LETNIE OSY KĄSAJĄ NAS NAWET W LISTOPADZIE

Tylko w sprawie pogody małżeństwo Robert (Witold Dębicki) i Sara (Katarzyna Herman) mogą się porozumieć z Donaldem (Zdzisław Wardejn). Wszystko dzieli przyjaciół. Poglądy, przekonania, wybory duchowe. Iwan Wyrypajew w sztuce „Letnie osy kąsają nas nawet w listopadzie” idzie krok dalej: już nie tylko opinie dzielą ludzi, ale i fakty. Każdy widzi i pamięta co innego. Nieporozumienia mnożą się, duszny krąg kłamstw zaciska jak garota, choć Donald podsuwa myśl, że to „letnie osy kąsają nas nawet w listopadzie”. Osy? Może winy? Jeśli ktoś woli: grzechy? Nie ma ucieczki od uczynków. Świetna sztuka w reżyserii Wojciecha Urbańskiego wystawiona na Scenie na Woli Teatru Dramatycznego, znakomicie zagrana, trzymająca w napięciu przez półtorej godziny, mimo że to tylko kąsające słowa.

tm

LETNIE OSY KĄSAJĄ NAS NAWET W LISTOPADZIE Iwana Wyrypajewa, tłum. Agnieszka Lubomira Piotrowska, reż. Wojciech Urbański, scenografia Ana Tomczyńska, kompozycje Dominik Strycharski, światło Ewa Garniec, Teatr Dramatyczny m.st. Warszawy, Scena na Woli im. Tadeusza Łomnickiego, premiera 24 kwietnia 2015

Dodaj komentarz