Teatr na Stadionie Narodowym

Czy stadion sportowy można wykorzystać jako scenę teatralną? Oczywiście! Trzeba mieć tylko dobry pomysł. Teatr XL podjął wyzwanie. W przestrzeni rozrywkowej, odwiedzanej codziennie przez tysiące osób, znalazł potencjał dla wydarzeń kulturalnych. Udało się przekonać do tego pomysłu władze Stadionu Narodowego i oto od 5 grudnia 2014 r. repertuar Teatru XL wisi tuż obok harmonogramu wystaw, pokazów, meczów czy koncertów.

Nie można nie odnotować takiego wydarzenia – to pierwszy w Polsce teatr na arenie sportowej. Czy pomysł okaże się trafiony, czy teatr wykorzysta potencjał, jaki daje narodowa arena i wreszcie, czy repertuarowo wpisze się w rozrywkowy charakter miejsca na stałe, będziemy mogli ocenić dopiero z perspektywy czasu. Dziś przyglądamy się temu niecodziennemu zjawisku z dużym zainteresowaniem.

Teatr XL to dynamiczni młodzi ludzie, którzy dzięki swojej determinacji stworzyli prężnie działającą instytucję. Powstał w 2012 roku przy Stowarzyszeniu Międzynarodowych Inicjatyw Artystycznych EduTeArt. Powołali go do życia absolwenci szkoły aktorskiej Machulskich, praktykujący początkowo pod okiem Grzegorza Mrówczyńskiego na Scenie Mrowisko Teatru Rampa, by w sezonie 2013–2014 przenieść się na scenę Państwowego Muzeum Etnograficznego, a na koniec trafić na Stadion Narodowy. O nawiązaniu współpracy, jak mówią twórcy, zadecydowały wspólne cechy: międzynarodowość, wielokulturowość i pomysłowość. Od samego początku Teatr XL współpracował z ośrodkami kultury na całym świecie, m.in. Crearc we Francji, Teatr Litensky w Omsku, Performing Arts at PUC Rio de Janeiro, Instituto Teatrale Europeo Rzym. Poza spektaklami teatr organizuje także warsztaty aktorskie. W styczniu tego roku prowadził je brazylijski reżyser Victor Lemos.

Dlaczego Teatr XL? Bo nazwa „Wielki” była już zajęta – z uśmiechem odpowiadają twórcy. Teraz skojarzenia mogą jeszcze błądzić przy „Narodowym”. Na otwierającym nową scenę spektaklu „Lekarz mimo woli” pojawiło się blisko 400 osób. Utrzymanie takiej frekwencji będzie dla teatru dużym wyzwaniem. Zapału i zawziętości w działaniu zespołowi jednak nie brakuje. Nam pozostaje jedynie kibicować, bo każda inicjatywa kulturalna powinna być dopingowana co najmniej tak jak wydarzenia sportowe.

Katarzyna Michalik-Jaworska

Dodaj komentarz