Debiut powieściowy Katarzyny Michalik-Jaworskiej

Nakładem wydawnictwa Dobra Literatura ukazała się debiutancka powieść Katarzyny Michalik-Jaworskiej, dziennikarki i recenzentki teatralnej, szefującej Kołu Młodych Polskiej Sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyki Teatralnej (AICT/IATC), często goszczącej na łamach „Yoricka”.

Powieść Pomyślę o tym jutro zebrała już dobre opinie i recenzje (część z nich publikujemy), toteż autorka zapowiada następne książki. Na mapie młodej prozy pojawiło się nowe nazwisko.

 

Najtrudniejsze przypadki ciężko chorych dzieci wpisują się w codzienność Marty, trzydziestoletniej pielęgniarki na oddziale kardiologii, burząc to, w co wierzyła, i odbierając jej poczucie równowagi. Miłość, przyjaźń, małżeństwo – te słowa nabierają dla Marty nowego znaczenia. Osoby, które spotka, będą dla niej swoistym drogowskazem i inspiracją do podjęcia zaskakujących decyzji.

Wstaję i powoli ruszam schodami na oddział. Wszystko jest jak zawsze. Świat się nie zatrzymał. Nikt nawet nie przejął się tym, co przed chwilą zaszło. Kolejny dzień pracy. Jak każdy od dziesięciu lat. Zaraz za portierką skręcam w pierwsze drzwi na prawo. Nie mam siły pokazać się którejś z dziewczyn. Nie chcę zobaczyć w ich oczach, że to nie ma znaczenia, że nie wolno dać się ponieść emocjom. Nasze motto. Inaczej nie mogłabym tu pracować. Co zatem zdarzyło się dziś? Czy to jest ten osławiony kryzys, przed którym ostrzega nas starszy personel? Uporządkuj myśli – przywołuję siebie.Jesteś Scarlett O’Hara. Pomyślisz o tym jutro oddech, odwrót i uśmiech numer trzy do małego pacjenta.

O powieści:

„Co robić, kiedy życie układa karty inaczej, niż się zapowiadało. Co robić, jeśli patrzy się od lat na nieszczęście rodziców, tracących swoje dzieci, kiedy nie można zapobiec najgorszemu, bo medycyna jest bezradna. Co robić, kiedy marzenia o własnym dziecku rozwiewają się, poukładane życie rozpada i wygląda na to, że już nic dobrego cię nie czeka. W takim stanie ducha znajdzie się Marta, pielęgniarka z powołania, bohaterka tej emocjonalnej opowieści, w której śmierć ociera się o nadzieję, pragnienie życia sąsiaduje z odrętwieniem, radość studzi smutek. Znajomość kobiecej psychiki i umiejętność tworzenia intrygującej fabuły, budowanej z codziennych drobiazgów, czyni z tej powieści rodzaj gabinetu terapeuty, w którym autorka zajmuje się odbudową złamanych serc. Toteż czyta się tę książkę niczym wartką powieść detektywistyczną, z tą różnicą, że nie chodzi o to, kto zabił, a kto ocalał”

Tomasz Miłkowski, krytyk, publicysta i dziennikarz

„To się czyta! Mimo trudnych tematów, które porusza autorka. Dobrze skonstruowana fabuła trzyma w napięciu, a historia „wzięta z życia” wykracza poza banał”.

Justyna Hofman – Wiśniewska, dziennikarka, publicysta, krytyk teatralny

„Barwny język, zaskakujące zwroty akcji, umiejętność budowania nastroju, operowania kolorem, postaci aż za prawdziwe, czasem irytujące naiwnością, czasem rozbrajające gestem, czasem dające cień szansy na uśmiech, czasem porażające bezradnością, czasem walczące wbrew rozsądkowi…Poczytajcie, polecam…”.

Dobrochna Kędzierska, dziennikarka i publicystka

„Powieść czytało się wspaniale! To wielowątkowa i bardzo przemyślana konstrukcja z potęgą miłości w tle.

Zafascynował mnie język powieści jego banalno-reporterska sprawność; ale to tylko pozór. Wiele tu znaczy napięcie i rytm. Zaryzykowałbym stwierdzenie,że ten sposób pisania zdradza więcej, niżby sobie autorka życzyła…

Bardzo śmiałe i zdumiewająco świeże są w bohaterce pragnienia posiadania potomstwa skontrastowane z postawą ukochanego mężczyzny i z nieszczęściem umierających dzieci. To prowadzi aż do starego testamentu i wyroków Boskich. Pięknie!

Jednak łatwość budowania dialogów (czasem zbyt wielka jak np. w rozmowach bohaterki z siostrą Lidką – tu miałem problemy,by przebrnąć) skłania do namawiania,by w przyszłości pomyśleć i o dramaturgii.

Kilka „scen” jest na pewno do zapamiętania; np. przyjście Roberta z opłatkiem na wigilijny dyżur (majstersztyk dramaturgiczny!), nieoczekiwany i spełniony seks z byłym mężem czy irlandzkie rozmowy z ciotką Roberta.

Dziękuję za możliwość przeczytania tej powieści”.

Grzegorz Mrówczyński, reżyser teatralny, aktor, pedagog

 

Katarzyna Michalik-Jaworska (ur. 1980), absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim i Wyższej Szkole Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza. Zawód – dziennikarz (TVN, „Film”, „Cinema”, Kulturaviva, AICT). Krytyk teatralny, członek zarządu Polskiej Sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych AICT. Szefowa Klubu Młodych Krytyków, współorganizatorka Światowego Kongresu Krytyków Teatralnych Warszawa 2012. Jej teksty i eseje teatralne znalazły się również w dwóch publikacjach książkowych – Zawsze teatr oraz Warsztaty krytyki teatralnej.

Dodaj komentarz