Alina z jają

Tyle lat i jak to ująć? Cięte pióro, upór, wyrazisty gust, gotowość niesienia pomocy, spokój mimo zmęczenia czy rozczarowań, jakich nie szczędzi nikomu życie.

Pewnie to banał, ale jest we mnie przypuszczenie graniczące z pewnością, że nie ma dla Aliny Kietrys przeszkody, której by nie pokonała. A zresztą, jakby nie było, zawsze można było na nią liczyć. Czy byłaby Nagroda im. Andrzeja Żurowskiego, gdyby nie tylko jej pomysł, ale cierpliwe chuchanie i dmuchanie, aby to nowe „dziecko” AICT pięknie rosło? Czy udałyby się warsztaty teatralne dla młodych krytyków podczas Olimpiady Teatralnej we Wrocławiu? Czy ukazałoby się specjalne wydanie „Yoricka” poświęcone naszemu wieloletniemu szefowi, Andrzejowi Żurowskiemu?

Jak mawia mój przyjaciel, turecki aktor Tuğrul Çetiner: „To kobieta z jają”.

Tomasz Miłkowski

Dodaj komentarz