Studium Teatralne

ul. Gdańska 2/17, 01-633 Warszawa
tel. /fax +48 22 833 43 60

dyrektor artystyczny Piotr Borowski

studiumteatralne@qdnet.pl
www.studiumteatralne.pl

scena: ul. Lubelska 30/32

Stowarzyszenie

 

Studium powstało już w roku 1995 roku, choć formalnie zostało założone dwa lata później przez Piotra Borowskiego. Od tego czasu rezyduje przy Lubelskiej, na tyłach Dworca Wschodniego. Nie przypadkiem pierwszy spektakl grupy – wówczas jeszcze studentów – nosił tytuł Miasto (1996), przywołując obrazy zaniedbanej, wrogiej przestrzeni miejskiej, którą trzeba było dopiero oswoić. To w tym otoczeniu Borowski prowadził żmudne ćwiczenia, nawiązujące do doświadczeń Jerzego Grotowskiego, które miały doprowadzić do niezwykłej ekspresji ciała, uwolnić zahamowania, stworzyć warunki do wyrażenia siebie w ruchu i wspólnej kreacji. Kamienica przy Lubelskiej stała się dla Studium laboratorium sztuki, gdzie skoncentrowani dopracowywali kolejne premiery.

Twórca Studium tak określa zdania ośrodka: „Praca Studium Teatralnego dąży do zespolenia i samokształcenia grupy, która uważa za swoje powołanie doskonalenie się i zdobywanie wiedzy w sztuce teatru. Studium Teatralne stawia sobie za cel pogłębianie i szerzenie poczucia prawdy artystycznej poprzez sztukę teatru docierając do najszerszych warstw społeczeństwa, a zwłaszcza do młodego pokolenia”.

Cyzelatorstwo prowadzi niekiedy do zdumiewających rezultatów, jak w Parsifalu (2004), choć krytycy zauważają pewną dozę „bezduszności” w tej doskonałej formie, ulegając jednak wewnętrznej sile spektaklu: „Ciała aktorów Studium ożywione przez niewidoczną dla odbiorcy, lecz odczuwaną przez niego na poziomie sensorycznym siatkę napięć, sprawiają iż przestrzeń sceny pulsuje. Żyjące, „myślące” stopy i dłonie aktorów Studium wydają się przedłużeniem wewnętrznego procesu, ognia wewnątrz formy, jaką jest partytura” – relacjonowała swoje doznania Katarzyna Julia Pastuszak na łamach „Didaskaliów”.

Ale aktorzy Studium wcale nie chcą zamykać się w jednej estetyce – dowodem na to spektakl Bramy raju – krucjata dziecięca Pawła Passiniego, inspirowany powieścią Jerzego Andrzejewskiego. Nastąpiło w nim wartościowe spotkanie dwu estetyk – zdyscyplinowanej formy osiągniętej dzięki żmudnym ćwiczeniom przez aktorów Studium z doświadczeniami młodego reżysera teatru dramatycznego.

Nicią przewodnią poszukiwań Studium jest refleksja moralna, pytanie, jak i czy można uniknąć zła. Rozprawą na ten temat było surowe w swej dyscyplinie, a jednocześnie gorące w wymowie, zmysłowe przedstawienie Halmeta wg Szekspira w reżyserii Piotra Borowskiego.

W spektaklach Studium dominuje ekspresja ciała, ale niekiedy słowo staje się równorzędne. (zapowiadało to już spotkanie z Szekspirem). Tak jest w spektaklu wg opowiadania Hanny Krall Król Kier znów na wylocie (reż. Piotr Borowski). Wprawdzie i tu słowo ulega pewnemu „rozgęszczeniu” i wpisaniu w estetykę teatru ruchu, liczy się również dynamika, silna ekspresja, gesty, rytmy – toteż dwie Izoldy, starsza i młodsza, opowiadają o sobie w nerwowej gorączce przepływających fal wspomnień, a czwórka aktorów powołuje do życia 20 postaci, tworząc epicką opowieść o człowieku na granicy światów, kiedy unicestwieniu ulega wszystko to, co ludzkie. Rozmach tej opowieści, uobecnianej tu i teraz, nie będącej żadnym wspominaniem, ale dokonywaniem na naszych oczach rekonstrukcji czasu przeszłego, który staje się czasem teraźniejszym, dotyka każdego z widzów. Machinę tę wprawia w ruch od pierwszej chwili aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi... kreślący po scenie białą kredą granice światów: wolnego i zamkniętego, potem uzupełniający energicznymi kreskami i falami tę rozpędzoną w czasie i przestrzeni opowieść. Wystarczy stolik, dwa krzesła, parę kartek i kreda, aby opowieść krążyła między Warszawą i Wiedniem, Mauthausen i Izraelem, aby miejsce i czas układały się ciąg nigdy nie zamkniętego rozrachunku. Holocaust nie jest tu wyłącznie doświadczeniem historycznym.

„Studium Teatralne – pisał Gruszczyński – to dziwna przygoda. Przyciąga siłą i natężeniem ekspresji, szczerością wypowiedzi. Pozwala odkrywać polskie szlaki teatralne, na których nie ma zbyt wielu wędrowców, wywodzące się od Grotowskiego, zawijające do Gardzienic. Odsyła do teatru jako przeżycia również antropologicznego. Pozwala rozprawiać o rytualizacji teatru, a nawet zastanawiać się nad religijnymi uwarunkowaniami przedstawienia”.