POWRÓT TAMARY

Nie jest to nowa realizacja „Tamary” Johna Krizanca, głośnego spektaklu Studia z roku 1990, ale „Powrót Tamary” Michała Buszewicza, nowy tekst napisany na zamówienie reżysera. Cezary Tomaszewski, aby oddać atmosferę sprzed lat, wykorzystał recenzje, a właściwie reportaże z premiery, bo tylko nieliczni recenzenci zajmowali się stroną artystyczną przedstawienia. Reżyser rozbiera mit legendarnego przedstawienia z właściwym sobie poczuciem humoru.

Najważniejsze, że wiadomo, o czym „Powrót Tamary” jest. Po pierwsze, o publiczności „Tamary” z roku 1990, o jej złudzeniach i rozczarowaniach. Po drugie, o naszym współczesnym niepokoju, kiedy znowu zapanował przeciąg historii.

Niekwestionowanym królem przedstawienia jest Jan Peszek brawurowo portretujący ramolejącego rewolucjonistę, poetę i kabotyna, polującego nieskutecznie na wdzięki Tamary Łempickiej (Sonia Roszczyk). To już z dość, aby spektakl obejrzeć.

POWRÓT TAMARY Michała Buszewicza, reż. Cezary Tomaszewski, scenografia i kostiumy BRACIA Agnieszka Klepacka i Maciej Chorąży, światło Jerzy Jęcikowski, wizaż Kacper Rączkowski, kierownik produkcji Aleksandra Wiśniewska, Teatr Studio, premiera 15 sierpnia 2020.

[tm]

Dodaj komentarz