Dorociński/Damięcki bez tajemnicy

Kochamy Marcina Dorocińskiego za wszystkie jego role filmowe. Bez wyjątku. Natomiast o wiele mniej za kreacje teatralne. Żadnej nie zagrał na miarę swojego niewątpliwego talentu. Oglądając Dorocińskiego najpierw w roli Miszy, pierwszej po jego przejściu do Teatru Ateneum, w spektaklu „Merylin Mongoł” (reż. B. Linda), a teraz w najnowszej premierze „Nastasja Filipowna”, w reżyserii Andrzeja Domalika, w której gra Rogożyna, zastanawiamy się, co go pęta.

Co sprawia, że jego praca sceniczna pozostawia niedosyt? Dlaczego jest niepełna, nieprzekonywająca, wykonawczo ułomna? Odnosimy wrażenie, jakby Marcin Dorociński był zawstydzony sobą na scenie.
Ta postawa udziela się partnerowi. Grzegorz Damięcki zrobił wiele, by jego Myszkin poruszył serca widzów. Niestety, jego rola nie wybrzmiewa, gdyż nie rezonuje z rolą graną przez Dorocińskiego. Damięcki-Myszkin nie znajduje zrozumienia w Dorocińskim-Rogożynie. Nie odnajduje w nim odbicia swoich słów i reakcji. Nie rozumieją się aktorsko, przez co ich postaci tracą na wiarygodności.
Tak doświadczony aktor, jak Marcin Dorociński musi wiedzieć, że z samych przyspieszonych oddechów, nerwicowego kaszlu, śmiechu, odgłosów wymiotów nie zbuduje się wielowymiarowej postaci. To tylko techniczne podpórki, są wiarygodne jedynie wówczas, gdy uruchamia je przeżywanie bohatera.
Owe mankamenty sprawiły, że nie rozumiemy na czym polegał fenomen kobiety, która leży martwa w pokoju obok… Nie ma tajemnicy Nastasji Filipownej… Nie odnajdujemy w rozmowie dwóch zakochanych w niej mężczyzn uroku jej zgubnej siły manipulantki, wdzięku jej kompulsywności rozpieszczonego dziecka, która zakochanego i poniżanego Rogożyna popycha do zbrodni… A może o taką pointę chodziło reżyserowi spektaklu „Nastasja Filipowna”?
Andrzej Domalik zaznacza w programie, że swoje przedstawienie zrealizował wedle pomysłu Andrzeja Wajdy na motywach „Idioty” Fiodora Dostojewskiego.
Gdyby Domalik nie przywoływał pamięci tamtej inscenizacji (premiera – Stary Teatr, Kraków, 17.02.1977 rok, reżyseria Andrzej Wajda), może byłoby łatwiej udźwignąć jego spektakl, usprawiedliwić niedostatki. Ale wśród tych, którzy widzieli inscenizację Wajdy i tamte kreacje Jerzego Radziwiłowicza (Myszkin) i Jana Nowickiego (Rogożyn), i która do dzisiaj tkwi w ich pamięci jako przeżycie metafizyczne, niemal jak dotknięcie Absolutu, spektaklowi w Teatrze Ateneum nie daje szans.
Grażyna Korzeniowska
____________________
Fiodor Dostojewski Nastasja Filipowna
(według pomysłu Andrzeja Wajdy na motywach „Idioty”)
Przekład – Jerzy Jędrzejewicz
Obsada:
Myszkin – Grzegorz Damięcki
Rogożyn – Marcin Dorociński
Adaptacja i reżyseria – Andrzej Domalik
Scenografia – Marcin Stajewski
Kostiumy – Jagna Janicka
Światło – Katarzyna Łuszczyk

Premiera 15 grudnia 2013, Scena 61 Teatru Ateneum w Warszawie

 

Dodaj komentarz