Oniegin w Studiu

Teatr Studio zaprasza na na kolejną premierę w sezonie, na Oniegina wg genialnego poematu Puszkina w reżyserii Ireny Jun. Premiera już 27 kwietnia.

W Onieginie najważniejsza jest miłość.
A więc o miłości.

O nas samych, wciąż oczekujących, szukających miłości.
Ona – kocha, on odrzuca jej miłość.
A kiedy, po pewnym czasie,  zakochuje się w niej,
ona, choć kochana, nadal go odtrąca.

Harlequin?

Nie, romans wierszem, którego autorem
jest najwybitniejszy poeta Rosji, Aleksander Puszkin.

Irena Jun

 

 

Aleksander Puszkin

ONIEGIN

PRZEKŁAD
Julian Tuwim
Adam Ważyk

REŻYSERIA I ADAPTACJA
Irena Jun

SCENOGRAFIA I KOSTIUMY
Aleksandra Semenowicz

REŻYSERIA ŚWIATŁA
Piotr Pawlik

OPRACOWANIE MUZYCZNE
Bartosz Blachura

WYSTĘPUJĄ
Justyna Bielecka
Marta Juras
Irena Jun
Mateusz Damięcki
Modest Ruciński
Krzysztof Stelmaszyk

PREMIERA 27/04/2014

Poemat Puszkina w adaptacji i reżyserii Ireny Jun. Eugeniusz Oniegin to człowiek znudzony życiem. Dzięki licznym podróżom miał szansę poznać smak wielkiego świata. Jednak szczęścia tam nie odnalazł. Wrócił na wieś. Tam również szczęścia nie zaznał. Uwiódł ukochaną przyjaciela, a jego postrzelił w pojedynku. Następnie wzgardził miłością pięknej Tatiany. Po latach role się odwróciły. To ona odrzuca jego uczucie. Eugeniusz Oniegin to dramat trudnych wyborów. Każda  z podjętych decyzji niesie za sobą tragiczne konsekwencje. Opowieść o tym, jak przyjaźń przegrywa z miłością, a miłość  ze śmiercią. Piękno poetyckiego języka w kunsztownym przekładzie Juliana Tuwima sprawia, że historia sprzed dwustu lat 
pozostaje nadal żywa.

 

 

Irena Jun o Onieginie

W Onieginie najważniejsza jest miłość.
A więc o miłości.

O nas samych, wciąż oczekujących, szukających miłości. Ona – kocha, on odrzuca jej miłość. A kiedy, po pewnym czasie, zakochuje się w niej, ona, choć kochana, nadal go odtrąca.

Harlequin?

Nie, romans wierszem, którego autorem jest najwybitniejszy poeta Rosji, Aleksander Puszkin.

Chciałabym, żeby wiersz brzmiał jak muzyka.

Forma spektaklu?

Ascetyczna.

Będzie grany we foyer. Wielkie emocje blisko widza. Choć nie bez dystansu i ironii. Obok zaangażowania, namiętności równie żywe są poczucie humoru i zabawa. Widz będzie miał wrażenie obcowania z dwiema osobami w jednym: aktorem i Puszkinowską postacią. Aktorzy będą opowiadać o swoich postaciach, czasami się w nie wcielając. Dystans i ironię zbudują także scenografia (ONIEGIN to teatr bez mebli, pozbawiony tzw. małego realizmu, to otwarta, umowna, ascetyczna przestrzeń) i muzyka (Modest Ruciński wykona arię Leńskiego z opery Czajkowskiego – cóż może być bardziej wzruszającego i śmiesznego jednocześnie jak opera). I wreszcie sam język, który tak bardzo odbiega od tego, jak porozumiewamy się na co dzień.

Tatiana- Maja Juras, Oniegin – powracający do teatru Mateusz Damięcki, Leński – Modest Rudziński, Olga – Justyna Bielecka, Poeta- a także ktoś kto może być wszystkim – Krzysztof Stelmaszyk i Irena Jun w roli Niani, mamy, ciotki.

Opracowanie muzyczne – Bartosz Blachura.

Dodaj komentarz