Nova Scena z musicalem

Nova Scena Teatru Roma pozwala na coś, czego dotychczas w musicalach rzadko doświadczaliśmy. Na intymność. To już nie wielkie show odbywające się gdzieś poza nami, które oglądamy z perspektywy widza, ale bliska historia dziejąca się obok nas. Pozwalająca znaleźć się w środku wydarzeń, otulić muzyką (w tym miejscu specjalny ukłon w stronę świetnej orkiestry pod dyrekcją Jakuba Lubowicza) i przeżyć ją nieco inaczej niż w sposób, do jakiego przywykliśmy.

 

Pięknie wyremontowana Nova Scena Teatru Roma to bardzo klimatyczne miejsce, które ciągle szuka swojej tożsamości, swojego widza i miejsca w Warszawie. Odbywają się tu spotkania z aktorami, warsztaty edukacyjne, koncerty, spektakle dla dzieci. Wydawałoby się, że ze względu na swoją kameralność jest ona wyłączona z planów musicali brodwayowskich. Jednak dyrektor Kępczyński postanowił zaskoczyć widzów, nie po raz pierwszy zresztą. Podjął się na niej reżyserii spektaklu wpisanego w niewielką przestrzeń i z pewnymi ograniczeniami scenicznymi. Znany ze spektakularnych produkcji („Les Misérables”, „Mamma Mia!”, „Grace”, „Koty”) Kępczyński zdaje się te ograniczenia unieważniać. Wyreżyserował zgrabną love story, zawłaszczającą emocje widzów i absolutnie panującą nad przestrzenią. W dodatku zrobił to z właściwą sobie precyzją.

„Pięć ostatnich lat” (The Last Five Years) to amerykański musical, który miał swoją premierę w Chicago w roku 2001. Autorem muzyki i tekstów piosenek jest Jason Robert Brown, który wplótł tu wiele wątków autobiograficznych (za co eksżona wytoczyła mu proces). W roku 2002 po premierze na scenie off-Broadway spektakl otrzymał nagrodę Drama Desk Award oraz kilka nominacji do innych nagród (Lucille Lauter Award, Outer Critics Circle Awards).

„Pięć ostatnich lat” to historia młodych ludzi: Cathy i Jamiego (podwójna obsada Weronika Bochat/Natalia Krakowiak oraz Łukasz Zagrobelny/Rafał Drozd), którzy w momencie rozstania wspominają pięć lat swojego związku. Snują opowieść o różnych odcieniach miłości: zauroczenia, zespolenia, burz, kłótni, rozstań. On opowiada historię, która prowadzi do małżeńskiego kryzysu, od początku, ona od końca. Spotykają się pośrodku, by nie pozwolić widzowi opowiedzieć się po żadnej ze stron. Mocne głosy wokalistów możemy docenić w muzycznej mieszance gatunków – od popu, przez jazz i rock (libretto tłumaczył Michał Wojnarowski). Ruch sceniczny został ograniczony do minimum (właściwie mówię o nim głównie ze względu na dwie towarzyszące głównym bohaterom tancerki – Justynę Cichomską oraz Justynę Ostach), a scenografia (Grzegorz Policiński) oraz kostiumy (Dorota Sabak) utrzymane zostały w bardzo nowoczesnym stylu, co dodatkowo przydało efektu osobistego uczestniczenia w dziejących się na scenie wydarzeniach.

Wojciech Kępczyński przyznał w wywiadzie, że zrobienie dwuosobowego musicalu, który przez półtorej godziny ma trzymać w napięciu, jest znaczenie trudniejsze niż przygotowanie wielkiego widowiska na dużej scenie z ogromną obsadą. Trud się opłacił, bo na deskach Romy widz może przeżyć trochę inną przygodę z musicalem.

Katarzyna Michalik-Jaworska

PIĘĆ OSTATNICH LAT Jason Robert Brown, przekład: Michał Wojnarowski, reż: Wojciech Kępczyński, scenografia:Grzegorz Policiński, kostiumy: Dorota Sabak, światło: Jacqueline Sobiszewski, kierownictwo muzyczne: Jakub Lubowicz, obsada: Weronika Bochat/Natalia Krakowiak, Rafał Drozd/Łukasz Zagrobelny

Dodaj komentarz