AKADEMIA NAUKI I HUMORU, POEZJI I SZTUKI TEATRALNEJ

Oto lista twórców przedstawienia „Szkoła Marzeń, czyli Akademia pana Kleksa” Jana Brzechwy: Ewa Piotrowska – dyrektor Teatrudawniej (por.) anterprener, organizator pracy artystycznej z... „Baj” w Warszawie

Wojciech Kasiak – Zastępca Dyrektora do spraw administracyjno-technicznych

Aneta Płuszka – adaptatorka i reżyserka „Szkoły Marzeń, czyli Akademii Pana Kleksa” Jana Brzechwy

Jacek Zagajewski – autor scenografii

Rober Łuczak – kompozytor muzyki

Jacek Owczarzak – twórca ruchu scenicznego

Jerzy Buczyński – konsultant iluzjonistyczny

Robert Płuszka – aktor(łac. actor), osoba grająca jakąś rolę w teatrze lub fi... grający Ambrożego Kleksa

Piotr Michalski – aktor występujący jako Filip Golarz

Paweł Majchrowski – aktor odtwarzający postać Adasia Niezgódki

Michał Karczewski – aktor w roli Szpaka Mateusza

Andrzej Bocian – aktor wcielający się w postacie Alojzego, Krasnoludka i Jaszczura

Elżbieta Bielińska – aktorka udająca Kota w butach i Reksa

Marta Gryko-Sokołowska – aktorka przywołująca na scenę postać Śnieżki i Tango

Małgorzata Suzuki – aktorka pokazująca Babę Jagę i Lorda

Andrzej Jankowski – inspicjent

Lucjan Witczak – operator światła

Paweł Wojda i Robert Kowalczyk – akustycy

Ewa Kłusek – kierownik pracowni (scenografii i kostiumów)

Beata Chojak, Małgorzata Jankowska, Łukasz Kuczyński, Paweł Zglinicki – wykonawcy scenografii

Joanna Małgorzata Mikoszewska – twórczyni kostiumó zaprojektowanych przez scenografa Jacka Zagajewskiego

To Oni – Wszyscy razem – doprowadzili do premiery fantastycznej i pouczającej opowieści Jana Brzechwy w Teatrze „Baj” w Warszawie na ulicy Jagiellońskiej. Doprowadzili do:

Przedstawienia

wspaniale pomyślanego inscenizacyjnie i wspaniale zagranego. Porywającego ruchem, rytmem, melodią, śpiewem, czarującymi efektami dźwiękowymi. Zadziwiającego zmiennymi barwami dekoracji, kostiumów, całej przestrzeni sceny. Przykuwającego uwagę widza czarodziejskimi przemianami bohaterów, scenami pełnymi – wigoru, humoru, poezji i mądrości.

Przedstawienia

w fascynujący sposób przekazującego przesłanie płynące z tekstu Jana Brzechwy. Bawiącego humorystycznymi naukami, które bez nakazów uczą i kształcą opornych na naukę uczniaków, a rodzicom także wskazują dobre drogi wychowania niesfornych nastolatków.

Przedstawienia

zadziwiającego grą zespołów aktorskich w scenach zbiorowych, od których baśniowego czaru i rodzajowości (bo i jedno i drugie jest w nich) nie można oderwać oczu. Utrzymującego pełną uwagę widowni w śledzeniu perypetii szkolnych Mistrza Kleksa i jego uczniów, których zachowanie uczy, jaką wartością jest wiedza, wyobraźnia, przyjaźń, radość, dobre serce – ludzkie uczucia skierowane do wszystkiego, co żyje – od zwierzęcia do nauczyciela i rodziców, sąsiadów i rówieśników.

Cykl powieści dla dzieci pt. „Pan Kleks” Jana Brzechwy z ilustracjami Jana Marii Szancera składa się z „Akademii pana Kleksa”, „Podróży pana Kleksa”, „Triumfu pana Kleksa”, wydanych kolejno w latach 1946, 1961, 1965 oraz łącznie w roku 1968. Teksty miały niezliczone przekłady na inne języki – czeski, estoński, hebrajski, hiszpański, japoński, litewski, macedoński, niemiecki, rosyjski, serbo-chorwacki, słowacki, turkmeński, ukraiński, uzbecki, węgierski…

Były adaptowane dla teatru, poczynając od przedstawienia w Teatrze Narodowym w Warszawie – „Niezwykła przygoda pana Kleksa” w reżyserii Kazimierza Dejmka(1924-2002), reżyser teatralny i dyrektor teatrów, m.in. N..., scenografii Jana Marcina Szancera, z muzyką Stefana Kisielewskiego (26 X 1963), w Teatrze Wielkim w Łodzi – „Przygody pana Kleksa” w formie musicalu wg libretta i z piosenkami Igora Sikirickiego, z muzyką Piotra Marczewskiego, w inscenizacji i reżyserii Lecha Wojciechowskiego (26 III 1974), w Teatrze Lalki i Aktora im. Hansa Christiana Andersena w Lublinie – „Akademia pana Kleksa” w opracowaniu tekstu, inscenizacji i reżyserii Włodzimierza Fełenczaka, z piosenką o Panu Brzechwie napisaną przez Agnieszkę Osiecką (1975), w Teatrze Polskim we Wrocławiu – „Tryumf pana Kleksa” w adaptacji i reżyserii Marii Straszewskiej (16 X 1983). Film wg scenariusza Krzysztofa Gradowskiego zrealizowany w latach 1983 i 1985 miał w sumie 6 części.

Przedstawienie „Baja” nie tylko w inscenizacji dźwiękowej, malarskiej i plastycznej, ale także w grze aktorów nie ustępuje miejsca swoim poprzednikom, choć oni mieli większe przestrzenie sceniczne, większe „siły i środki”. Robert Płuszka nie tylko tworzy wyrazistą sylwetkę Pana Ambrożego Kleksa, ale każdym słowem i gestem zyskuje na widowni coraz większe zainteresowanie i sympatię. Piotr Michalski gra Filipa Golarza jak renomowany aktor dramatyczny w pierwszorzędnym kabarecie. Paweł Majchrowski (Adaś Niezgódka) i Michał Karczewski (Szpak Mateusz) potrafili nie tylko zainteresować swoimi losami, ale bawią niesłychanie swoją grą. Podobnie jak Alojzy Andrzeja Bociana wywołujący na widowni salwy śmiechu naśladowaniem mechanicznego człowieka. Dla kontrastu Elżbieta Bielińska wywołuje ciepłe uczucia słowami Reksa, a wykonawcy postaci znanych nam bajek i baśni stwarzają przytulną atmosferę, przypominając Babę Jagę (Małgorzata Suzuki), Śnieżkę (Marta Gryko-Sokołowska), Kota w Butach (Elżbieta Bielińska) i Krasnoludki (Andrzej Bocian).

Za tym przedstawieniem widownia – wobec przeprowadzki czekającej „Baja” przed generalnym remontem sceny i widowni – pójdzie i pojedzie nie tylko na daleką Pragę, ale na kraj świata. By zasmakować poezji w teatrze, gdy mówi o niebie, gwiazdach i księżycu albo porusza do głębi dźwiękiem lub świetlistymi postaciami piesków skarżących się na swój ludzki los. By nauczyć się wiele, bo żarty Mistrza Kleksa ze szkoły i uczniów, widownia przyjmuje jak wyraz szacunku dla niej i obowiązek obdarzania przyjaznymi uczuciami wszystkiego, co się z nią wiąże i co się wiąże z otoczeniem – kolegów, nauczycieli, sąsiadów, wszystkich i wszystkiego, co żyje, czuje, cierpi i raduje się… po ludzku.

Stopki tym razem prawie nie będzie. Bo wszystkie wiadomości są na początku. Tu trzeba tylko dodać, że premiera odbyła się 13 maja 2017 roku. A widzów obsługa techniczna teatru obdarzała, jak zawsze, ciepłymi uśmiechami. Wszędzie – w Kasie, w Szatni, przy wejściu na Widownię, sprawdzając bilety, pomagając odszukać miejsce, podczas przerwy i po zakończeniu przedstawienia. A przedstawienia nie od razu skończonego po ostatnim słowie aktora czy ostatnim obrazie inscenizacji, bo długo, długo nagradzanego bardzo głośnymi, rytmicznie wybijanymi oklaskami.

Bożena Frankowska

Dodaj komentarz