39 WST: Instytut Goethego

Zabawa inspirowana „Cierpieniami młodego Wertera” okazała się wątpliwa, przyciężka i nudna. W pamięci pozostanie niewiele, a wielokrotnie miotanie na scenę i kopanie egzemplarzy książki (chyba Goethego) budzi raczej zażenowanie niż uśmiech. Publiczność (niemal w całości) odebrała spektakl w martwej ciszy, czego – jak na utwór o intencjach prześmiewczych – nie zaliczałbym do sukcesów. Trudno też wskazać na jakieś osiągnięcia aktorskie, zwłaszcza w partiach wokalnych.

Może nie mam szczęścia, ale po raz kolejny spektakl Cezarego Tomaszewskiego rozczarowuje – co chwila się rozkleja, nie ma rytmu, gubi intencje. Owszem, werteryzm to jest na pewno temat, ale opracowany został jednak banalnie i po wierzchu, nie budząc ani głębszych refleksji, ani nie poruszając emocji, choć na pozór to coś w rodzaju thrillera.

Tomasz Miłkowski

Daria Kubisiak „INSTYTUT GOETHEGO”

Z inspiracji „Cierpieniami młodego Wertera” Johanna Wolfganga von Goethego oraz filmem „A potem nie było już nikogo” Renégo Claira

Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu

4.04 g. 18:00

STUDIO teatrgaleria, Duża Scena

Reżyseria i choreografia: Cezary Tomaszewski

Scenografia: BRACIA (Maciej Chorąży + Agnieszka Klepacka)
Muzyka na żywo i przygotowanie wokalne: Weronika Krówka
Reżyseria świateł: Jędrzej Jęcikowski
Charakteryzacja: Kacper Rączkowski
Zdjęcia: Bartek Warzecha

OBSADA:

Sara Celler-Jezierska, Weronika Krówka [g], Rafał Kosowski, Dariusz Maj [g], Filip Perkowski, Dariusz Skowroński i Piotr Tokarz

Dodaj komentarz