NIEDŹWIEDŹ WOJTEK

Historia przedstawiona w najnowszym dramacie Tadeusza Słobodzianka, określona w podtytule jako „historia arcypolska” jest nią w istocie. Pisarz, sięgając bowiem po zmitologizowaną już opowieść o niedźwiadku syryjskim, przygarniętym przez żołnierzy 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii 2 Korpusu Polskiego i ich wzajemnych związkach, odsłania zapomniane dzieje zapomnianych żołnierzy. To arcypolska historia. Piękna i smutna. Piela znalazł sugestywny sposób na ukazanie swego bohatera bez natrętnego przedrzeźniania zwierzęcia. Michał Piela w roli tytułowej podjął udaną próbę nadania jej cech swoistych, odmiennych od cech człowieka. W spektaklu partnerują Pieli młodzi aktorzy, głównie niedawni absolwenci warszawskiej Akademii. To dla nich ważny sprawdzian. Każdy z nich ma tu bowiem do zagrania „mały monodram”, czyli monolog, kierowany niby do Wojtka, a tak naprawdę do samego siebie, w którym z odwagą biorą się za bary z własnym życiem, przerwaną biografią, straconymi marzeniami.

NIEDŹWIEDŹ WOJTEK Tadeusza Słobodzianka, reż. Ondrej Spišák, scenografia i kostiumy Szilárd Borásos, taniec Anna Iberszer, muzyka Piotr Łabonarski, drugu reżyser Ewa Słobodzianek, Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy, Scena na Woli im. Tadeusza Łomnickiego, prapremiera 6 maja 2016

[Czytaj więcej: Tomasz Miłkowski, http://www.aict.art.pl/2016/05/21/niedwied-wojtek-czyli-taka-historia/]

Dodaj komentarz