WANIA, SONIA, MASZA I SPIKE

Komedia, która żywi się cudzą twórczością, to wcale nieproste zadanie. Zwłaszcza wówczas, kiedy mamy do czynienia z twórcą tak wybornym, jak Antoni Czechow. Durang w tej komedii z talentem maluje dobrych znajomych: Maszę z „Trzech sióstr”, Sonię i Wanię z „Wujaszka Wani” i Ninę z „Mewy”, a na dodatek jeszcze Kassandrę z innej bajki i niejakiego Spike’a, usiłującego wybić się aktora-żigolaka. Zaczyna jak u Czechowa – Sonia i Wania toną w nostalgicznych wspomnieniach. Wtedy na wieś zjeżdża Masza, gasnąca gwiazda filmowa, aby sprzedać dworek i wysiedlić krewniaków. Tak to się zaczyna, a czy bohaterowie Czechowa wylądują na bruku, warto sprawdzić, bo aktorzy grają wybornie (Jowita Budnik jako Kassandra zaskakuje żywiołową vis comica). Dwie godziny dobrej zabawy.

WANIA, SONIA, MASZA I SPIKE Christophera Duranga, tłum. Bogusława Plisz-Goral, reż. i oprac. muz. Maciej Kowalewski, scenografia Arkadiusz Kośmider, światło Adam Czaplicki, kostiumy Dorota Roqueplo, obsada: Ewa Błaszczyk, Jowita Budnik/Małgorzata Rożniatowska, Marianna Janczarska, Dorota Landowska, Maciej Kowalewski i Wojciech Zieliński, Teatr Polonia, premiera prasowa 15 stycznia 2019

TM

Dodaj komentarz