Sęk wiecznie młody

Premiera „Szlagierów żydowskiego kabaretu” odbyła się tuż sprzed ostatnim lockdownem w nieprzypadkowym wnętrzu, w warszawskim Nowym Świecie Muzyki. Nie pierwszy raz Teatr Żydowski korzysta z tej przestrzeni (m.in. spektakl „Berek”), ale tym razem wybór tego wnętrza miał znaczenie szczególne. Tu przecież, w kawiarni „Nowy Świat” przez wiele lat miał swoją siedzibę sławny kabaret „Dudek”, prowadzony przez Edwarda Dziewońskiego. Kabaret pielęgnujący szlagiery przedwojennego kabaretu żydowskiego, a wśród nich nieśmiertelny skecz Konrada Toma „Sęk”. Pozostał w pamięci w mistrzowskim wykonaniu samego Dudka i Wiesława Michnikowskiego.

Przypominam o tym nie przypadkiem, bo to „wisienka na torcie” smakowitego spektaklu, tętniącego humorem i liryką żydowska, właśnie ten skecz i to w dodatku w premierowym wykonaniu aktorów Teatru Żydowskiego, Henryka Rajfera i Marka Węglarskiego. Obaj artyści nie od dzisiaj słyną kabaretowymi duetami prezentowanymi w wielu spektaklach tego teatru. Teraz zaproponowali swoją interpretację słynnego „dudkowego” przeboju. Miało to podwójny smak – zadźwięczało znajomą nutą wysmakowanego humoru żydowskiego unieśmiertelnionego przez Toma, a jednocześnie nad skeczem pobrzmiewało wspomnienie duetu Dziewoński-Michnikowski, Rajfer i Węglarski nie próbowali wchodzić w te same buty, ale podali tekst na swój własny sposób. Rajfer znany jest ze swych żywiołowych kreacji – urodzony komik-gwałtownik miał za partnera zwykle ciamajdowatą postać kreowaną przez Węglarskiego. Ich dialog tchnął świeżością, mimo że tak głęboko zakorzenioną w tradycji – jego prawykonanie miało miejsce prawdopodobnie 95 lat temu!

Nie zabrakło w tym spektaklu także innych skeczy (równie niezapomniana „Mistyka finansów”, także w wykonaniu tego samego duetu Rajfer-Węglarski), wielu krótkich, ale jędrnych witzów, ale przede wszystkim królowała piosenka, szale z ptasich piór, szlagiery do tekstów Tuwima, Jurandota czy Hemara. Obok piosenek tchnących czystym, bezinteresownym humorem, takich jak popularna piosenka „Chiri bim, chiri bom”, śpiewana na finał przez cały zespół, nie zabrakło tonów lirycznych, jak choćby nieodmiennie wzruszającej pieśni „Majn jidisze mame” w wirtuozerskiej interpretacji Gołdy Tencer, sprawczyni tego wieczoru. To właśnie Gołda Tencer skomponowała ten wieczór, ułożyła jego linię emocjonalną, zbudowała atmosferę. Premierze towarzyszyła zapowiedź, że to otwarcie nowego cyklu w Tetrze Żydowskim, który zawsze kultywował humor i piosenkę żydowską. Można więc liczyć, że po tym pierwszym wieczorze pojawią się następne smakowite składanki dawnych piosenek i skeczy, przypominających smak przedwojennego kabaretu literackiego.

Tomasz Miłkowski

Gołda Tencer zaprasza: Szlagiery kabaretu żydowskiego, scenariusz i reżyseria Gołda Tencer, scenografia Ewa Łaniewska, przy fortepianie Teresa Wrońska, Teatr Żydowski im. Ester Rachel i Idy Kamińskich, premiera 11 marca 2021 w Nowym Świecie Muzyki (ul. Nowy Świat 63) w Warszawie.

[Na zdj. Henryk Rajfer i Marek Węglarski w  skeczu „Sęk”/ fot. Teatr Żydowski]

Dodaj komentarz