Prześladowca i ofiara

„Ofiara” w reż. Adama Sajnuka w Teatrze WARSawy w Warszawie.Pisze Tomasz Miłkowski w Stolicy.

Pełen narastającego napięcia spektakl „Ofiara” według Saula Bellowa w reżyserii Adama Sajnuka rozpoczyna się od spotkania dawnych kolegów – nowojorskiego dziennikarza Asy Leventhala (Grzegorz Małecki) i bezrobotnego włóczęgi Kirby ego Allbee’ego (Adam Sajnuk). Kiedyś to Albee próbował pomóc Leventhalowi w uzyskaniu posady, ale dzisiaj stoczył się na dno, a winą za ten stan rzeczy obarcza właśnie jego, a przy okazji wszystkich Żydów. Narosłe od wieków wzajemne uprzedzenia, rasowe i społeczne (syty nie zrozumie głodnego), gwałtownie eksplodują.

Asa broni się przed tym niedorzecznym zarzutem, ale raz rzucone oskarżenie uwiera jak kamyk w bucie, uruchamia spiralę strachu. Allbee jest jak wirus, który bierze w posiadanie ducha i ciało ofiary. Grzegorz Małecki sugestywnie ukazuje stopniowy proces rozpadu osobowości bohatera zżeranego przez na-dodpowiedzialność za swoje czyny. Cały jego ustabilizowany świat wali się w gruzy, Allbee panoszy się w jego domu. Los Leventhala wydaje się przesądzony, Allbee triumfuje. Czy jednak na pewno? To nie takie proste, to nie jest gra w odwracanie ról kata i ofiary, prześladowca też nie umknie swemu losowi.

Mądre, przenikliwe przedstawienie w Teatrze WARSawy, rzucające światło na ludzkie lęki, świetnie zagrane, dowodzi – w ślad za Bellowem – jak pozornie nieważne zdarzenie może całkowicie odmienić nasz i cudzy los, a strach zawładnąć duszą.

„Prześladowca i ofiara”
Tomasz Miłkowski
Stolica nr 10/11/10/11-14
28-10-2014

Dodaj komentarz