Maciej Maciejewski – wspaniały jubileusz, smutnie zaniechany…

1 października Pan Maciej Maciejewski, wspaniały aktor teatralny i filmowy obchodził 100-lecie urodzin! Tak, ukończył 100 lat!

Z tej okazji w Teatrze Polskim w Warszawie, z którym Jubilat był związany 26 lat (z dwuletnią przerwą, gdy występował w stołecznym Dramatycznym) odbyło się urodzinowe spotkanie.

Na swoim portalu, Teatr Polski informował, o dacie i godzinie uroczystości jubileuszowej Pana Macieja Maciejewskiego, zaznaczając, że wstęp jest wolny. Licząc zapewne na liczny udział znawców teatru i miłośników sztuki aktorskiej…

Idąc na to niezwykłe spotkanie urodzinowe, obawialiśmy się, że może nie starczyć miejsc siedzących, a i stojących, w wytwornym saloniku Teatru Polskiego, bo zapewne przybędzie wiele osób chcących uhonorować Pana Macieja Maciejewskiego w 100-lecie urodzin.

Jakże głęboko się rozczarowaliśmy…

 

Było nam wstyd. Było nam strasznie wstyd. Na spotkanie tego wspaniałego aktora, ucznia najwybitniejszych ludzi teatru z Iwo Gallem, Leonem Schillerem, Arnoldem Szyfmanem, Mieczysławem Kotlarczykiem na czele, odtwórcy ponad 100 ról w samym tylko Teatrze Polskim (a przecież Pan Maciej Maciejewski występował także w teatrze w Grodnie, Krakowie, Gdyni, Łodzi), przyszło tylko kilka osób, nie licząc Andrzeja Seweryna, dyrektora naczelnego Teatru Polskiego, który był obecny z urzędu i, z tego samego powodu, przybyłego Jarosława Gajewskiego, zastępcy dyrektora naczelnego i dyrektora artystycznego tegoż teatru oraz kilku osób z obsługi teatru.

Ze sporego zespołu aktorskiego Teatru Polskiego, w którym są osoby w różnym wieku i zróżnicowanego stażu zawodowego, przyszła tylko (!) aktorka Ewa Domańska.

Czyżby wszyscy artyści tej sceny mieli tego dnia inne zajęcia, które nie pozwoliły im na uhonorowanie swojego starszego Kolegi? Czy może, jak to teraz jest w zwyczaju, po prostu mieli to w nosie?

Dlaczego jeden z wykładowców w Akademii Teatralnej, będący członkiem zespołu artystycznego Teatru Polskiego, niedość, że sam nie przyszedł na tę uroczystość, ale nie zmobilizował swoich uczniów, adeptów aktorstwa do uhonorowania wspaniałego jubileuszu starszego Kolegi? Może dowiedzieliby się czegoś ciekawego, poobcowali z legendą teatru, zadali pytania…

Zresztą nie było także najmłodszych aktorów sceny Polskiego…

Nie było nikogo z władz organizacji zawodowej aktorów czyli ZASP. Mało tego, na jej portalu w zakładce „Jubileusze” 2014 rok kończy się na kwietniu… O jubileuszu Pana Macieja Maciejewskiego, gdyśmy to sprawdzali (2 października br.) nie było ani wzmianki.

Urodzin Pana Macieja Maciejewskiego nie odnotował także portal e-teatr…

Wstyd wspominać, że zabrakło na nim także krytyków teatralnych. Zapewne łatwiej napisać „miażdżąca” recenzję z kolejnego spektaklu niezaprzyjaźnionego reżysera z niezaprzyjaźnionej sceny, niż pokonać własne lenistwo i przyjść na niecodzienne spotkanie…

Nie było także nikogo z władz stolicy, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, z Polskiego Radia, Polskiej Telewizji, z którymi Jubilat też był związany. Zagrał tam wiele, wiele pięknych ról… Nie było przedstawicieli obecnych mediów…

Słowem nie było tych, którzy powinni tam być, by się czegoś dowiedzieć (młodzi), by uhonorować Jubilata i Jego dorobek zawodowy (koledzy z Teatru Polskiego i ZASP), by docenić długie, ciekawe, rzetelnie pracowite życie i o nim poinformować (media), by złożyć hołd i podziękowania Człowiekowi, Artyście, który – w świetnej formie – wspominał swoich nauczycieli, kolegów, role, teatry, sypał anegdotami, dowcipnie reagował na laudację dyrektora Andrzeja Seweryna, i wyczerpująco odpowiadał na pytania prowadzącego spotkanie z Jubilatem, krytyk teatralny i profesor w Akademii Teatralnej (!), Janusz Majcherek.

Zgromadzeni wraz z Jubilatem, Panem Maciejem Maciejewskim, wypili lampkę szampana… Było miło… Mimo wszystko… Chociaż…
Grażyna Korzeniowska

 

Ze strony Teatru Polskiego im. Arniolda Szyfmana:

 

Z okazji 100 urodzin znakomitego Aktora, Nestora Teatru Polskiego – Macieja Maciejewskiego 1 października odbyło się w Teatrze Polskim uroczyste spotkanie. Rozmowę z Jubilatem poprowadził Janusz Majcherek. Dyrektor Andrzej Seweryn podziękował Jubilatowi za wyjątkowy dorobek aktorski oraz za ponad 100 ról, które zagrał na scenach teatralnych.

Maciej Maciejewski urodził się 1 października 1914 roku w Augustowie.

Szkołę średnią ukończył w Kielcach w roku 1935. Po zdaniu egzaminu maturalnego został powołany do Szkoły Podchorążych Rezerwy w Zambrowie.

W 1936 roku wyjechał na studia śpiewacze do Warszawy. Kształcił się w Studiu Operowym przy Operze Warszawskiej. Na scenie operowej debiutował w roku 1938 partią Janusza w Halce Stanisława Moniuszki.

Brał udział w kampanii wrześniowej w stopniu dowódcy plutonu. Pod Lwowem został ciężko ranny. Po wyjściu ze szpitala ukrywał się. W latach 1940-41 pracował w polskim Teatrze „Lalki i Aktora” w Grodnie.

Od 1941 roku przebywał w Warszawie pracując w Banku Cukrowniczym i ucząc się w konspiracyjnym studiu Iwo Galla. Po upadku powstania udał się do Krakowa, gdzie wstąpił do nowego studia Galla, które ukończył w roku 1946. W tym czasie występował także w teatrach krakowskich: Rapsodycznym i Grotesce. W latach 1946-48 występował w Teatrze Wybrzeże w Gdyni. W 1947 r. zdał egzamin eksternistyczny, a w rok później przeniósł się do Łodzi. Zaangażował się do Teatru Wojska Polskiego, prowadzonego przez Leona Schillera. Do Warszawy wrócił w roku 1949.

W latach 1949 – 1999 związany był z Teatrem Polskim w Warszawie. (z krótką przerwą: 1956-59 w Teatrze Dramatycznym). Stworzył tu blisko 100 ról. m.in.: Dziennikarza i Wernyhory w Weselu Wyspiańskiego, Króla w Ubu Królem Jarry, Don Fernanda w Cydzie Corneille’a, Markiza Ricardo w Psie ogrodnika Lope de Vegi, Rembo w Damach i huzarach Fredry, Jankiela w Panu Tadeuszu Mickiewicza, Jakuba w Żywocie Józefa Reja, Pożarskiego w Chłopcach Grochowiaka.

Został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi (1967), Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1975), Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski (1987) oraz Medalem za Wojnę Obronną 1939 (1987). Posiada Medal X-lecia (1955), Medal XXX-lecia (1975) i Medal XL-lecia PRL (1985) oraz Złotą Odznakę Honorową — za Zasługi dla Warszawy.

 

 

 

 

Dodaj komentarz