Bóg na kozetce?

Tak! W XXI wieku, kiedy to depresja stała się chorobą ludzkości  sesje terapeutyczne możliwe są już nawet w teatrze. W najbliższy weekend psychoterapeutka Ella przyjmie oryginalnego i tajemniczego pacjenta po raz setny!

Jacek Orłowski kontynuuje poszukiwania odpowiedzi na fundamentalne pytanie o sens życia. Po rosyjskich klasykach – „Przypadku Iwana Iljicza” Lwa Tołstoja i „Karamazow” Fiodora Dostojewskiego, nadszedł czas na tragikomedię izraelskiej dramatopisarki Anat Gov, słynącej z tekstów pełnych optymizmu i wiary w drugiego człowieka. Kobiecy, subtelny i pełen prostoty tekst w interpretacji reżysera-mężczyzny z pewnością nabiera nowego wymiaru. W imię czego i dlaczego warto żyć? Czy to możliwe, by sens życia rodził się w relacji z drugim człowiekiem? Czy można znaleźć radość i szczęście w zwykłej codzienności? Okazuje się, że o kwestiach kluczowych w życiu każdego z nas można mówić z ironią i dowcipem, choć całkiem poważnie i bez krzty naiwności.

„Boże mój!” w łódzkim Jaraczu to pierwsza realizacja sztuki Anat Gov w Polsce. Prapremiera  odbyła się 29 marca 2014 r. na SCENIE KAMERALNEJ.

Odtwarzający główne role Milena Lisiecka(Ella) oraz Bronisław Wrocławski (Bóg) zostali nagrodzeni Złotymi Maskami za najlepsze kreacje aktorskie w sezonie 2013/ 2014.

BOŻE MÓJ! A. Gov reżyseria Jacek Orłowski

9, 10 i 11 lutego godz. 19:00 Scena Kameralna

Dodaj komentarz