17 MFSM: Szkoła błaznów

Świetny spektakl wedle scenariusza i w reżyserii Zbigniewa Szymczyka, oparty na mrocznym dramacie Michale de Ghelderode’a, mistrzu teatru okrucieństwa. Spektakl rozwija się niejako dwutorowo. Pod względem dramaturgicznym jest ucieleśnieniem idei dramaturga, który świat i historię pojmował jak ciąg niekończącego się okrucieństwa i przemocy, w którym jednostka ma niewielkie szanse. Pod względem formalnym zaś przedstawienie jest bez mała encyklopedią teatru ludycznego, odsłania jarmarczne, najdawniejsze źródła teatru pantomimy. Teatru, który wywodzi się nie z salonu, ale z najstarszych ludowych igrców, pokazywanych ku uciesze tłumów.

Czegóż tu nie ma: popisy woltyżerek, linoskoczków czy żonglerów, zmagań siłaczy, sztuczek iluzjonistów, a nawet rzucania nożami do celu z przywiązanym do koła człowiekiem.

Sceny to mroczne i kolorowe, pełne tajemnicy i magii, a też nieposkromionego dowcipu, nader atrakcyjne wizualnie, zaskakujące niektórymi rozwiązaniami formalnymi (jak napowietrzne sceny, rzutowane na ekran z sytuacji rozgrywających się w pozycji „na leżąco”).

Całość spina nieoczekiwanie radosny finał – wykonywana za pomocą plastikowych rurek przez cały zespól aranżacja „Ody do radości” – tak nadzieja przedziera się mroki okrucieństwa i głupoty.

Wrocławski Teatr Pantomimy pokazał się na festiwalu w doskonalej formie tym zdyscyplinowanym, ansamblowym spektaklu potwierdzając skalę swoich możliwości.

Tomasz Miłkowski

SZKOŁA BŁAZNÓW, scenariusz i reżyseria Zbigniew Szymczyk, kostiumy Wanda Kowalska,

muzyka Jacek Wierzchowski, Wrocławski Teatr Pantomimy, Scena Na Woli im. Tadeusza Łomnickiego, 15 czerwca 2017

Jedna myśl na temat “17 MFSM: Szkoła błaznów

Dodaj komentarz