RONJA CÓRKA ZBÓJNIKA

Pełna dobrej energii opowieść o rodzącej się wzajemnej fascynacji dwojga dzieciaków, Ronji i Borka, wywodzących się ze zwaśnionych zbójeckich rodów. Na przekór przeciwnościom losu, lepiej niż ich rodzice potrafią pielęgnować zawiązaną relację.

Inteligentnie pomyślana scenografia, w której króluje poetycki skrót i umowność, tworzy ramy tej opowieści ze wciąż zmieniającym się tłem, rozpiętym między leśnymi ostępami a starym zamczyskiem. Aktorzy nasycają przywoływane na scenie postaci albo tylko ich zarysy czy ślady (np. rozbrykany rozpędzony koń) ciepłem i dowcipem, czytelnym dla młodych widzów, a groteskowym dla starszych.

Wszystko to składa się na nową wersję historii Romea i Julii, ale ze szczęśliwym zakończeniem, Grający z wdziękiem głównych bohaterów, Klara Bielawka i Andrzej Kłak zyskują od razu sympatię widzów swoją naturalnością i emocjonalną prawdą. Trudno się oprzeć urodzie tego spektaklu, który wieńczy tęcza wywoływana przez pryzmat optyczny – drobna złośliwość pana Newtona dedykowana zajadłym przeciwnikom tęczy.

RONJA CÓRKA ZBÓJNIKA na podstawie powieści Astrid Lindgren w tłumaczeniu Anny Węgleńskiej reżyseria i adaptacja Anna Ilczuk, scenografia i kostiumy Mateusz Stępniak, muzyka Maciej Zakrzewski, reżyseria światła Piotr Pieczyński, obsada – Klara Bielawka, Aleksandra Bożek, Michał Czachor, Mamadou Góo Bâ, Andrzej Kłak, Mateusz Łasowski, Oskar Stoczyński, Kazimierz Wysota, Teatr Powszechny, premiera 18 września 2020.

[tm]

Dodaj komentarz