie unika konfrontacji z brutalnością świata – wyrazem tego był monodram Tomasza Błasiaka wg Sebastiana X Larsa Norena (reż. Grażyna Kania), adresowany do młodzieży i stawiający pytania o źródła przemocy, i nowa adaptacja Zbrodni i karę Fiodora Dostojewskiego (reż. Waldemar Śmigasiewicz), poddająca wiwisekcji rozwijający się niebezpiecznie w sprzyjających okolicznościach wirus zabójstwa.

Powszechny nie poprzestał na pierwszej próbie. Za Sebastianem X poszły następne spektakle-przestrogi, adresowane do uczniów w cyklu „Teatr w klasie”. W drugiej odsłonie pojawiła się Magdalena Wróbel, młodziutka absolwentka łódzkiej filmówki jako Marzena z warszawskiej Pragi w monodramie Biedna, ale sexi (reż. Wojciech Urbański). WE trzeciej – spektakl Ryszarda Starosty wg tekstu Piotra Przybyła Kolorowa, czyli biało-czerwona (w reż. Marcina Hycnara), który ukazuje kiełkowanie postaw ksenofobicznych, faszyzujących.

Z ducha brutalistów, w wersji nadwiślańskiej (bo osłodzonej moralnym przesłaniem) wywodzi się sztuka Radosława Paczochy Faza Delta (reż. i oprac. muz. Gabriel Gietzky). Przeciętne życie czworga młodych bohaterów pod wpływem nagłego impulsu – domniemanej fazy delta, kiedy dopalacze przenoszą ich w świat ułudy i popełniają fatalne nieodwracalne czyny, zamienia się w koszmar. To jeden z najciekawszych nowych dramatów polskich, jakie powstały w XXI wieku. Niestety, w drugim sezonie dyrekcji |Glińskiego było to sukces osamotniony, wspomagany pełnym wigoru warsztatem muzycznym dyplomantów Akademii Teatralnej MP-4 pod opieką artystyczną Mariusza Benoit. Pozostałe premiery rozczarowały, w szczególności alkoholiczna wersja Romea i Julii w reżyserii Grażyny Kani i przeintelektualizowana Lokomotywa Juliana Tuwima w reżyserii Piotra Cieplaka.

Kolejny sezon, choć zdecydowanie lepszy – smakowicie wystylizowana komedia Hanocha Levina Jacobi i Leidental w reżyserii Marcina Hycnara z wyśmienitą rolą Edyty Olszówki, przekonująca adaptacja Dziewczyn do wzięcia Janusza Kondratiuka i niedoceniony przez recenzentów Rewizor Gogola w reżyserii Igora Gorzkowskiego z wybitną kreacją Mariusza Benoit (Horodniczy) – okazał się ostatnim pod kierunkiem Glińskiego, który złożył rezygnację. Od nowego sezonu dyrekcję objął, wyłoniony w konkursie, Paweł Łysak.