Wiedźma grasuje w Studio

Tomasz Miłkowski o spektaklu JAK ZOSTAŁAM WIEDŹMĄ Doroty Masłowskiej w reżyserii Agnieszki Glińskiej w Teatrze Studio pisze w „Przeglądzie”:

Zgłodniała Wiedźma szuka dziecka. Wiadomo, do zjedzenia. Od dwóch lat nic nie jadła. Pech chce, że napotyka grzeczną Dziewczynkę. Mięso grzecznej dziewczynki to dla Wiedźmy śmiertelne zagrożenie. Potrzebuje je zmieszać z Niegrzecznym Chłopcem. Tylko jak tego dokonać? Tak to się zaczyna w bajce Doroty Masłowskiej.

Wiele w tej opowieści motywów bajkowych, znanych od niepamiętnych czasów (kłania się się Baba Jaga), ale równie wiele nowości – wynalazków, pomocnych w polowaniu na dzieci, kosmetyków wiedźmowych czy krajobrazów krainy snów. Wiele też refleksów współczesnego życia, echa gonitwy konsumpcyjnej i reklamowego szaleństwa. Sceniczną wersję bajki Agnieszka Glińska nasyciła nie tylko kolorem ekscentrycznych kostiumów i wirującym ruchem, ale także projekcjami animacji i muzyką zespołu Voo voo. Aktorzy odnaleźli się w tym świecie idealnie, zdesperowana Wiedźma Kingi Preis trzymała całość nas wodzy (nawet drobną awarię mikroportu wykorzystała jako atut sceniczny), Dziewczynka Dominiki Ostałowskiej ukazywała zagubienie we śnie, a jej Konik Bujany Pawła Wawrzeckiego z determinacją usiłował ruszyć z kopyta. Opowieść toczyła się wartko, z poczuciem rytmu i humoru. Wszystkim się podobało, choć niektórzy po premierze pytali, czy to aby dzieci zrozumieją? Spokojnie, dzieci są inteligentniejsze od dorosłych.

 

Tomasz Miłkowski

 

JAK ZOSTAŁAM WIEDŹMĄ Doroty Masłowskiej, reż. Agnieszka Glińska, scen. Agnieszka Zawadowska, muz. Wojciech Waglewski, animacje Antonina Benedek, Teatr Studio, premiera 28 maja 2014

Dodaj komentarz