Teatr Konsekwentny

ul. Ząbkowska 27/31 03-736 Warszawa

Biuro Obsługi Widzów: tel: +48 516 953 331;  rezerwacja@teatrkonsekwentny.pl
Koordynacja pracy artystycznej: tel: +48 516 953 331; biuro@teatrkonsekwentny.pl
Promocja i PR: tel: +48 509 780 261; info@teatrkonsekwentny.pl

e-mail: info@teatrkonsekwentny.pl, strona www: www.teatrkonsekwentny.pl

Teatr Stowarzyszenia Teatru Konsekwentnego (od 2003), organizacja pożytku publicznego

Prezes: Adam Sajnuk, dyrektor artystyczny teatru

Wiceprezes: Aldona Machnowska-Góra, dyrektor teatru

Członkini Zarządu: Agnieszka Czekierda

Ul. Pustola 30a m 77
01-107 Warszawa

Utworzony w roku 1997 – powstał jako amatorska grupa niezależna pod nazwą Konsekwentnie-Niekonsekwentni, od 2002 niezależny zespół profesjonalny, wspierany przez Stołeczne Centrum Edukacji Kulturalnej, początkowo dawał przedstawienia w Domu Kultury przy ul. Elektoralnej (m.in. Sztuka Yasminy Rezy, 1999), później w Starej Prochowni (Zbombardowani Sarah Kane, reż. Marek Kalita, 2001, Wyrok śmierci na konia Farona wg Jerzego Janickiego, reż. zbiorowa, 2003). Teatr zasłynął realizacją dwóch jednoaktówek (granych jednego wieczoru), Zaliczenia Krzysztofa Zanussiego i Lekcji Ionesco (reż. zbiorowa, 2000), które zdobywszy uznanie krytyki – spektakl okrzyknięto najlepszą komedią w stolicy – zaczęło przyciągać publiczność. W tej fazie pracy większość spektakli powstawała jako kreacja zbiorowa, począwszy od scenariusza, przez scenografię po reżyserię.

Kolejne premiery Konsekwentnego, a zwłaszcza Taśma Stephena Belbera (reż. Michał Siegoczyński, 2005), Someone who’ll watch over me Franka McGuinnnessa (reż. Łukasz Kos, 2007) i przebojowa adaptacja(łac. adaptare = przystosowywać), przystosowanie utworu li... Kompleksu Portnoya Phillipa Rotha (reż. Aleksandra Popławska, Adam Sajnuk, 2010) umocniła pozycję teatru, który za ten ostatni spektakl wyróżniony został warszawskimi Feliksami za reżyserię i za debiut(fr. début), pierwszy występ na scenie, estradzie bądź w... (Anna Smołowik). Kompleks Portnoya ukrywa pod opowieścią z masturbacyjnym dreszczykiem powieść o przytłoczeniu żydowskością. Adaptacja Adama Sajnuka z wielką trafnością dotyka tej podstawowej sfery powieści Rotha, czyniąc z przygód onanisty raczej dowcipne obramowanie dla satyry na amerykańsko-żydowski model rodziny. Dzięki temu sceniczna wersja powieści Rotha wolna jest od podejrzeń o nadmierne epatowanie „owocem zakazanym”, z dowcipem, a nawet pewnym wdziękiem opowiadając o mękach dojrzewania fizycznego i duchowego naraz.

Rozwijając swoją działalność Konsekwentny utworzył drugą scenę off, a także stał się organizatorem coraz bardziej cenionego przeglądu teatrów jednego aktora. Dysponując bardzo ograniczonymi środkami inscenizacyjnymi i jeszcze skromniejszym budżetem, Konsekwentny potrafił stworzyć swój własny styl teatru niezależnego, który nie liczy się z obyczajowym czy politycznym tabu i nie ustaje w poszukiwaniu bliskiego kontaktu z widzem. Teatr opiera się na intensywnej interakcji (nie polegającej jednak na wciąganiu widzów bezpośrednio do działania scenicznego) i zmysłowym aktorstwie, odwołującym się do emocji widza. Wielu młodych aktorów znalazło w nim sprzymierzeńca w próbach ukształtowania nowego języka aktorskiej ekspresji (m.in. kreacje Popławskiej, Wojciecha Solarza).

Warto pamiętać o szczególnym geniuszu miejsca, które dla teatru odkrył przed laty Jerzy Grotowski, dając tutaj warszawskie spektakle Apocalypsis cum figurisspektakl Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego (premiera ... . Potem przez wiele lat rezydował tu Wojciech Siemion, czyniąc z Prochowni ostoję poetów i artystów.

Konsekwentny pozostawał tu na dziesięć lat, dość długo, aby odkryć walory i ograniczenia miejsca. Piękno surowej architektury, ceglane mury, malownicze podziemia (gdzie otworzono drugą scenę, tzw. Kazamaty) to oczywiste atuty. Ale przestrzeń wyznacza oczywiste granice – nie ma co marzyć tu o dużej inscenizacji, trzeba wyobraźnię powściągać i dostosować do warunków. Konsekwentny nauczył się tej sztuki (dodać wypada, że wcześniej z powodzeniem przestrzenią Prochowni operował Siemion), modyfikując nieznacznie, ale wyraziście teren gry w poszczególnych spektaklach. We wspomnianym Someone who’ll watch over me na środku sali teatralnej wzniesiono ring, niecałe cztery metry wzdłuż i wszerz. To na tej niewielkiej przestrzeni rozegrał się dramat(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... trzech mężczyzn skazanych na siebie, lekceważonych i poniżonych przez anonimowego wroga.

W Kompleksie Portnoya ring zastąpił szkielet klatki symbolizującej dom, w której wnętrzu znajdowały się dwa trójkątne podesty na jednej osi – ich odpowiednie ułożenie dawało rozmaite sygnały: to mogła być gwiazda Dawida, stary dywan, karuzela, jadalnia. Po bokach szkieletu ustawione zostały stoliki i zydle, a także ważny w tym spektaklu intymny przybytek – w toalecie odbywa się ważna część akcji, kiedy bohater oddaje się namiętnej masturbacji.

Jednak konflikt interesów Stołecznego Centrum Edukacji Kulturalnej, właściciela Starej Prochowni, i Konsekwentnego, który mógł tu grać coraz rzadziej, sprawił, że Teatr poszukiwał nowego miejsca. Niejako po drodze wystawił Zaklęte rewiry (wg powieści Henryka Worcella w reżyserii Adama Sajnuka) gościnnie w malarni Teatru Studio, gdzie pośrodku pod wiszącymi lampkami z abażurami ustawiono restauracyjne stoliki z zastawą, przy których siadała część widzów, obsługiwanych wirtualnie, a czasem wciąganych w wir zabawy, zapraszanych choćby do tańca na organizowanej w hotelu Pacyfik zabawie sylwestrowej.

Aktorzy czuli się w tym stworzonym przez Sajnuka świecie doskonale, grając zespołowo jak dobra drużyna, na plan pierwszy wysuwał się Fornalski Mariusza Drężka, starszy kelner – prześladowca Romka Mateusza Banasiuka, świetnie debiutującego w teatrze tą właśnie rolą, w której łączy młodzieńczość z przyspieszonym kursem dojrzewania.

Spektakl Teatru Konsekwentnego pokazywany na scenie Teatru Studio potwierdził, jak przesuwają się i płynne są granice między teatrem subsydiowanym, zetatyzowanym, a teatrem alternatywnym, robionym niemal siłą charakteru i entuzjazmem. Po raz kolejny Konsekwentny błyskotliwie zdał egzamin teatralnej dojrzałości.

Na pożegnaniie z Prochownią Konsekwentny wystawił monodram I będą święta Agnieszki Przepiórskiej (tekst Piotr Rowicki, reż. Piotr Ratajczak), którego bohaterką jest kobieta wciągana jw drapieżną grę polityczną po śmierci jej męża w katastrofie lotniczej – skojarzenie z katastrofą smoleńską nieprzypadkowe.

30 marca 2012 rozpoczął się nowy rozdział w historii Konsekwentnego – otwarcie nowej siedziby teatru w dawnej Wytwórni Wódek Koneser przy ulicy Ząbkowskiej. W nowej już siedzibie odbyły się kolejne spotkania teatrów jednego aktora i premiera Gry wg opowiadań Dorothy Parker (scenariusz i reż. Adam Sajnuk), a także premiera na drugiej scenie Boskiego romansu Michała Walczaka (w jego reżyserii), inteligentnej komedii o katolicyzmie młodych Polaków, zwłaszcza robiących karierę w biznesie, obiecujące zapowiedzi wpisania się teatru w nową przestrzeń i nowe otoczenie. Okazało się jednak, że Teatr potrzebuje nowej siedziby i po okresie „tułaczki” po różnych scenach, przy wsparciu Teatru Studio i Teatru Syrena – 18 maja 2013 teatr rozpoczał nowy rozdział w swojej historii pod nową nazwą TEATR WARSAWY (porównaj).