Czy można sfotografować duszę?

Wystawa zdjęć Sorena Solkaera w Galerii Studio od 12 stycznia 2016:

Twarze wyłaniają się z bieli jak z nieskończoności. Czarno-białe fotografie twarzy tej samej wielkości na białym tle. Odprężone, łagodne, świetliste, otwarte, twarze ludzi w różnym wieku, różnej płci. Ci ludzie spokojnie patrzą na nas i pozwalają, byśmy na nich patrzyli. Patrzą w sposób szczególny, łączący godność z łagodnością i niezmierzoną głębię z przystępnością. Ich patrzenie prosto w oczy nie peszy; wydają się akceptujący i otwarci. Nie spoglądają ani przenikliwie, ani oceniająco – więc i my łatwiej możemy się otworzyć. Patrząc na te fotografie czuję, że zmienia się moje patrzenie, że zaczynam patrzeć spokojniej, łagodniej, mniej krytycznie, bardziej akceptująco, uważniej – i widzieć trochę lepiej, trochę więcej i głębiej…

 

Sztuka duńskiego fotografa najpierw przemówiła do moich uczuć ale po chwili już zastanawiam się: do kogo należą te twarze? Kim są ci ludzie? Skąd ta jasność w ich oczach, które potrafią nie tylko patrzeć ale zdają się też widzieć? Kim jest fotograf?

[fragment tekstu Mariusza Orskiego „Światło i słowo – czyli Dusze Sorena Solkaera”]

Kurator wystawy: Mariusz Orski

Partnerem wystawy jest Uniwersytet Brahma Kumaris

Czy można sfotografować duszę?

Wystawa zdjęć Sorena Solkaera w Galerii Studio od 12 stycznia 2016:

Twarze wyłaniają się z bieli jak z nieskończoności. Czarno-białe fotografie twarzy tej samej wielkości na białym tle. Odprężone, łagodne, świetliste, otwarte, twarze ludzi w różnym wieku, różnej płci. Ci ludzie spokojnie patrzą na nas i pozwalają, byśmy na nich patrzyli. Patrzą w sposób szczególny, łączący godność z łagodnością i niezmierzoną głębię z przystępnością. Ich patrzenie prosto w oczy nie peszy; wydają się akceptujący i otwarci. Nie spoglądają ani przenikliwie, ani oceniająco – więc i my łatwiej możemy się otworzyć. Patrząc na te fotografie czuję, że zmienia się moje patrzenie, że zaczynam patrzeć spokojniej, łagodniej, mniej krytycznie, bardziej akceptująco, uważniej – i widzieć trochę lepiej, trochę więcej i głębiej…

Sztuka duńskiego fotografa najpierw przemówiła do moich uczuć ale po chwili już zastanawiam się: do kogo należą te twarze? Kim są ci ludzie? Skąd ta jasność w ich oczach, które potrafią nie tylko patrzeć ale zdają się też widzieć? Kim jest fotograf?

 

[fragment tekstu Mariusza Orskiego „Światło i słowo – czyli Dusze Sorena Solkaera”]

 

Kurator wystawy: Mariusz Orski

Partnerem wystawy jest Uniwersytet Brahma Kumaris

Dodaj komentarz