POLICJA. NOC ZATRACENIA

Andrzej Saramonowicz odważnie zmierzył się ze swym wielkim poprzednikiem, zestawiając w jednym spektaklu Policję Sławomira Mrożka z napisaną 60 lat później własną komedią Noc zatracenia, nawiązującą do debiutanckiej sztuki mistrza teatru absurdu.

Mrożek w swojej komedii ukazał mechanizm samozagłady policji politycznej, która doprowadziwszy do absolutnej lojalności obywateli musi, aby przetrwać jako instytucja, aresztować samą siebie. Saramonowicz w swojej komedii satyrycznej (tytuł nawiązuje do słów Konrada z Wyzwolenia Stanisława Wyspiańskiego) ukazał konsekwencje życia z głową do tyłu i uprawiania polityki uwielbienia przeszłości arcynarodu. Pokolenia minione, niezadowolone ze sposobu kultywowania ich pamięci przez dobrą zmianę, ingerują w świat współczesnych i ostatecznie go unicestwiają wraz z podstarzałym Infantem, który w Policji był jeszcze dzieckiem, a teraz stał się starym manipulatorem oderwanym od życia.

Może trochę za dużo w komedii Saramonowicza karykatury wodza narodu (Mrożkowi udało się uniknąć pułapki utworu etapowego), ale i tak Noc zatracenia brzmi mocno jako przestroga. Blasku spektaklowi dodają Katarzyna Kwiatkowska (jako Prowokatorowa w Policji i Kucharka w Nocy zatracenia) i pełni werwy, wisielczego poczucia humoru i pewnej dozy demoniczności aktorzy Montowni.

POLICJA. NOC ZATRACENIA Sławomira Mrożka, Andrzeja Saramonowicza, reż. Andrzej Saramonowicz, scenografia i kostiumy Zuzanna Markiewicz, światło Tomasz Madejski, muzyka Dominik Strycharski, producent wykonawcza Magdalena Kłosińska, Teatr Polonia, premiera 17 stycznia 2020

[tm]

Dodaj komentarz