Teatr Polski

ul. Karasia 2, 00-327 Warszawa tel. Centrala (0-22) 826-92-71

Dyrektor naczelny Andrzej Seweryn

Z-ca Dyrektora, Dyrektor artystyczny Jarosław Gajewski

Z-ca Dyrektora, Dyrektor ds. Administracyjno-Ekonomicznych Marek Szyjko

www.teatr-polski.art.pl

Teatr samorządowy województwa mazowieckiego

 

 

Zbudowany i kierowany od 1913 przez jego twórcę, Arnolda Szyfmana (inauguracja premierą Irydiona Zygmunta Krasińskiego w reż. Szyfmana, 29 stycznia 1913), odbudowany pod jego ręką i początkowo dyrekcją (potem Leona Schillera i in.), po wojnie otworzył podwoje Lillą Wenedą Juliusza Słowackiego. Tu miała miejsce pierwsza po okresie stalinowskim premiera Mickiewiczowskich Dziadów (reż. Aleksander Bardini, 1955), zapowiadająca polityczną odwilż.

Teatr zawsze słynął mocnym zespołem aktorskim. Jednak mimo że w zespole znalazło się wiele gwiazd, m.in. Nina Andrycz(1912-2014), aktorka od debiutu związana z warszawskim Teat..., Elżbieta Barszczewska, Mieczysława Ćwiklińska, Marian Wyrzykowski, Jan Kreczmar, Władysław Hańcza – niewiele powstało przedstawień elektryzujących publiczność – teatr trzymała się swego „akademickiego” profilu, uchodząc za przybytek tradycji (a nawet tradycjonalizmu), ale zarazem zawodowej sprawności. Opinię tę przełamał dopiero Kazimierz Dejmek, który objąwszy teatr w roku 1980 (nominację potraktowano jako zadośćuczynienie za usunięcie Dejmka(1924-2002), reżyser teatralny i dyrektor teatrów, m.in. N... ze stanowiska dyrektora Teatru Narodowego po wydarzeniach marcowych 1968, których iskrą stała się jego inscenizacja Dziadów), prowadził teatr w warunkach gwałtownych napięć przed i w trakcie stanu wojennego (i po jego zniesieniu) pewną ręką, dając całą serię znaczących premier i skupiając w zespole kwiat aktorstwa. W latach 80.obok sławnych gwiazd Polskiego (Andrycz, Wieńczysław Gliński) do zespołu weszli m.in.: Halina Mikołajska, Tadeusz Łomnicki, Gustaw Holoubek, Zbigniew Zapasiewicz, Andrzej Szczepkowski, Ignacy Gogolewski, Andrzej Łapicki, Anna Seniuk, Bogdan Baer, Piotr Fronczewski i Jan Englert – nazwisk pierwszej wielkości starczyłoby na kilka teatrów.

Wydarzeniami – nie tylko artystycznymi – były premiery Ambasadora Sławomira Mrożka z Tadeuszem Łomnickim i Andrzejem Szczepkowskim (1981), Wyzwolenia Stanisława Wyspiańskiego z Halina Mikołajska w roli Muzy (1982), Wesela – bez muzyki, które brzmiało jak stypa (1984), Zemsty Aleksandra Fredry z Tadeuszem Łomnickim jako Papkinem (1983), Portretu Mrożka z Fronczewskim i Englertem (1987) – wszystkie w reżyserii Kazimierza Dejmka. Teatr Polski w latach 80. znalazł się w centrum zainteresowania i wobec słabej kondycji Teatru Narodowego, przejął de facto jego funkcje – co potwierdzały także wybitne spektakle staropolskie Kazimierza Dejmka (Gra o narodzeniu i męce, 1982, Żywot Józefa, 1985). Nie odchodząc od kultu poety i słowa, właściwego dla Teatru Polskiego i jego konserwatywnej publiczności, Dejmek prowadził wbrew okolicznościom gorący teatr patriotyczny i polityczny o lewicowym odcieniu.

Ta niezachwiana pozycja Teatru Polskiego zaczęła słabnąć wraz z przemianami, jakie przyniósł zwrot ustrojowy po wyborach 4 czerwca 1989, choć początkowo nic tego nie zapowiadało – premiery Rewizora Gogola (reż. Kazimierz Dejmek, 1989) i Cyklopa Władysława Lecha Terleckiego (reż. Andrzej Łapicki, 1989) przyjęto niemal entuzjastycznie, nadal Zemsta pozostawała przebojem teatralnym stolicy, ale wkrótce nie tylko Polski, ale każdy teatr przestał interesować widzów, wciągniętych w wir przemian i ekscytujące wydarzenia polityczne. Dejmek na tę gorączkę zmian patrzył ze sceptycyzmem, a swój ironiczny do nich stosunek wyraził w bardzo krytycznym wobec świata dookolnego przedstawieniu Ubu królem Alfreda Jarry’ego (1991). Nie na taki teatr (jeśli w ogóle na teatr) czekała wtedy publiczność. I choć nadal powstawały tu przedstawienia znaczące, a nawet wybitne, m.in. Szekspirowskie inscenizacje Macieja Prusa (Ryszard III, 1993, Juliusz Cezar, 1996), Tartufe czyli obłudnik Moliera w reż. Jana Bratkowskiego z pamiętną rolą Ignacego Gogolewskiego jako Orgona, 1993, nowa wersja Wesela, 1991, Damy i huzary, 1993, i Pan Jowialski, 1992, Fredry, Szczęśliwe wydarzenie Mrożka, 1993 – wszystkie te spektakle w reżyserii Dejmka – teatr w szerokiej opinii znowu uchodził za „akademicki”.

Nie zmienił, a nawet utwierdził tę opinię Andrzej Łapicki, który za swej dyrekcji ogłosił Polski Domem Fredry – sam dając tu kilka wzorowych realizacji mistrza polskiej komedii, m.in. nową Zemstę z Ignacym Gogolewskim i Danielem Olbrychskim (1998) czy Dożywocie (1996). Za jego kadencji weszła na afisz Schillerowska Pastorałka, wspólne dzieło Adama i Jarosława Kilianów (1996), pozostające w repertuarze przez kilkanaście sezonów.

Po przejściu Andrzeja Łapickiego na emeryturę dyrektorem artystycznym w wyniku konkursu została Jarosław Kilian (1999-2010), który przez 11 lat swej dyrekcji stworzył tu kilka barwnych spektakli w duecie z ojcem Adamem Kilianem (Sen nocy letniej Szekspira, 1998, Zemsta, 2008, Balladyna Juliusza Słowackiego, 2004, Don Juan Moliera, 2001). Kilian kontynuował linię swego poprzednika, ale jednocześnie próbował przełamać opinie Polskiego jako skostniałego teatru akademickiego, zapraszając do współpracy młodych, uzdolnionych reżyserów o wprowadzając do repertuaru nowe polskie dramaty (m.in. Katarantka Tomasza Mana w reż. Autora, 2001, Noc Andrzejka Stasiuka w reżyserii Andrzeja Bartnikowskiego, 2008, Nondum Lidii Amejko w reż. Piotra Kruszczyńskiego, 2002), a po utracie Sceny Kameralnej, aranżując na spektakle kameralne przestrzeń foyer na pierwszym piętrze (intelektualnie zaskakująca premiera Przypadkowego człowieka Yashminy Rezy w reż. Anny Kękuś, 2006, z ostatnią, wybitną rolą Krzysztofa Kołbasiuka).

Paradoksalnie, to właśnie próby odnowienia języka teatralnego utwierdzały opinię o Teatrze Polskim jako ostoi tradycjonalizmu, a to za sprawą kilku nieudanych realizacji (Makbet w reż. Piotra Kruszczyńskiego, 2005, Kordian w inscenizacji Pawła Passiniego, 2006, wspomniana awangardowa Noc Stasiuka). Opinii tej nie przełamał nawet obrazoburczy warsztat adeptów reżyserii warszawskiej Akademii Teatralnej, którzy zmierzyli się z Wyzwoleniem Wyspiańskiego (2007). Z drugiej strony tradycyjny, w duchu metody Stanisławskiego spektakl Wujaszka Wania Antona Czechowa(1860-1904), prozaik i dramaturg rosyjski. Pochodził z ubog... (2009), zrealizowany przez prof. Wieniamina Filsztyńskiego z Petersburga z ekipa rosyjskich współpracowników został okrzyknięty wydarzeniem sezonu.

W ostatnim roku dyrekcji Jarosław Kilian wraz z dyrektorem naczelnym Jerzym Zaleskim doprowadzili do otwarcia nowej siedziby Sceny kameralnej, która teatr utracił w wyniku roszczeń własnościowych w roku 2001. Scena Kameralna w dawnej siedzibie – z nielicznymi wyjątkami – nie miała szczęścia do sukcesów, częściej przytrafiały się tu teatrowi porażki niż zwycięstwa, choć po stronie tych ostatnich trzeba zapisać przebój wielu sezonów, Grube ryby Michała Bałuckiego w reż. Jana Bratkowskiego (1990), wspomnianego już Cyklopa i Świętoszka, ale także Krzesła Ionesco z Niną Andrycz i Ignacym Gogolewskim (reż. Maciej Prus, 1995) i Aktora Minetii Thomasa Bernharda z Ignacym Gogolewskim w roli tytułowej (reż. Renard Gilles, 1999).

Otwarcie Sceny Kameralnej (listopad 2009) teatr podkreślił 3 poważnymi premierami: Szewców Witkiewicza w reżyserii Macieja Prusa, Krainy kłamczuchów Macieja Wojtyszki w reżyserii autora i adaptacji Dżumy Alberta Camusa w reżyserii Marty Ogrodzińskiej, a zespół uzupełnił dwoma spektaklami powstałymi z inicjatywy aktorów, wieczorem pieśni Jacquesa Brela Do Amsterdamu (reż. Adam Biernacki, 2010) i przedwcześnie zapomnianą sztuką rosyjskiego dramaturga Aleksandra Galina, Gwiazdy na porannym niebie (reż. Andrzej Pieczyński, 2010).

Na dużej scenie dyrektor Kilian żegnał się z dyrekcją brawurowym Pinokiem, który obok wcześniej zrealizowanego Sindbada (2002) policzyć trzeba do najlepszych przedstawień adresowanych do dzieci w „dorosłych” teatrach warszawskich. Również za dyrekcji Dejmka teatr myślał o dzieciach, dając bajecznie kolorową Zaczarowaną królewnę Or-Otta (1986), cieszącą się przez wiele lat niesłabnącym powodzeniem.

Od 1 stycznia 2011 kierownictwo Teatru Polskiego przejął Andrzej Seweryn. Dyrekcję zainaugurował własnym monodramem Szekspirowskim (Wyobraźcie sobie, reż. Jerzy Klesyk, Teatr im. Slowackiego w Krakowie, 2009, premiera warszawska 2011) i dedykowanym Zbigniewowi Zapasiewiczowi spektaklem Beckettowskim, połączeniem Szczęśliwych dni i Końcówki (reż. Antoni Libera), w którym partnerowali mu Olga Sawicka, Jarosław Gajewski i Zdzisław Wardejn. Już te pierwsze premiery wskazywały kierunek, w którym zmierza Seweryn, wyrażony wprost jego następnym monodramem Szekspirowskim Szekspir forever (koncepcja artystyczna Andrzeja Seweryna, 2011), rodzajem manifestu programowego, w którym deklarował się jako aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi... w służbie autora. Potwierdziły to inne premiery w sezonie 2000/2011, m.in.: cieszący się powodzeniem, odkurzony Żeglarz Jerzego Szaniawskiego (reż. Jerzy Klesyk), odkrywczy stylistycznie, zreinterpretowany Cyd Pierre’a Corneille’a (Ivan Alexandre, adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... Piotr Kamiński) i widowiskowy Wieczór Trzech Króli Szekspira (tłum. Piotr Kamiński) w reżyserii Dama Jemmeta z Jarosławem Gajewskim jako Malvoliem – spajający ten spektakl pomysł, iż jesteśmy świadkami epizodu z życia trupy szekspirowskiej, zjeżdżającej ze spektaklem objazdowym Wieczoru, sprawdził się na scenie, która przykuwała uwagę także bujną scenografią Dicka Birda i kostiumami Sylvie Martin Hyszka.

W sezonie 2011/2012 zwracały uwagę takie spektakle, jak Szkoła żon Moliera w reż. Jacques Lassalle’a z Andrzejem Sewerynem w roli Arnolfa, Hekabe Eurypidesa (błyskotliwy debiut(fr. début), pierwszy występ na scenie, estradzie bądź w... reżyserski Karoliny Labakhui) z rolą tytułową Jadwigi Jankowskiej-Cieślak, a także kontroweryjny Mazepa (reż. Piotr Tomaszuk) z Danielem Olbrychskim w roli Wojewody.

Dyskusyjne bywały spektakle na Scenie Kameralnej o akcencie politycznym, które wbrew szlachetnym intencjom okazywały się teatralnie chybione, np. Czas kobiet białoruskiego opozycjonisty Nikołaja Chalezina (2012). To zapewne cena poszukiwań, ale i tak te dwa sezony dowodnie świadczą o ambicji tworzenia ważnej sceny, nawiązującej do zobowiązującej tradycji, ale i wychylonej ku współczesności.

Do pozytywnego bilansu tych sezonów dodać trzeba odświeżenie zespołu aktorskiego, w tym o grono utalentowanej młodzieży, a także otwarcie na współpracę z zagranicznymi inscenizatorami i młodymi reżyserami. Teatr stał się także organizatorem debat społecznych, poprzedzających premiery, i zainaugurował z sukcesem cykl Salonów poezji, tłumnie odwiedzanych przez warszawiaków.

Polski pozostaje otwarty na współpracę z teatrami offowymi, grupami twórczymi, także ruchem amatorskim, organizuje w rocznicę swego powstania Noc w Polskim, tutaj też miał miejsce imponujący koncert w 70. rocznicę powstania Teatru Rapsodycznego (15 listopada 2011) oraz międzynarodowy przegląd teatrów jednego aktora (marzec 2012).

W jubileuszowy sezon teatr wszedł brawurową premierą Parad Jana Potockiego w reż. Edwarda Wojtaszka na Scenie Kameralnej i odkrywczą inscenizacyjnie Szekspirowską Burzą w reż. Dana Jemmetta, opowieścią o wykluczonych i zepchniętych na margines życia społecznego z Andrzejem Sewerynem w roli Prospera.

 

O Teatrze Polskim:

 

Edward Krasiński, Teatr Polski Arnolda Szyfmana 1913 – 1939, 1991

Edward Krasiński, Teatr Polski w Warszawie 1939 – 2002, 2002