RZEŹNIA

„Zabijać może byle kto, byle czym, byle gdzie, byle kogo” – te słowa Dyrektora Filharmonii, proroka kultu śmierci (świetna rola Piotra Fronczewskiego) nadal brzmią złowieszczo, a walcząca o syna zaborcza Matka (Magdalena Zawadzka) staje się strażniczką życia. Słuchowisko Mrożka sprzed 40 lat o kryzysie kultury w interpretacji Tyszkiewicza zachowało świeżość, być może nawet zyskało na aktualności w czasach długiego marszu teatru postdramatycznego. Kiedy nikt na nikogo nie może już liczyć, naprawdę solidny, bo przewidywalny, jest tylko Woźny (smaczny epizod(gr. epeisódios = wtrącony), 1. scena w dramacie, niemają... Henryka Łapińskiego, nestora Ateneum). Może to on zbawi świat?

RZEŹNIA Sławomira Mrożka, reż. Artur Tryszkiewicz, scenografia Justyna Elminowska, muzyka Jacek Grudzień, ruch sceniczny Jarosław Staniek, reż. światła Mateusz Wajda, Teatr Ateneum, premiera 7 grudnia 2015

Dodaj komentarz