W Remizie po półmetku

Festiwal Teatr w Remizie w Helu, który zainaugurował 12 lipca legendarny spektakl Doroty Stalińskiej Żmija wg opowiadania Aleksego Tołstoja, najczęściej (i z wielkim sukcesem) wykonywany w Polsce monodram, minął już półmetek.

Oprócz monodramu Stalińskiej mamy już za sobą także spektakl Od [przodu i do tyłu Mateusza Nowaka wg książki Karola Zbyszewskiego Niemcewicz od przodu i do tyłu i Rajcula waży Joanny Wawrzyńskie wg tekstu napisanego w gwarze śląskiej przez Alinę Moś-Kreger. Bywalcy festiwalowi nie zapominali o spotkaniach z aktorami i rozmowach o wielkich polskiej sceny i ekrany,m prowadzonych przez Tomasza Miłkowskiego (w tym roku przypominał sylwetki Niny Andrycz, Zbyszka Cybulskiego i Adama Hanuszkiewicza).

Widzowie przyjmowali wszystkie spektakle entuzjastycznie, niektórzy z nich specjalnie wybierają siu e latem do Helu, aby uczestniczyć w tym szczególnym festiwalu, który odbywa się w czynnej remizie strażackiej – to bodaj jedyny na świecie tego rodzaju przegląd teatralny. Festiwal przed 9 laty zainicjowali Grażyna Marzec i Olgierd Łukaszewicz, a od kilku lat kierownictwo artystyczne helskich spotkań sprawuje Wiesław Geras, guru polskiego ruchu teatrów jednego aktora.

Koszty festiwalu pokrywa urząd miasta, zapewniając wstęp wolny na wszystkie spektakle (po uprzednim zarezerwowaniu miejsca) i spotkania. Nowo wybrany burmistrz miasta, dr Klemens Adam Kohnke nie tylko wspiera festiwal, ale jest obecny na wszystkich spektaklach i spotkaniach, składa podziękowania artystom. Godny pochwały obyczaj.

 

Przed nami jeszcze premierowe pokazy monodramów opartych na tekstach wybitnego polskiego poety Tadeusza Różewicza – Śmieszny staruszek w wykonaniu Krzysztofa Gordona (27 i 29 lipca) i Różewiczogranie Wiesława Komasy (3 i 5 sierpnia). Na zakończenie organizatorzy zapraszają na recital recital Romana Ziemlańskiego Kolekcjoner wspomnień (10 sierpnia). A za rok – jak zapowiada burmistrz Kohnke – spotkamy się na Festiwalu w Remizie w Helu już po raz dziesiąty!

Dodaj komentarz