Pierwsze polskie wydanie dramatów Maxa Frischa

Nakładem Agencji Dramatu(gr. drama), rodzaj literacki (obok epiki i liryki), obejmuj... i Teatru ADiT ukazały się właśnie „Dramaty zebrane” szwajcarskiego autora Maxa Frischa.

To wyjątkowa okazja, by zapoznać się z dwunastoma dramatami Frischa w nowych, współcześnie brzmiących tłumaczeniach Ryszarda Turczyna, Sławy Lisieckiej, Jacka Kaduczaka, Macieja Ganczara i Karoliny Bikont. Po dwudziestu pięciu latach od śmierci autora obserwujemy powrót jego sztuk na znaczące sceny Europy, szczególnie tych najbardziej znanych – „Andory” czy „Biedermanna i podpalaczy”. Jednak dopiero lektura wszystkich dramatów oddaje pełne spektrum tematów politycznych, psychologicznych czy filozoficznych, jakie Frisch porusza. Stygmatyzacja inności, ksenofobia, źródła anarchii, wojna czy wreszcie biurokratyzacja życia – te zagadnienia pozostają niezwykle aktualne, podobnie jak kryzysy tożsamości przeżywane przez grupy społeczne i jednostki. Nowatorskie konstrukcje dramaturgiczne ze scenami rewolucji z pogranicza jawy i majaków sennych, retrospekcje, „schaefferowski” model teatru jako próby oraz żywy dialog(gr. dialogos = rozmowa), 1. podstawowa forma wypowiedzi w d... rozpalają wyobraźnię i emocje czytelnika.Wstęp do antologii napisał dr Maciej Ganczar, a posłowie – dr Monika Wąsik.

Zapraszamy do zamawiania książek oraz pojedynczych dramatów w pdf!

Najbliższe promocje planowane są 22-go listopada o godz. 18.00 w księgarni Tajne Komplety we Wrocławiu, a w 2017 roku 15 stycznia w Instytucie Teatralnym w Warszawie a także w najlepszych teatrach w Polsce. Bliższe informacje proszę śledzić na fan page ADiTu, wydawcy „Dramatów zebranych” Maxa Frischa. Oddajemy Państwu w dwóch tomach prawie 900 stron znakomitej literatury, która pomaga w zrozumieniu zarówno psychiki jednostki jak i mechanizmów ruchów społecznych i władzy, do tego ironiczny humor autora i poczucie dystansu oraz nowatorskie rozwiązania dramaturgiczne. Czysta głęboka przyjemność lektury.

I i II tom

Stron: 450

Oprawa miękka

Cena: 29 zł

***

OMÓWIENIA DRAMATÓW :

„Santa Cruz” / „Santa Cruz”

przekł. Maciej Ganczar

obsada: 3K, 17M

Pewnej srogiej zimy w domu rotmistrza pojawia się obcy, który prosi o możliwość przeczekania śnieżycy w kuchni. Tam zabawia służbę tak sensacyjnymi opowieściami, że wreszcie zostaje zaproszony na kolację do państwa. Okazuje się, że włóczęgą jest Pelegryn, który siedemnaście lat wcześniej uwiódł panią domu, Elwirę, a potem – wyruszył w świat, gdzie wiódł awanturnicze życie. Umierający chciałby przed śmiercią jeszcze raz zobaczyć dawną ukochaną i z bliska przyjrzeć się życiu, z którego zrezygnował. Elwira, choć tęskni za Pelegrynem i śni o nim co noc, przed siedemnastu laty wybrała spokojną i uporządkowaną egzystencję u boku rotmistrza. Z kolei rotmistrz przez całe życie marzył o porzuceniu roli odpowiedzialnego męża i ojca, ale – z niejasnego powodu – złożył te marzenia w ofierze w imię wyższej konieczności i porządku. Bohaterowie są rozdarci pomiędzy swoimi pragnieniami a oczekiwaniami świata zewnętrznego, postrzeganymi jako obowiązki. Żyją więc w poczuciu ciągłej straty i przymusu, jakby odgrywali przypisaną im rolę – zbyt ciasną, zbyt nudną, aby mogła uczynić ich życie wartościowym. To niespodziewane spotkanie wytrąca każde z nich z rutyny codzienności i obnaża niespełnienia.

„A oni znowu śpiewają” / „Nun singen sie wieder”

przekł. Ryszard Turczyn

obsada: 4K, 14M, 2 dzieci

Dwaj młodzi żołnierze dostają rozkaz zlikwidowania zakładników z maleńkiej wioski – wszystkich jej mieszkańców, mężczyzn, kobiety i dzieci. Zmuszają ich zatem do wykopania dużego grobu, po czym ich rozstrzeliwują. Podczas całej tej egzekucji ofiary śpiewają – i nie przestają śpiewać, nawet gdy są już martwe. Dla tych młodych żołnierzy zakładnicy nie przestaną śpiewać już nigdy. Jeden z żołnierzy ma żonę i dziecko, którego jeszcze nie widział, a które zginie w czasie zrzucania napalmu. Lotnicy, odpowiedzialni za ten fatalny nalot, sami są jeszcze chłopcami i mają wiele marzeń, które nie zdążą się spełnić. Frisch opisuje wojnę z perspektywy obu walczących stron i ich ofiar, by na końcu ukazać spotkanie świata umarłych ze światem żywych; podczas gdy ci, którym udało się przeżyć, myślą o zemście, ci, którzy zginęli, nawołują do pojednania i nowego początku, broniąc się przed wykorzystaniem ich śmierci i ofiary dla partykularnych interesów pozostałych przy życiu. Nad każdą z postaci ciąży jakaś wina – względem siebie, innych ludzi, powinności, ale też względem wielkich wartości, stanowiących o człowieczeństwie. Autor nie moralizuje ani nie daje żadnych odpowiedzi, otwierając przestrzeń dla empatii czytelnika i jego interakcji z postaciami, ich innością, obcością poglądów, wartości i pragnień.

„Mur Chiński” / „Die Chinesische Mauer”

przekł. Sława Lisiecka

obsada: 3K, 6M + Maski (3K, 13M)

Cesarz Quin Shi Huang po latach zwycięskich wojen decyduje się wznieść Mur Chiński, który ma obronić władcę – i Chiny – przed zmianami i niebezpieczeństwami czającymi się w przyszłości, co ceremonialnie ogłasza. Niestety cesarz ma jednego wroga, którego nie może schwytać: to Min Ko, Głos Ludu, który głosi wywrotowe hasła. Prawdzie tych haseł daje się uwieść nawet cesarska córka, piękna Mee Lan o zimnym sercu. I w tej właśnie chwili na uroczystości pojawia się Współczesny, a wraz z nim – niczym w średniowiecznym dance macabre – szereg postaci w maskach z ich pachnącymi naftaliną interpretacjami historii: Romeo i Julia, Don Juan Tenorio, Napoleon Bonaparte, Poncjusz Piłat, Brutus, Kleopatra Wszyscy oni tkwią zasklepieni w swoim czasie niczym inkluzy, nie chcąc ani nie potrafiąc zobaczyć świata z szerszej perspektywy. Współczesny usiłuje uświadomić wszystkim niebezpieczeństwo, jakie w obliczu rozszczepienia atomu grozi światu, ale nikt go nie słucha. Głos Ludu okazuje się niemy, a wybuch rewolucji przeciwko cesarzowi Chin nie przynosi spodziewanych efektów. W miejsce jednego tyrana do władzy dochodzi kolejny, bo historia – pokazuje Frisch – to tylko ciąg mechanicznych powtórzeń, bez nadziei na jakiekolwiek fundamentalne zmiany.

„Kiedy wojna się skończyła” / „Als der Krieg zu Ende war”

przekł. Irena Dębek, Wiesława Czyżyńska, Andżelika Metelska, Karolina Piasecka,

Anna Wojnarowska-Olek pod opieką Sławy Lisieckiej

obsada: 3K, 8M

Wojna właśnie się skończyła, ale w Berlinie wciąż nie jest bezpiecznie: przebywa tam zwycięska Armia Czerwona, grabiąc, gwałcąc i zabijając. Oficerowi Wehrmachtu, Horstowi, udało się dotrzeć do własnego domu i teraz, wraz z żoną Agnes, synkiem i przyjaciółką rodziny, ukrywają się w piwnicy. Dom jest zajęty przez rosyjskiego pułkownika, który pewnego dnia odkrywa obecność piwnicznych gości. Żona oficera, chcąc go ratować, decyduje się odgrywać rolę damy do towarzystwa i co wieczór, ubrana w elegancką suknię, przychodzi do pułkownika. Agnes dla ocalenia rodziny ma odwagę przekroczyć narzucone przez wojnę reguły, a nawet narazić się na społeczny ostracyzm. Co jednak, jeśli się okaże, że Horst nie jest bohaterem wojennym, ale mordercą z warszawskiego getta? I co, jeśli – mimo bariery językowej, a może właśnie dzięki niej – Agnes zakocha się w rosyjskim pułkowniku z wzajemnością? Czy miłość przezwycięży uprzedzenia, a brak znajomości języka okaże się w tym pomocny? Jak żyć pod jednym dachem z kimś, kto zamordował setki bezbronnych ludzi? „Ja tego nie robiłem” – mówi Horst. „Ja tylko wydawałem rozkazy”. Gdzie leży odpowiedzialność za zło? Frisch nie daje na te pytania jednoznacznych odpowiedzi, prowokując swoich bohaterów – i czytelnika – do pytań o granicę między dobrem a złem.

„Hrabia Öderland” / „Graf Öderland”

przekł. Jarosław Kaduczak

Obsada: 4K, 21M

Pewien niczym nie wyróżniający się urzędnik bankowy którejś niedzieli, wracając z kina, wstąpił do banku, żeby skorzystać z toalety. Wychodząc, bez żadnego specjalnego powodu, zamordował portiera siekierą. Ta pozbawiona logiki, niemożliwa do osądzenia zbrodnia podważa wszelki istniejący porządek i zmusza bohaterów do pytań o naturę człowieka i jego miejsca w społeczeństwie. Prokurator, który prowadzi sprawę przeciwko mordercy, trochę mu zazdrości owego napadu szaleństwa. Sam za wszelką cenę pragnie się wyrwać z jarzma egzystencji mieszczańskiej, a pewna mała wróżka pomaga mu spełnić to marzenie. Odtąd Prokurator jako Hrabia Öderland zacznie realizować pragnienie wolności, mordując przy tym siekierą każdego, kto stanie mu na drodze. Porywa przy tym za sobą zafascynowane tłumy, które pod jego przewodnictwem rozpoczynają rebelię przeciwko władzy i porządkowi. Całe miasto chodzi z siekierami za pazuchą, manifestując swój bunt przeciwko światu, w którym nikt nie może robić tego, co chce, ani być tym, kim chce. Jednak w przypadku Prokuratora wywalczona siekierą wolność jest chwilową iluzją, ponieważ po przewrocie, znowu zostaje spętany okowami władzy i odpowiedzialności. A zatem tęsknota za innym życiem jest tylko utopią, a próba uwolnienia się jednostki od konwencji, norm i społecznych oczekiwań grozi konfliktem z otoczeniem.

„Ripp van Winkle” / „Ripp van Winkle”

przekł. Maciej Ganczar

obsada: 5K, 14M

W pewnym mieście pojawia się Obcy, który za żadną cenę nie chce zdradzić tajemnicy swego pochodzenia. Woli dać się zamknąć w więzieniu, byle tylko nie ujawniać swoich danych personalnych. Niestety, system prawny państwa opiekuńczego, którego opieka przypomina raczej inwigilację państwa totalitarnego, nie przewiduje tolerowania w kraju człowieka bez nazwiska. Szybko więc instytucje państwowe odszukują tożsamość, która pasuje do nieznajomego. Są też gotowe odstąpić od egzekwowania kary za szereg wykroczeń, jakich ich zdaniem dopuścił się Obcy, kiedy okazuje się, że tajemniczy nieznajomy jest wybitnym artystą, rzeźbiarzem, któremu miasto wiele zawdzięcza, choć sami mieszkańcy przyznają, że niewiele rozumieją z jego sztuki. Zjawia się również jego żona, która – mimo że była z nim nieszczęśliwa – za wszelką cenę pragnie go odzyskać, zamiast zadowolić się miłością człowieka, którym się stał. Jedyną osobą, która rozumie Obcego i wierzy w jego sensacyjne opowieści, jest więzienny Strażnik. Wspierany przez niego Obcy decyduje się na walkę o swoją indywidualność i na publiczną manifestację niezgody na panujące porządki. Reprezentanci władzy: Komisarz, Obrońca i Prokurator – nawet jeśli potajemnie zazdroszczą nieznajomemu ucieczki od społeczeństwa – stoją na straży systemu, więc nie pozwolą mu tej ucieczki kontynuować. Co ma zrobić Obcy, który nie chce wieść życia, w jakie jest siłą wtłaczany?

„Don Juan albo Miłość do geometrii” / „Don Juan oder Die Liebe zur Geometrie”

przekł. Ryszard Turczyn

Obsada: 9K, 11M

Oto Don Juan Tenorio: intelektualista, ofiara swego uroku i wdzięku, żaden tam typ podrywacza czy uwodziciela. Jego zbliżenia z kobietami to raczej dzieło przypadku, rezultat przekory, a może ciekawości. Zamiast być zdobywcą kobiet, Don Juan sam jest zdobywany, nawet wbrew swojej woli. Od płci przeciwnej stroni, jej przedstawicielki bywają krótkimi epizodami w jego życiu. W porównaniu z mitem Casanowy jest antybohaterem. Zamiast wdawać się w damsko-męskie przygody, woli poświęcić się geometrii symbolizującej ład i porządek, wartości stałe, odwieczne, niezmienne, niepodlegające zniszczeniu bądź zwątpieniu, stanowiące azyl, cel ucieczki z opresji fałszów, złudzeń zmysłów, gier wyobraźni czy maskarady, raj utracony racjonalisty. Zmuszony do uciekania przed kobietami, walczy wszelkimi metodami o własną tożsamość. Zdesperowany posuwa się do zaaranżowania swojej śmierci w piekielnych męczarniach, żeby uwolnić się od mitu własnej osoby. Obnaża nawet teatralność sytuacji, żeby ukazać nagą prawdę. Żeby ostatecznie wpaść z prawdziwe piekło: życie rodzinne na zamku bez perspektyw na lepsze jutro, gdzie nasz bohater pozostaje w charakterze więźnia i pantoflarza z niekochaną kobietą Mirandą, niegdyś nierządnicą, dzisiaj bogatą owdowiałą księżną, spodziewającą się jego dziecka. Przed uwikłaniem w obowiązki rodzinne najwyraźniej nie ma ucieczki, a przed prawami natury można jedynie skapitulować…

„Biedermann i podpalacze” / „Biedermann und die Brandstifter”

przekł. Sława Lisiecka

Obsada: 3K, 5M + chór(gr. choros, łac. chorus), zespół osób wypowiadających ...

Nasz bohater – o wymownym nazwisku Biedermann (człowiek zacny, ale i naiwny) – mimo wyraźnych znaków ostrzegawczych przyjmuje w domu dwóch podpalaczy, notorycznych przestępców podpalających dom po domu, i z tchórzostwa, strachu przed barbarzyńską przemocą popartą ich siłą fizyczną, z lęku przed konfliktem i utratą dóbr, dodatkowo zaś powodowany wyrzutami sumienia, pozwala im pod własnym dachem czynić przygotowania do rozniecenia pożogi. Gotowy jest nawet podać podpalaczom zapałki. Tytułowym Zacnym Człowiekiem kierują szlachetne motywy, gdy decyduje się on przyjąć pod dach swoich przyszłych oprawców i przymyka oko – czy to z tchórzostwa, czy z wygodnictwa – na rzeczywistość. Biedermann dla spokoju ducha wypiera ze świadomości wszystko to, co powinno wywoływać oburzenie i prowadzić do protestu, a tym samym staje się współodpowiedzialny za bezprawie i niesprawiedliwość, za zbliżającą się pożogę jego świata.

„Strategie małżeńskie” / „Die große Wut des Philipp Hotz”

przekł. Jarosław Kaduczak

Obsada: 3K, 4M

Intelektualista Philipp Hotz, przekonany o zdradzie żony, postanawia wziąć rozwód i zaciągnąć się do Legii Cudzoziemskiej. Niestety ani małżonka, ani sąd, nie biorą jego słów poważnie, dlatego mężczyzna, pragnąc udowodnić im i sobie, że stać go na spełnienie gróźb, robi karczemną awanturę, niszczy meble, wypowiada umowę najmu mieszkania i jedzie do koszar Legii. Ta desperacka wściekłość koniec końców nie doprowadza ani do rozwodu, ani do kariery wojskowej, ale przynosi planowany efekt: zwrócenia na siebie uwagi. Ta krotochwila w lekki i zabawny sposób porusza charakterystyczny dla Frischa problem walki o siebie, ukazuje sytuację sporu pomiędzy dwiema racjami, dwoma porządkami: psychologicznym i społecznym, między marzeniem a powinnością. Philipp Hotz, tak samo jak Rip van Winkle czy Hrabia Öderland, pragnie uwolnić się od narzuconej mu przez społeczeństwo roli i – tak samo jak oni – ponosi klęskę. Ta kapitulacja jest wynikiem strachu przed wyobcowaniem ze wspólnoty, co niechybnie byłoby efektem naruszenia status quo. Nawet jeśli społeczeństwo jest źródłem cierpień, istnienie poza jego obrębem wydaje się być niemożliwe.

„Andora” / „Andorra”

przekł. Maciej Ganczar

Obsada: 3K, 12 M

Jest to historia Andriego, bękarta Andorczyka i cudzoziemki, wychowywanego przez ojca jako dziecko żydowskie. Ojciec (Nauczyciel) przed laty przywiózł do kraju syna, owoc zakazanej miłości, twierdząc, że jest to chłopiec uratowany od prześladowań w państwie sąsiednim. Dopóki dziecko jest małe, mieszkańcy Andory szczycą się bohaterstwem Nauczyciela, ale lata mijają, koniunktura się zmienia, a wraz z nią nastroje społeczne. Niestety po tylu latach nie ma łatwego sposobu na wyjawienie prawdy. Ludność Andory piętnuje chłopca ze względu na jego domniemane pochodzenie do tego stopnia, że ten, dowiedziawszy się prawdy o swym niesemickim rodowodzie, dalej obstaje przy „byciu Żydem” i „żydowskich” (stworzonych przez przesądy Andorczyków) zachowaniach. Przyjął bowiem przypisaną mu rolę, nauczył się dostosowywać do oczekiwań społeczeństwa, utwierdzać je w jego uprzedzeniach. Andri jest jedynym bohaterem Frischa, który nie buntuje się przeciwko narzuconej mu roli, ale przyjmuje ją licząc się z konsekwencjami: utratą nie tylko osobowości i nadziei na szczęście, ale także życia. Po tym, jak mieszkańcy przyzwalają na zamordowanie chłopca przez wojska sąsiedniego kraju, każdy z nich sprytnie wypiera winę. Nie oni bowiem zamordowali Żyda, oni jedynie głównego bohatera uczynili Żydem, mimo że w ich świecie jest to równoznaczne z wyrokiem śmierci. Frisch nie moralizuje, nie próbuje obciążyć nikogo etycznym imperatywem, ale porusza w Andorze niezwykle aktualne problemy, takie jak stygmatyzacja inności, mechanizmy terroryzmu czy źródła anarchii, udowadniając, że historia jak mechanizm zegarowy rządzi się powtarzalnością zdarzeń, a to, co w latach czterdziestych czy pięćdziesiątych ubiegłego wieku było tylko podszytymi lękiem przewidywaniami, dzisiaj obserwujemy w globalnej odsłonie.

„Gra w życie” / „Biografie: Ein Spiel”

przekł. Karolina Bikont

Obsada: 2K, 3M

Behawiorysta Kürmann chciałby raz jeszcze przeżyć swoje życie, uniknąć popełnionych błędów, w kluczowych momentach – mając świadomość późniejszych wydarzeń – podjąć zupełnie inne decyzje. Otrzymuje taką możliwość i oto na naszych oczach rozgrywa się rodzaj improwizowanego spektaklu teatralnego z Kürmannem w roli głównej. Prowadzący – reżyser – cierpliwie i empatycznie, choć nie bez sarkazmu prowadzi swojego bohatera przez meandry jego własnej biografii, wspierając go, pomagając podjąć decyzje i udzielając rad. Tworząc warianty swojego życia, Kürmann posiłkuje się doświadczeniem, inteligencją i moralnością, jednak sytuacja komplikuje się, gdy w grę wchodzą uczucia. Bohater – mimo najszczerszych chęci – pozostając sobą, zawsze zakocha się w tej samej kobiecie, zawsze dokona tych samych wyborów i każda droga zaprowadzi go do tego samego momentu w życiu. Kürmann nie potrafi oszukać przeznaczenia. Nic nie zmieni jego relacji z żoną, nie przyniesie rewolucji, nie uchroni przed śmiertelną chorobą. Gra w życie to projekt niemożliwy, nierealny, a jednocześnie sytuacja w nim przedstawiona jest bardzo prawdziwa, chociaż to tylko próba teatralna. Sztuka jest głęboko zanurzona w nurcie egzystencjalizmu, a zarazem w przewrotny sposób podważa go, ujawniając krok po kroku, że niezależnie od dokonanych wyborów, życie jest pułapką.

„Tryptyk” / „Triptychon”

przekł. Jarosław Kaduczak

Obsada: 6K, 31M + dziecko

Utwór odnosi się – jak wskazuje tytuł – do trzech obrazów składających się na rodzaj ołtarza, gdzie dwa poboczne malowidła są węższe od głównego. Podobnie mają się proporcje w sztuce Frischa. W akcie drugim występuje większa liczba bohaterów, nabiera on pełniejszych rozmiarów. Wszystkie trzy części zdają się wzajemnie dopełniać; podczas gdy dwa skrajne obrazy ukazują świat żywych, obraz środkowy koncentruje się na świecie zmarłych, tkwiących w piekle powtarzalności zdarzeń. Zmarli nie starzeją się, ale też nie zdobywają nowych doświadczeń, które mogłyby stanowić pożywkę dla nowych refleksji, zatem są zasklepieni w swoich poglądach, przyzwyczajeniach, w tej rzeczywistości, w której tkwili za życia. Spotykają się, by snuć wspomnienia, bez prawa do naprawienia błędów i bez możliwości uczynienia kroku naprzód. W scenie pierwszej, rozgrywającej się podczas uroczystości funeralnych po pogrzebie bohatera sztuki, antykwariusza Prolla, do zmarłego przemawia kobieta, wdowa – jest to raczej projekcja jej myśli – w scenie trzeciej zaś mężczyzna, Roger, komunikuje się ze zmarłą Francine, którą poznał w scenie pierwszej na pogrzebie – mężczyzna czyni wyrzuty jej i sobie. Tym samym sztuka koncentruje się przede wszystkim na aspekcie śmierci zarówno w sensie fizycznym, jak i śmierci za życia, oraz na rozrachunku z miłością. Oba światy nie dzieli żadna granica.

Elektroniczne wersje sztuk wysyłamy bezpłatnie po zamówieniu na adres: agencja@adit.art.pl

Materiał nadesłany
22-11-2016

Dodaj komentarz