Ta sama procedura

Zamek w Szkocji. Milady (Jadwiga Jankowska-Cieślak) sposobi się do przyjęcia, nad którego przebiegiem ma czuwać Kamerdyner (Jan Peszek). Milady i jej goście (doktor, pastor i notariusz) zasiądą przy długim stole, pod którym spoczywają pamiątki po zmarłym panu domu: jakieś wypchane zwierzęta, przedziwne przedmioty, bibeloty i porcelanowe figury w nie najlepszym guście. Po obu stronach stołu stoją porzucone miednice, o które potykać się będzie usługujący wszystkim Kamerdyner. Wszystkim? Prawdę mówiąc, tylko Milady i sobie, bo goście od dawna już ucztują w zaświatach, a ich obecność przy stole symuluje Kamerdyner, wcielając się w nich z brawurową charakterystycznością.

Nieco zgarbiony Pastor kręci paluszkami, certując się z jedzeniem, przygłuchy Doktor pokrzykuje nie na temat, Notariusz knuje lisie intrygi, a coraz bardziej pijany Kamerdyner z narastającą niezdarnością podaje trunki, obficie rozlewając je po stole i gościach. Milady tymczasem nie kryje ukontentowania, z osłupieniem obserwując usługi swego Kamerdynera. Na tym polega ta gra – aktorzy demonstrują swoje farsowe umiejętności, a to znaczy, że wszystko jest precyzyjnie wyrysowane, acz świadomie przesadzone. Co pewien czas, najwyraźniej znużony powtarzalnością gry Kamerdyner pyta: „Ta sama procedura|?”, oczekując daremnie jakiejś zmiany scenariusza.

 

Dla widzów jednak wszystko jest nowe, a więc nie ma mowy o monotonii. Tekst, choć sprawnie, zawodowo uszyty, jest w gruncie rzeczy pretekstowy. Chodzi tu raczej o ukazanie mistrzowskiego warsztatu obojga artystów niż opowiedzenie historii. Niedawno stworzyli świetny duet w spektaklu Błogie dni na deskach Teatru Ateneum. Teraz sięgnęli po utwór umożliwiający demonstracje ich groteskowo-komicznych możliwości. U Peszka się tego można było spodziewać po tylu latach obcowania z tekstami Bogusława Schaeffera, ale żywiołowy (acz kontrolowany) komizm postaci kreowanej przez Jadwigę Jankowską-Cieślak zaskakuje. Dzięki doskonale skomponowanemu duetowi na pograniczu farsy i groteski publiczność warszawska otrzymała bezpretensjonalny podarunek: 75 minut gwarantowanej zabawy bez żadnych zobowiązań.

Tomasz Miłkowski

KTO NAS ODWIEDZI Igora Sawina, reż. Cezary Tomaszewski, scenografia Bracia, światło Antoni Grałek, producent wykonawczy Jan Malawski, Och-teatr, premiera 16 czerwca

Dodaj komentarz