BURZA

Najwyraźniej reżyser nie chce albo nie umie widzom opowiedzieć historii, którą ułożył Szekspir, a jedynie mami ich efektami i zaskakuje pomysłami. Pozostaną zapewne ze spektaklu jakieś chwile, poszczególne sceny, jak choćby tajemniczy balet żyrandoli nad opustoszałą widownią Narodowego uformowaną przez scenografkę na podobieństwo falującego i połyskującego odbitym światłem morza. Zdarza się od czasu do czasu jakaś zajmująco ukazana scena jak pojednanie Prospera z jego bratem Antoniem (Jan Frycz), pełne niuansów i dwuznaczności. To jednak za mało, aby uratować ten spektakl, z którego wyparował wątek zadurzonych młodych: Mirandy i Ferdynanda, a wiele widowiskowych scen magicznych zastąpiła gimnastyka i morskie szanty.

tm

BURZA Williama Szekspira, tłum. Stanisław Barańczak, reżyseria Paweł Miśkiewicz, scenografia Barbara Hanicka, muzyka Maja Kleszcz, Wojciech Krzak, choreografia Dominika Knapik, dramaturgia Joanna Bednarczyk, światło i wideo Marek Kozakiewicz, teatr Narodowy, premiera 1 grudnia 2018

Dodaj komentarz