SONATA JESIENNA

W przedstawieniu Grzegorza Wiśniewskiego, reżysera słynącego dogłębnymi portretami psychologicznymi liczy się przede wszystkim relacja matki i córki, Charlotty (Danuta Stenka) i Ewy (Zuzanna Saporznikow), ich wzajemne zdemaskowanie, wybuch nienawiści, który być może zwiastuje przesilenie. Wiktor (Jan Englert), mąż Ewy pełni rolę spolegliwego i i dyskretnego narratora, ale esencja konfliktu ogniskuje się w wielkich monologach Charlotty i Ewy.

Kluczowy w spektaklu jest monolog Charlotty – jej opinia o tym, jak powinno się grać Chopina, którą wygłasza po „popisowym” wykonaniu Preludium A-moll przez Ewę. Wirtuozerski sposób, w jaki Danuta Stenka ten tekst podaje, czyni z niego niepokojące wyznanie pełne zacięć, chropowatości. Zgodnie z wygłaszanym zaleceniem gra chropawo. Z trudem przedziera się przez zgłoski i słyszalne znaki interpunkcyjne. Tworzy w rezultacie wzniosłą arię na cześć genialnej muzyki. To w tej niezwykłej chwili Charlotta jest naprawdę sobą, staje się muzyką, poza moralnością, wolna od roli matki, wdowy, gwiazdy. W tej właśnie chwili, precyzyjnie podbijanej odpowiednio dostosowanymi i spreparowanymi fragmentami Preludium osiąga pełnię niezależności i wolności. Wielka rola.

SONATA JESIENNA wg Ingmara Bergmana, tłum. Zygmunt Łanowski, reż. Grzegorz Wiśniewskim scenografia, kostiumy, światło Mirek Kaczmarek, muzyka Agnieszka Stulgińska, Teatr Narodowy, scena Studio, premiera 10 października 2020, II premiera 20 lutego 2021.

tm

Dodaj komentarz