TRAMWAJ ZWANY POŻĄDANIEM

TRAMWAJ ZWANY POŻĄDANIEM

Spektakl tchnie autentyzmem przez swoją twardość – niczego nie udaje, ale odsłania psychiczne otchłanie, w których miotają się bohaterowie, zwłaszcza Blanche, niegdyś niemal księżniczka, dziedziczka fortuny, teraz zrujnowana, dosłownie i psychicznie, w ostatniej podróży do kresu marzeń. W kreacji Julii Kijowskiej poruszająca jest „sztuczna bezpośredniość” – Blanche cały czas udaje, gra, próbuje być kimś innym niż jest, ale jej prawdziwa natura życiowego rozbitka, alkoholiczki i nimfomanki, upadłej panienki z dobrego domu, co chwila wynurza się spod maski. Zdziera ją do końca tylko raz – w genialnej scenie finałowej, gdy osaczona, tuż przed oddaniem w ręce pielęgniarzy z zakładu zamkniętego kuli się z lękiem i niemym okrzykiem, który więźnie jej w gardle na widok mężczyzny, który ją zgwałcił.

 

TRAMWAJ ZWANY POŻĄDANIEM Tennessee Williamsa, tłum. Jacek Poniedziałek, reż. Bogusław Linda, scenografia Jagna Janicka, ruch sceniczny Jarosław Staniek, światło Katarzyna Łuszczyk, Teatr Ateneum, premiera 27 lutego 2014

Dodaj komentarz