KRÓL LEAR

W spektaklu w reżyserii Jacquesa Lassalle’a zadufany w swojej królewskości Lear w koronacyjnym, obficie sfałdowanym płaszczu zbliża się krok po kroku do śmiertelnej koszuli, kiedy jest wwożony na scenę na wózku, a wreszcie w finale, kiedy na plecach taszczy martwe ciało Kordelii. Oto droga ze szczytu na dno, gdy świat ukazuje mu się w całym swym okrucieństwie. Droga od skłamania do prawdy. Od pozoru do realności. Od sukcesu do klęski. A może inaczej: od klęski do zwycięstwa? Tę niejednoznaczną drogę pisze swoją rolą Andrzej Seweryn, którego Lear spada z wysokości, aby oszaleć i w stanie szaleństwa spojrzeć wreszcie światu prosto w twarz. Okazuje się, że żył do góry nogami i dopiero poniżenie, szaleństwo dają mu jasność widzenia.

Przedstawienie w Teatrze Polskim tchnie monumentalnością, w dużej mierze za sprawą przestrzeni, sceny obitej bejcowanymi deskami z wielkimi przesuwanymi ścianami. W tle biały ekran horyzontu zamienia się na długie chwile w obrazy szalejącej burzy, a w scenach finałowych w krwawą bitwę malowaną tylko coraz bardziej intensywną czerwoną barwą na ekranie, a potem sylwetkami maszerujących żołnierzy.

tm

KRÓL LEAR Williama Szekspira, tłum. Stanisław Barańczak, reżyseria Jacques Lassalle, scenografia i kostiumy Dorota Kołodyńska, muzyka Mirosław Jastrzębski, reżyser światła Mirosław Poznański, projekcje Mikołaj Molenda, współpraca scenograficzna Arkadiusz Chrustowski, Teatr Polski, premiera 26 kwietnia 2014

Dodaj komentarz