Słowo od Przewodniczącego Kapituły: VI edycja konkursu im. Andrzeja Żurowskiego rozpoczęta!

Wyrzekanie na więdnącą krytykę teatralną stało się rytuałem. Niekoniecznie związanym z rzeczywistym poziomem krytyki – tak się po prostu utarło. Rzeczywiście, w gazetach codziennych, a przynajmniej w ich edycjach papierowych, coraz mniej miejsca na recenzje, choć trudno nie zauważyć, że wiąże się to z trwającym kryzysem prasy i zmianą modelu komunikacji społecznej. Coraz większą rolę w tym modelu odgrywa Internet.

To właśnie w Internecie pojawiła się prawdziwa fala nowych autorów, w tym nowych recenzentów, liderów opinii albo aspirujących do takiej roli. Jednych to przeraża, innych niepokoi, jeszcze innych cieszy. Tak naprawdę to przejaw demokratyzacji kultury. Na czym bowiem polega społeczny sens uprawiania krytyki (w tym i krytyki teatralnej)? Właśnie na tworzeniu demokratycznych ram wymiany myśli, toczenia merytorycznych sporów i poszukiwania dobrych odpowiedzi na pytania, jakie stawia teatr.

Obawa o to, że internetowy zaciąg nowych piór może zachwiać podstawami hierarchii i wywołać ogromne pomieszanie kryteriów, choć zrozumiała, nie może jednak przesłaniać optymistycznego spostrzeżenia: jest wśród nas coraz więcej chętnych do rozmowy o kulturze, o sztuce, o teatrze.

Konkurs im. Andrzeja Żurowskiego na recenzje dla młodych krytyków teatralnych narodził się w takich właśnie okolicznościach – wśród wzburzonych fal opinii upowszechnianych w Internecie, w mediach społecznościowych, poza obiegiem oficjalnej prasy branżowej i ogólnodostępnej. Po pięciu edycjach konkursu można bez ryzyka błędu czy przeceniania własnej roli odnotować z satysfakcją, że stał się ten konkurs swoistą instytucją, „sitem” wyławiającym najciekawsze nowe zjawiska w młodej krytyce.

Świadczy o tym nie tylko liczba uczestników, ale także ich jakość – zgłaszający swój akces do konkursu to autorzy już dysponujący pewnym (czasem bardzo poważnym) doświadczeniem, o wyrazistych poglądach na świat i klarownych wyborach estetycznych. Konkursowe sondy pozwalają więc wyłonić spośród z reguły dobrych lub dobrze zapowiadających się autorów tych, którzy zasługują na większą uwagę. Z jednej więc strony stanowią dla samych piszących rodzaj „certyfikatu” sprawności warsztatowych i horyzontów intelektualnych, z drugiej strony stają się rekomendacją dla czytelników-widzów teatralnych, którzy chcą się upewnić, że obcują z autorami zasługującymi na zaufanie.

Przed jurorami za każdym razem staje pytanie, kogo wskazać, kogo podeprzeć. To bardzo odpowiedzialna rola, ale przynosząca także wiele satysfakcji. Jak się bowiem okazuje, laureaci i wyróżnieni to naprawdę czołówka piszących o teatrze z młodego pokolenia. Stąd też zachęcamy do udziału w kolejnej, szóstej już edycji – świadomi, że z każdym rokiem ten konkurs zyskuje na wadze, a uzyskane laury coraz bardziej zobowiązują wyróżnionych.

Tomasz Miłkowski

[Na zdjęciu: Sławomira Łozińska, Alina Kietrys i Tomasz Miłkowski podczas ubiegłorocznego finału Konkursu im. Żurowskiego]

Dodaj komentarz