NA WSCHÓD OD HOLLYWOOD

Tomasz Jachimek jako autor komedii muzycznej „Na wschód od Hollywood” wyznaczył sobie zadanie skromniejsze niż Reymont. Nie zajmuje się ani fenomenem aktorstwa jako takim, ani nie wkracza w psychologicznie zawiłości zawodu czy też jego społeczną misję. Owszem, wszystkiego tego dotyka, ale z lekkością kabaretowo-komediową, bez zadęcia, a jeżeli z zadęciem to satyrycznym.

Zabawnie to zostało skrojone, okraszone piosenkami i scenkami rodzajowymi zza kulis. A że autor ma bystre oko wyszedł z tego kawałek żywego obrazka z życia pozascenicznego, które okazuje sporą przydatność sceniczną. Dla aktorów to rzadka okazja podzielenia się swoją przedpremierową gorączką z widzami, a zwłaszcza dla głównego bohatera, czyli nowicjusza zapaleńca w branży, który przygotowuje się do swojej pierwszej roli – Michała Karwowskiego (na zmianę z Wojciechem Stolorzem). Dwie godziny bezpiecznej zabawy, w której aktorzy pozwalają się śmiać z nich samych.

NA WSCHÓD OD HOLLYWOOD, scenariusz i reżyseria Tomasz Jachimek, muz. Marcin Partyka, reż. Jerzy Jan Połoński, choreografia Michał Cyran, scenografia Monika Wójcik, Scena Kameralna Teatru Rampa, prapremiera 27 września 2019

[tm, fot. materiały teatru]

Dodaj komentarz