ALFABET KRYTYKÓW TEATRALNYCH: TADEUSZ KUDLIŃSKI

RAPSODYK CHOĆ NIE RAPSOD

Teatr fascynował go od dzieciństwa. Dwaj królowie Świt i Mrok, wyrwidęby, gadające zwierzęta i to wszystko prawdziwe! Scena oczarowała go tak bardzo, że w końcu zaczął tworzyć własną. Na początku za pomocy martwych lalek, później, już całkiem żywych, kuzynek. W szkole zetknął się z literaturą. Ona otworzyła mu drzwi do kolejnego wymiaru magicznego świata teatru. W gimnazjum zagrał nawet w Zemście i w Kordianie.

Nie został jednak ani aktorem, ani reżyserem. Pozostał po tej bardziej zatłoczonej stronie rampy i stamtąd wspierał artystów, pisał o nich, badał dzieje teatru.

Tadeusz Kudliński, bo o nim mowa, urodził się 10 listopada 1898 roku w Krakowie.
Już od pierwszych lat szkolnych był chwalony przez pedagogów. Podobno jego postępy w nauce były „bardzo dobre, obyczaje [okazał] chwalebne, pilność wytrwałą, porządek zewnętrzny wzorowy”1. Już w wieku 9 lat oglądał pierwsze spektakle2. W 1916 roku dostał powołanie do wojska austriackiego. Trafił do artylerii. Po przeszkoleniu wyruszył na front.

W 1917 roku, ciężko ranny, musiał się poddać hospitalizacji. Nie wrócił do jednostki liniowej. Służył do końca wojny w garnizonie krakowskim jako podporucznik.

Po wojnie dostał się na studia prawnicze. Wybuchł jednak kolejny konflikt, tym razem polsko-bolszewicki. Kudliński zgłosił się ochotniczo na front. Po zawarciu rozejmu kontynuował naukę. Skorzystał z możliwości ukończenia skróconych studiów. W 1923 roku otrzymał doktorat. Już wtedy zaczął pisać, początkowo opowiadania, wiersze, trawestacje. Powstały też nowele (wydane w 1928 roku w zbiorze zatytułowanym Pierwsza miłość panny Elo). Debiutancką recenzją Kudlińskiego był tekst Inauguracja Teatru Robotniczego w Sosnowcu. Ukazał się 9 marca 1929 roku w „Naprzodzie”. Kudliński prowadził działalność recenzencką do końca życia. Był związany z wieloma pismami, najmocniej zaś z „Tygodnikiem Powszechnym”. Wydał kilka książek o tematyce teatralnej.

Znane chyba wszystkim są: Rodowód polskiego teatru, Pod teatralną szminką, Vademecum teatromana oraz Dawne i nowe przypadki „teatrała”. Zmarł 8 października 1990 roku w Krakowie.

Szczególnie interesujące w życiu Tadeusza Kudlińskiego są jego związki z praktyką teatralną. Nie był tylko pisarzem, krytykiem czy badaczem teatru. Jego dziecięce „antrepryzy” organizowane wraz z kuzynkami okazały się prorocze. W 1934 roku uruchomił teatr eksperymentalny „Mikroscena”. Zagrał on cztery spektakle, po czym musiał zakończyć działalność z powodu braku środków3. Od 1932 roku Kudliński zasiadał w Radzie Miejskiej Krakowa. Był członkiem Komisji Teatralnej z ramienia Związku Literatów Polskich4.

W 1936 roku złożył w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego memoriał dotyczący stworzenia w Krakowie szkoły teatralnej. Realizacją tego planu było w pewnym sensie powołanie do życia Studia 39 zorganizowanego przy utworzonej w 1938 roku Konfraterni Teatralnej. Studio przygotowało tylko jeden spektakl – sztukę Mariana Niżyńskiego Kawaler księżycowy, którą wystawiono w czerwcu 1939 roku z okazji „Dni Krakowa”.

W czasie okupacji Kudliński brał udział w tajnych spektaklach teatralnych. Jednym z nich była przygotowana przez Juliusza Osterwę Antygona. Twórca „Reduty” zaproponował Kudlińskiemu przejęcie funkcji po Mieczysławie Limanowskim, oczywiście, kiedy skończy się wojna. Tymczasem Kudliński, przekonany przez Jerzego Brauna, przyłączył się do podziemnej organizacji niepodległościowej o katolickim charakterze „Unia”. Wtedy podjął próbę stworzenia konspiracyjnego teatru słowa. Trzon zespołu aktorskiego mieli stanowić dawni członkowie Studia 39. Reżyserem i kierownikiem nowego teatru został, ściągnięty z Wadowic, Mieczysław Kotlarczyk5.

W ten sposób, 22 sierpnia 1941 roku powstał Teatr Rapsodyczny. Tadeusz Kudliński, ze względu na swój wkład w powołanie do życia tej wyjątkowej sceny, jest często uznawany za jej współzałożyciela. Jego związki z rapsodykami nie ograniczały się jedynie do pomocy w założeniu teatru. Kudliński towarzyszył zespołowi Kotlarczyka od początku jego działalności do ostatecznego rozwiązania w 1967 roku. Warto przyjrzeć się bliżej tej wyjątkowej symbiozie: teatru i krytyka. Kudliński był jednak kimś więcej niż krytykiem. Był kimś w rodzaju „ojca chrzestnego” rapsodyków. Przyczynił się do powstania teatru, był członkiem „Unii”, która dostarczała środków finansowych na utrzymanie zespołu, pisał programy do spektakli i recenzje.

W publikacji Teatr Rapsodyczny z 1948 roku znalazły się słynne słowa, którymi posłużył się Kudliński, opisując pierwszą premierę zespołu Kotlarczyka, Króla-Ducha: „ciemna kotara, na niej zawieszona blada maska poety, fortepian, na nim świecznik
i egzemplarz Króla-Ducha, przełożony barwnymi wstążkami – to była cała dekoracja tego teatru”6.

W 1942 roku Kudliński napisał sprawozdanie dla władz „Unii”. Znalazła się tam wzmianka o rapsodykach (nazwanych w relacji „Pracownią 39”) zawierająca charakterystykę ich dotychczasowych dokonań, postulaty i wniosek przyznania nagród pięciorgu aktorom7. Pierwsza praca krytyczna na temat Teatru Rapsodycznego wyszła spod pióra Kudlińskiego w 1943 roku, ale nie doczekała się publikacji8. Regularność ukazywania się „rapsodycznych” tekstów można obserwować u niego dopiero po wojnie.

W latach 1945-48 pisze dla „Tygodnika Powszechnego”. Jednocześnie jeździ z zespołem Kotlarczyka do Wrocławia, Karpacza i Świdnicy w roli prelegenta. Z tego okresu pochodzi 17 recenzji9.

Nie ogranicza się jednak do roli krytyka. Od 11 listopada 1946 roku prowadzi w Studio rapsodycznym wykłady teoretyczne. Ich tematyka dotyczy stylu dramatu europejskiego ze szczególnym uwzględnieniem dramatu polskiego, epok rozwojowych sceny i teatru10. Kudliński „Teatr Rapsodyczny zaczyna uważać za swój. Próbuje go opisać i zrozumieć. A także nazwać; określić reguły kompozycyjne, a przede wszystkim tendencje i procesy rozwojowe (…) Unika raczej krytyki słodkiej na rzecz krytyki analitycznej i postulatywnej (…) stawia sobie ambitne zadanie współtworzenia stylu rapsodycznego”11. Kudliński nie podporządkowywał się w swojej pracy recenzenckiej powszechnemu „ciśnieniu” ideologii państwowej „Tygodnik Powszechny” sprzyjał rapsodykom „w ich budowaniu teatru narodowego i religijnego równocześnie”12.

6 grudnia 1948 roku Kudliński został nagle wezwany z Zakopanego, gdzie akurat przebywał, do Krakowa. Na miejscu aresztowali go funkcjonariusze bezpieki. Po długim, prawie dwuletnim śledztwie, stanął przed sądem oskarżony o uprawianie „nielegalnej, antyustrojowej działalności politycznej”. 8 sierpnia 1950 roku zapadł wyrok: 7 lat więzienia. W czasie, gdy Kudliński siedział w więzieniu, w dniach 17-18 lutego 1953 roku odbył się w Warszawie Ogólnopolski Zjazd Teatralny. Roztrząsano na nim m.in. sprawę „niebezpiecznego” dla ustroju Teatru Rapsodycznego. Dwa miesiące później, 30 kwietnia, Teatr Rapsodyczny przestał istnieć.

Kudliński wyszedł na wolność dwa lata po likwidacji. Od razu skierował swoje kroki
do redakcji „Życia Literackiego”, gdzie bez problemu znalazł zatrudnienie. Po pewnym czasie przeniósł się jednak do „Tygodnika Powszechnego”. Na restytucję Teatru Rapsodycznego nie musiał długo czekać. Nastąpiła już w 1957 roku. Kudliński wrócił więc do swych obowiązków „nadwornego” recenzenta rapsodyków. W ciągu dziesięciu lat, do ostatecznej likwidacji Teatru w roku 1967, napisał 33 teksty krytyczne na 40 przedstawień13.

Swoją pracę w tym nowym dla zespołu Kotlarczyka okresie rozpoczął od przypomnienia podstawowych założeń stylu rapsodycznego. Wciąż miał przed oczyma teatr, który zostawił w 1948 roku, kiedy szedł do więzienia. Tamten zespół był najlepszym, na jaki mógł zasłużyć dyrektor Kotlarczyk. Spektakle przyciągały liczną widownię, nawet zagorzali przeciwnicy rapsodyków musieli im przyznać profesjonalizm i kunszt słowa, do jakiego doszli przez lata wspólnej pracy. A teraz, po reaktywacji, „zmienia się (…) strategia krytyka wobec Rapsodyków. Z konstruktora programu i stylu przemienia się on, jeśli tak wolno powiedzieć, w stróża dawnego porządku (…) Kryzys i przesilenie (…) wiąże z nadmierną ekspansją prawdziwego teatru, z odgrywaniem dramatu”14. Osobny problem stanowiły braki warsztatowe nowych aktorów. Dopiero co przyjęci nie byli w stanie sprostać wymaganiom stylu rapsodycznego. Kudliński pisał gorzko: „niestety aktorstwo, które było niegdyś najmocniejszą stroną tego teatru, jest dziś jego stroną najsłabszą”15. Wytykał wady wymowy, niedoskonałość emisji głosu16.

Kudliński dostrzegał, oczywiście, także dobre strony spektakli. Chwalił reżyserski debiut Michałowskiej – Dzieje Tristana i Izoldy, docenił List do ludożerców Malaka.
Pisał z aprobatą o Witeziu w tygrysiej skórze, Prawdziwej historii zdobycia Meksyku. Podkreślał walory przedstawienia Chopin, czyli Fortepian i pióro. Miał jednak poważne zarzuty wobec inscenizacji tekstów dramatycznych. Nie mógł się zgodzić na „pogwałcenie faktury dramatycznej Norwida [na] szablon: wzniosły i posągowy, za pomocą którego Kotlarczyk uniformizuje poetykę różnych przecież tekstów (Kleopatry, Tyrteja i Pierścienia wielkiej damy)”17. Ogromnym zawodem dla Kudlińskiego okazały się jubileuszowe Dziady z 1961 roku. Krytykował zwłaszcza inscenizację, niemającą nic wspólnego z teatrem ogromnym, o którym marzył Wieszcz. Gromy spadły też na aktorów, nawet na Michałowską, dotąd przez Kudlińskiego chwaloną18.

Teatr Rapsodyczny przestał istnieć 1 września 1967 roku. Dyrektor Kotlarczyk, rozgoryczony i złamany beznadziejną walką o swój wymarzony teatr słowa, dał upust emocjom w małej książeczce zatytułowanej Reduta Słowa19. Pisał bardzo ostro o wszystkich, którzy w mniejszym lub większym stopniu przyczynili się do likwidacji jego zespołu. Za ostatnie recenzje dostało się także Kudlińskiemu, który został określony jako „ogromnie życzliwy koniunkturalista”20.

Kudliński z pewnością nie zasłużył na taką opinię. Jego krytyka nie była skierowana przeciwko rapsodykom. Wręcz przeciwnie. Starał się być rzetelnym kronikarzem teatru Kotlarczyka, opisywać go możliwie najobiektywniej, ale jego teksty są przede wszystkim dowodem wielkiej troski jaką otaczał krakowski zespół. Chyba naprawdę
„drżał o styl rapsodyczny”21. Pamiętał pierwszy okres działalności Teatru, w swoich tekstach wciąż wyrażał nadzieję, że czasy świetności rapsodyków jeszcze powrócą. „Bronił im wejścia do prawdziwego teatru22. Wolał słuchowisko od widowiska i ten fakt stał się płaszczyzną nieporozumienia między nim a Kotlarczykiem. W Rodowodzie polskiego teatru Kudliński daje wyraz temu, że nie znosi tandety i jest gotów walczyć o wysoką jakość narodowej sceny. Jego dwadzieścia sześć lat spędzonych z Teatrem Rapsodycznym jest dla krakowskiego zespołu wielkim wyróżnieniem.

Nota

Imiona: Tadeusz Stanisław Aleksander

Nazwisko: Kudliński

Data i miejsce urodzenia: 10.11.1898, Kraków

Data i miejsce śmierci: 8.10.1990, Kraków

Wykaz tytułów książkowych (wg kolejności publikacji):

  • Pierwsza miłość panny Elo i inne nowele o sporcie, 1928 (wyd. 1929), zbiór nowel.

  • Smak świata, 1929 (wyd. 1930), powieść.

  • Wuj Rafał i spółka, 1931 (wyd. 1936), powieść.

  • Wygnańcy Ewy, 1932 (wyd. w tym samym roku), powieść.

  • Uroki, wyd. 1938, powieść.

  • Farbowane lisy: powieść, wyd. 1947, powieść.

  • Świętokradca, wyd. 1947, powieść.

  • Dziedzictwo zemsty: pół-powieść, wyd. 1947, powieść.

  • Pod teatralną szminką, wyd. 1957, zbiór recenzji.

  • Dagerotyp Mr. Drumma, wyd. 1958, powieść.

  • Dziedzictwo zemsty: opowieść, wyd. 1959, powieść.

  • Rumieńce wolności, wyd. 1959, powieść.

  • Z tarczą czy na tarczy, wyd. 1960, powieść.

  • Gniew o Szoszannę: powieść z dawnych dziejów Izraela, wyd. 1963, powieść.

  • Maska i oblicze teatru: zarys wiadomości o teatrze, wyd. 1963, opracowanie teoretyczne.

  • Młodości mej stolica, wyd. 1970, pamiętnik.

  • Rodowód polskiego teatru, wyd. 1972, opracowanie teoretyczne.

  • Dawne i nowe przypadki „teatrała”, wyd. 1975, publicystyka.

  • Opowiadania złośliwe i przewrotne, wyd. 1980, zbiór opowiadań.

  • Starość nie radość, wyd. 1992, pamiętnik.

Kudlińskiego można śmiało określić „stróżem” jakości polskiej sztuki. W Rodowodzie polskiego teatru podkreśla, że Polacy nie potrafią stworzyć własnej, nie biorącej wzorów z zagranicy, narodowej sceny. Zauważa, wbrew „poprawności politycznej”, że korzenie polskiego teatru sięgają nie tylko czasów pogańskich, a więc pierwotnej słowiańszczyzny, ale i rodzącego się na ziemiach polskich w X w. chrześcijaństwa. Kudliński interesuje się teatrem religijnym, bada jego genezę, z chęcią sięga do tekstów dramatów liturgicznych, misteriów. Może się to wiązać z jego „rapsodyczną” przygodą, współpracą z krakowskim teatrem Mieczysława Kotlarczyka. Kotlarczyk marzył o wskrzeszeniu dawnych misteriów, Teatr Rapsodyczny miał silnie zaakcentowany rys religijny. Kudliński kocha teatr, opisuje go takim jaki jest, nie posługuje się nim w celu poparcia własnych tez. Dlatego jego pisarstwo teatralne, dziś trochę zapomniane, jest niewątpliwie ważną i inspirującą lekturą.

Bibliografia wykorzystana w pracy:

  • Lekcja teatru Tadeusza Kudlińskiego, Kraków 1984.

  • Mieczysław Kotlarczyk, Reduta słowa. Kulisy dwu likwidacji Teatru Rapsodycznego w Krakowie, Londyn 1980.

  • Tadeusz Kudliński, Powrót Rapsodyków, „Tygodnik Powszechny” 1957, nr 48.

  • Tadeusz Kudliński, Rapsodyczny „Don Juan”, „Tygodnik Powszechny” 1958, nr 13.

  • Jacek Popiel, Los artysty w czasach zniewolenia. Teatr Rapsodyczny 1941-1967, Kraków 2006

  • Teatr Rapsodyczny, Kraków 1948.

Kacper Gugała

1 Cyt. za A. Hausbrandt, Biogram Tadeusza Kudlińskiego, Lekcja Teatru Tadeusza Kudlińskiego, Kraków 1984, s. 114.

2 Tamże, s. 114.

3 Tamże, s. 119.

4 Tamże, s. 118.

5 Geneza Teatru Rapsodycznego jest związana przede wszystkim z osobą Mieczysława Kotlarczyka. Tadeusz Kudliński odegrał w tej sprawie istotną rolę jako działacz „Unii”. Podstawy ideowe, kształt i forma teatru pochodziły od Kotlarczyka, z inicjatywy zaś Kudlińskiego „Unia” roztoczyła opiekę nad nowopowstałym zespołem. Więcej o wątpliwościach, jaką rolę odegrał w powstawaniu Teatru Rapsodycznego Kudliński, pisze Jacek Popiel w swoim opracowaniu Los artysty w czasach zniewolenia. Teatr Rapsodyczny 1941-1967, Kraków 2006.

6 T. Kudliński, Teatr Rapsodyczny, Kraków 1948, s. 25.

7 J. Popiel, Los artysty w czasach zniewolenia. Teatr Rapsodyczny 1941-1967, Kraków 2006, s. 38.

8 J. Ciechowicz, Opisywanie teatru. Tadeusz Kudliński o Teatrze Rapsodycznym w: Lekcja teatru Tadeusza Kudlińskiego, dz. cyt., s. 54.

9 Tamże, s. 55.

10 Tamże.

11 J. Ciechowicz, dz. cyt., s. 55.

12 Tamże, s. 55.

13 Tamże, s. 60.

14 Tamże.

15 T. Kudliński, Rapsodyczny „Don Juan”, „Tygodnik Powszechny” 1958, nr 13.

16 Por. T. Kudliński, Powrót Rapsodyków, „Tygodnik Powszechny” 1957, nr 48.

17 J. Ciechowicz, dz. cyt., s. 63. Opis Dialogów miłości Norwida w realizacji Teatru Rapsodycznego. Premiera odbyła się 12 listopada 1960 roku.

18 Tamże, s. 64.

19 M. Kotlarczyk, Reduta słowa. Kulisy dwu likwidacji Teatru Rapsodycznego w Krakowie, Londyn 1980.

20 Tamże, s. 97.

21 J. Ciechowicz, dz. cyt., s. 56.

22 Tamże, s. 64.

Dodaj komentarz