W Syrenie na poważnie

„next to normal” Toma Kitta i Briana Yorkey’a w reż. Jacka Mikołajczyka w Teatrze Syrena w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Jak przekonuje Teatr Syrena, musical może podejmować tematy trudne i niekoniecznie musi służyć prostemu pocieszaniu czy uciesze. W „next to normal”, opowieści o wysokich kosztach psychicznych ponoszonych przez osobę cierpiącą na chorobę dwubiegunową i jej najbliższych, nie brakuje elementów charakterystycznych dla musicalu. Ale ta forma całkiem trafnie przylega do poważniejszej tematyki.

Spektakl wyreżyserowany i przetłumaczony przez Jacka Mikołajczyka -chociażby ze względu na tematykę i wyjątkowo skromną obsadę jak na musical – nie oszałamia efektami widowiskowymi. Oferuje więcej do myślenia niż zazwyczaj, ale przy tym wprawia w podziw dyspozycją wokalną wszystkich wykonawców. Katarzyna Walczak, mimo pewnego skrępowania scenicznego (jak to bywa na premierze) prowadzi rolę z biegłością, świadoma, że dźwiga na sobie ciężar przedstawienia. Z wielką energią wciela się w postać nieżyjącego syna debiutujący w Syrenie Marcin Franc (Gabe), a zaskakujące akcenty komiczne wprowadza Maciej Maciejewski jako nadgorliwy psychiatra. Zresztą wszyscy są na swoim miejscu: Dan, obdarzony cierpliwością wyrozumiały mąż (Przemysław Glapiński), dorastająca córka w tzw. trudnym wieku (Karolina Gwóźdź) i sekundujący jej chłopak (Michał Juraszek).

Kolejna, ale utrzymana w klimacie zupełnie odmiennym od poprzednich, premiera Syreny potwierdza, że „stara buda na Litewskiej” tchnie młodością.

„W Syrenie na poważnie”
Tomasz Miłkowski
Przegląd nr 17/18
25-04-2019

Dodaj komentarz