17 MFSM: Lost Hotel

Byłoby przedwcześnie uznać ten spektakl za gotowy. To raczej pewien etap dochodzenia do formuły spektaklu, który chce się wpisać w tradycję surrealistyczną, wytworzyć tajemniczą i nieco niesamowitą atmosferę, może nawet groźną, na granicy koszmaru. Na razie jednak artyści nie potrafią na tyle zawładnąć widzami, aby wzbudzać silne emocje, wzruszać albo śmieszyć.

Mamy więc do czynienia z pokazem potencjalnych szans. Brakuje jeszcze perfekcji w zgraniu poszczególnych elementów i uporządkowania „chwytów’, których nadmiar zagłusza ciekawe skądinąd pomysły. Zamysł multiplikowania postaci, ich rozdwojenia i „bliźniaczenia”, stwarzania atmosfery stawiającej w podejrzeniu to, co się widzi i odczuwa, to dobry początek. Ale potrzebna jest jeszcze praca, która nada dramaturgii spektaklu wyrazistości i potoczystości – tymczasem „wyłażą” czasem szwy, spektakl się rwie, a co tu kryć, właśnie detale techniczne, liczą się tu najbardziej, decydują o ogólnym wrażeniu. Młodzi artyści, duet polsko-ukraiński (z asystentką w tle) są na dobrej drodze odnalezienia własnego języka. Jeśli na niej wytrwają, mogą osiągnąć bardzo wiele.

tm.

LOST HOTEL, scenariusz, reżyseria i wykonanie Ewelina Grzechnik, Artem Manuilov, SinArt Company, prezentacja festiwalowa na scenie Przodownik, 13 czerwca 2017

3 myśli na temat “17 MFSM: Lost Hotel

  1. Dzień dobry.
    Bardzo dziękujemy za przegląd naszego spektaklu „Lost Hotel”. Jest to bardzo ważne dla nas w tym okresie aby słyszać profesjonalny feedback. Zgadzamy się z Państwem i rozumiemy, że to dopiero początek naszej drogi. A także rozumiemy ten fakt, że przed nami następny etap prób, który musi doprowadzić nasz spektakl do perfekcjonizmu.
    Będęmy mieli do Państwa jedną prośbę. Móglibyś Państwo poprawić nazwisko aktora Artema Manuilova, z Maunilov na Manuilov.

    Dziękujemy.
    Z wyrazami szacunku Sin ART Company

Dodaj komentarz