PORODÓWKA NA STADIONIE NARODOWYM

Teatr XL na Stadionie Narodowym obserwuję z zainteresowaniem od dłuższego czasu. To bardzo ciekawy proces przepoczwarzania się z pełzającej gąsienicy w barwnego motyla. Mimo przeciwności i perypetii, z jakimi musi zmierzyć się teatr bez finansowania, trwają! I są w tym uporze i walce konsekwentni.

I nie dość, że trwają, to jeszcze poszukują. Podejmowali, z większym czy mniejszym powodzeniem, różnorodne tematy. Ostatnio sięgają po te bardziej współczesne, nieco kontrowersyjne, tym samym budując sobie pewną konkretną widownię. Niecodzienność miejsca osadzenia teatru, niekonwencjonalność wystroju oraz nowoczesny repertuar wpisuje się niejako w pulsujący charakter(gr. charakter = wizerunek), postać literacka o wyraźnie i... „młodej” stolicy. Ostatnia premiera zeszłego sezonu, „Korpostory” opowiadała o współczesnym niewolnictwie, uwikłaniu w zależności korporacyjne i nieumiejętności wydestylowania świata zawodowego ze swojego życia i zdystansowania się do niego. Najnowsza, otwierająca nowy sezon teatralny, w humorystyczny sposób dotyka odwiecznego „być albo nie być”, zadanego jednak z perspektywy prenatalnej.

Akcja(łac. actio = działanie) ciąg zdarzeń w utworze dramatyc... spektaklu rozgrywa się w scenerii poczekalni szpitala położniczego, w której zderzają się nie tylko rozmaite ludzkie charaktery, lecz także prawdziwe emocje. Wszystko to przyprawione sporą dozą kobiecych przesądów związanych z ciążą i połogiem oraz męskich obaw. Bohaterami są kobiety oczekujące potomstwa, a właściwie ich przyszła progenitura dość sceptycznie nastawiona do swoich narodzin. To ona jest najbardziej „zaangażowana” w mające niedługo nadejść wydarzenie, to ona jest nośnikiem buntu na zastaną rzeczywistość: „My, siedmiomiesięczne płody mamy mózg i nie godzimy się na taki świat! Nie urodzę się! ONZ powinien zagwarantować nam prawo wyboru!”. Trzeba przyznać, że spektakl wpisuje się nieco w napiętą w ostatnich dniach sytuację społeczną.

„Porodówka” to spektakl oparty na tekście współczesnego rosyjskiego dramaturga Aleksieja Słapowskiego, pt. „Pождение” (Rażdienie). To także pierwsza sztuka Słapowskiego wystawiana w Polsce. Specjalnie dla Teatru XL tekst przetłumaczył, okraszając go licznymi wtrętami i aluzjami do obecnej sytuacji w kraju, Tomasz Leszczyński, reżyser po petersburskim wydziale dramatycznym Akademii Sztuki Teatralnej. Spektakl wyreżyserował Grzegorz Mrówczyński. „Znaleźć dobrą komedię, w dodatku na współczesne tematy to zamówienie, jakie chciałby złożyć każdy teatr w Warszawie – kwituje z uśmiechem reżyser. – Stanąłem więc przed nie lada wyzwaniem”.

Sztuki Grzegorza Mrówczyńskiego to z reguły pewniaki. Doświadczony, profesjonalny reżyser jest gwarantem pewnej jakości w teatrze. Zaś młodzi artyści w dobrych rękach zaiste rozkwitają. Dzięki wykorzystaniu indywidualnych cech osobowości każdego z nich udało się stworzyć naprawdę wiarygodne i barwne postacie. Aktorzy stają się nimi, nie tylko je odgrywają. Do tego chciałoby się wykrzyknąć niemal jak objawienie, choć powinno być oczywistością – ich słychać! Widać pracę, widać determinację, widać zaangażowanie i na koniec widać naprawdę świetny efekt. Najmłodszy repertuarowy teatr w Warszawie dojrzewa i kolejny raz podejmuje ważki społecznie temat. Naprawdę zasługuje na uwagę!

Katarzyna Michalik-Jaworska

 

PORODÓWKA, Aleksiej Słapowski, tłumaczenie: Tomasz Leszczyński, reżyseria i opracowanie muzyczne: Grzegorz Mrówczyński. Kostiumy: Jerzy Rudzki, Światlo: Krzysztof Iwanik. OBSADA: Iza Górska, Diana Karamon, Magdalena Łoś, Sandra Stencel, Grzegorz Jarek, Piotr Mrówczyński, Patryk Pawlak, Zbigniew Pożoga.

 

Dodaj komentarz