Od przodu i od tyłu

Nagrodę za najlepsze przedstawienie 12. Ogólnopolskiego Przeglądu Monodramu Współczesnego w Warszawie otrzymał spektakl Od przodu i od tyłu w wykonaniu Mateusza Nowaka w reżyserii Stanisława Miedziewskiego. O monodramie pisze Tomasz Miłkowski:

Kto dzisiaj czyta Powrót posła (który znikł z lektur szkolnych)? Albo kto czyta błyskotliwą książkę Karola Zbyszewskiego Niemcewicz od przodu i od tyłu? Czyta z pewnością Mateusz Nowak, który wraz ze Stanisławem Miedziewskim napisał scenariusz swego najnowszego monodramu Od przodu i od tyłu. Pamflet Zbyszewskiego na schyłek Rzeczypospolitej, rodaków koszmarne wady i zapóźnienie cywilizacyjne, brak wyobraźni, zastępowany demonstrowaną tężyzną i (pozorną) gotowością do poświęcenia dla ojczyzny, to doskonały punkt wyjścia do refleksji o współczesnej kondycji Polaków. Treść opowieści, w której przewijają się dziesiątki postaci, a główna rola narratora przypada Julianowi Ursynowi Niemcewiczowi, posłowi inflanckiemu, dotyka bolesnego okresu schyłku rzeczypospolitej szlacheckiej, w tym czasów Sejmu Wielkiego i Konstytucji Trzeciego Maja. Ale rzecz o polskich omamieniach, prywacie, korupcji, bigoterii i krótkowzroczności ma nie tylko walor pouczającej lekcji historii. Nad spektaklem unosi się duch Gombrowicza z jego krytycznym, groteskowym ujęciem polskości.

Spektakl zaczyna się w chwili, kiedy „stara k… nareszcie umarła”, czyli po śmierci carycy Katarzyny, kiedy przez Niemcewiczem, osadzonym w twierdzy szlisselburskiej, otwiera się wolność. Całość kończy się przybyciem Niemcewicza u boku Kościuszki do Ameryki. Pomiędzy tymi dwoma zdarzeniami rozwija się opowieść o dorastaniu, posłowaniu, miłosnych i politycznych podbojach Juliana aż po koniec marzeń wraz ze zwycięstwem Targowicy.

Szyderczym dopełnieniem pamfletu Zbyszewskiego jest wykorzystany trafnie fragment powieści Jerzego Żurka Casanova, w którym legendarny kochanek ze zgrozą wspomina, jak nie sprostał seksualnie carycy. Naturalistyczny opis nieudanego coitus aktor melorecytuje, skandując poszczególne frazy opowieści o kompromitującym spotkaniu, wzmacniając i osłabiając siłę głosu, wznosząc go na wyższe rejestry jakby wykonywał arię i wczytywał się w rozłożoną wcześniej na pulpicie partyturę.

W spektaklu widać rękę reżyserską Stanisława Miedziewskiego, który stosuje czytelne znaki, często zakodowane w kostiumie. Tak jest i tym razem – Mateusz Nowak pojawia się na scenie w paradnej sukni carycy. Wystarczy jedna drobna modyfikacja, kiedy aktor przednią część sukni zarzuca na prawe ramię, aby stała się oczywistą aluzją do stroju koronacyjnego Stanisława Augusta. Inne drobne zmiany pozwalają wydobyć detal spodni, a odpowiednio dobrany ruch czy też znaczący spoczynek na krześle z zadziwiającą łatwością mnoży postacie przywoływane przez aktora na scenę.

Mateusz Nowak panuje nad materiałem, jego założoną pstrokacizną i momentami, kiedy celowo „wychodzi” poza postać, nawiązując bez mała prywatny kontakt z widzem albo dialogując z powoływanymi na moment cieniami postaci (niektóre z nich parodiuje). Forma opowieści jest jego sojusznikiem, wzmacnia wymowę spektaklu, który odwołuje się do dobrej tradycji teatru jednego aktora – pobudzania rozmowy z widzem, stawiania ważnych pytań, nieobojętnych dla publiczności.

„W tych pociesznych figurach – pisał Jarosław Cymerman – w które wciela się Nowak, zaczynamy widzieć samych siebie i dociera do nas, że bez tej naszej ślepej miłości do złotej wolności, bez tego „jakoś to będzie” byłoby nam dużo łatwiej ułożyć się w tym miejscu na mapie, w którym przyszło nam żyć” [http://teatralny.pl/recenzje/czerep-rubaszny,671.html].

 

Tomasz Miłkowski

OD PRZODU I OD TYŁU – Dzielnicowy Dom Kultury „Węglin” w Lublinie
spektakl inspirowany książką Niemcewicz od przodu i tyłu Karola Zbyszewskiego, występuje Mateusz Nowak, scenariusz Stanisław Miedziewski i Mateusz Nowak, reżyseria Stanisław Miedziewski,kostium: Magdalena Franczak, produkcja Dzielnicowy Dom Kultury „Węglin” w Lublinie i Tetar Rondo w Słupsku, premiera w Teatrze Rondo w Słupsku, 27 marca 2014

Dodaj komentarz